Imię: Wszemiła
Wiek: 20 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3212 Skąd: że znowu?
Wysłany: 14-12-2006, 14:16 Co byście zrobiły gdyby facet was uderzył?
Pytanie raczej kieruje do dziewczyn. Wczoraj dyskutowałam z kumpelą na pewien temat. A mianowicie co zrobiłybyście gdyby wasz chłopak/mąż was uderzył? nie mówie tu juz o typowym damskim bokserze,który bije na każdym kroku bo zupa była zasłona,ale o normalnym facecie którego poniosły nerwy podczas kłótni?
Ja stwierdziłam, że czułabym się upokorzona i dalszy kontynuacja związku była by jak sklejone naczynie.
Imię: czterdzieści cztery
Dołączyła: 04 Lis 2006 Posty: 1201 Skąd: de profundis
Wysłany: 14-12-2006, 14:19
jeżeli to seksualna zabawa-to dobra
a tak na serio, to jeżeli sposobem na rozwiązanie problemu według mojego partnera byłoby uderzenie mnie, rozstalibyśmy się. Pokazywanie dominacji fizycznej nad moimi 47 kilogramami wydaje mi się absurdalne i niepoważne. Nie pozwoliłabym na takie traktowanie siebie, bo podtsawą związku jest komunikacja werbalna:)
Co bym zrobila jakby mnie chlopak uderzyl ??? trudne pytanie moj chlopak z reguly jest opanowany i rzadko mu puszczaja nerwy a jesli by sie tak zdarzylo na pewno bylby to dla mnie szok na poczatku a potem domagalabym sie przeprosin z jego strony.
Oddalabym...
a napewno bym chciala... moze nie na odlew bo moglo by to zrodzic agresje jeszcze wieksza.. a moze.. w skrajnym przypadku bym go znokautowala kolanem, zeby mnie nie zatrzymylam kiedy opuszcze mieszkanie i jego zarazem.
Co do konsekwencji gdybym jednak nie zareagowala agresja zwiazek by sie skonczyl w chwili jakbym tylko otrzasnela sie z ciosu. Nie bedzie mnie nikt bil, chyba ze w trakcie igrszek
Imię: Paweł
Dołączył: 30 Lis 2006 Posty: 96 Skąd: z Glatz
Wysłany: 14-12-2006, 16:19
To straszne gdy chłopak jest w stanie usdezyc dziewczyne... Mam nadzieje ze mi sie to nigdy nie zdarzy, jestem racze opanowany i to moja dziewczyna jest wulkanem emocji, ale gdybym ją uderzył to sam bym odszedł... Nie umiałbym jej potem spojżeć w twarz...
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 14-12-2006, 16:25
trzeba panowac nad nerwami, a bicie pod zadnym pozorem nie jest usprawiedliwione a szczegolnie dziewczyny.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum