Życie to nie bajka.. mimo to wszyscy powinniśmy akceptować wszystkie swoje wady...nauczmy się radzić sobie z problemami...nawet tymi które wydają się być bez rozwiązania..kierujmy się wyłącznie własną opinią...
widze że dużo osób ma tu problemy.
_________________ Nadziei brama strzaskana w pył,
Znów dłonie splecione w modlitwę...†
Życie to nie bajka.. mimo to wszyscy powinniśmy akceptować wszystkie swoje wady...nauczmy się radzić sobie z problemami...nawet tymi które wydają się być bez rozwiązania..kierujmy się wyłącznie własną opinią...
widze że dużo osób ma tu problemy.
daj jej do przeczytania książke pt: w ślepym zaułku wolnośći, dzieci ulicy" . po tej lekturze na pewno otworzą sie jej oczy i będzie pewna zę jest wiele ludzi którzy mają o 100 razy większe problemy niż ona... naprawde polecam... mi pomogło
Imię: Robert
Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 49 Skąd: z Troposfery
Wysłany: 09-12-2006, 22:29
normalnie ten caly temat mnie osłabia, powiedz normalnie jej rodzicom, albo zaproponuj jej wizyte psychologa, ewentualnie sam tam idź i powiedz w czym problem,
nie mozna tego tak lekcewazyc, pisanie o tym na jakimś forum to tylko czesciowe rozwiązanie prroblemó, nawet jesli sie obrazi o to ze jej nie rozumiesz itd moze nawet Cie rzuci, ale jesli naprawde ją kochasz, czy ona cos dla Ciebie znaczy to to zrozumiesz, ze wazniejsze jest by wyszła z tego cało, niz Twoje szczescie razem z nią.
zresztą uwazam ze potem i tak by do ciebie wróciła.
Faktycznie nie latwa sytuacja. Twoja dziewczyna zbyt powanie podchodzi do tej calej szkoly i ocen. Ja tez w jej wieku mialam rozne oceny i te dobre i zle ale nigdy nie myslalam zeby sie przez to zabic Powinienes jej wytlumaczyc ze jeszcze przed nia dluga edukacja zanim rozpocznie jakakolwiek prace. Ze nie powinna tak sie martwic tym. A jesli ten stan nie przejdzie to koniecznie idzcie do psychologa. On powinien pomoc powodzenia
Czasmi tez mam chwile zalamki, kiedys nawet myslalam o samobujstwie, lecz to bylo przelotne. Pozniej bralam sie w kupe i ostro sie uczylam, lecz to nie jest takie proste.
Najlepsze wyjscie to szczera rozmowa i pomoc w nauce.
Co za czasy , niemoge ! Ludzie przeciez na świecie takie tragedie sie dzieją ze nam sie to w głowie nie miesci (chyba ze ktos doświadczył , ja nie) , ludzie giną z powodu trzęsien ziemi , churagane zrywaja dachy ludziom z domów , ludzie giną pod falami tsunami , ataki terrorystyczne . Sa miejsca gdzie czlowiek zyje w ciaglym strachu , jego zycie to piekło , dzieci na wojne wysyłane , albo taka Rosja tam dzieci przecież chodzą po ulicach od małego bez rodziców bez środkow do życia , chodzą pijane w wieku 8 lat ! wąchają klej , są bite na ulicach to jest tragedia mowie o dzieciach z Leningradzkiego ... a ta sie zabije bo ma słabe oceny ...
Wes mnie nawet nie osłabiaj .
Wiem ze ta wypowiedz nie jest zbyt pocieszająca ale to chyba w ten sposob do takich ludzi trzeba docierac , opier****a ich zeby sie obudzili !
chcesz ją od tego odwieść? masz parę wyjść, zacznęod najgorszych :
-spowoduj wypadek np. rzuć się pod samochód. Zobaczy jak ty cierpisz, zapomni o swoich problemach i jeśli cię kocha nie zabije się i jej przejdzie
-nawrzeszcz na nią tak ostro, powiedz że jak ona się zabije to ty też i przez to spieprzy nie tylko swoje życie ale i twoje i wszystkich wkoło
-poszukaj jakichś przyjaciół osób które popełniły samobójstwo, nakłoń je do rozmowy z nią, zobaczy co czują inni po takim zdarzeniu
-powiedz żeby z tym poczekała i podcięła się dopiero za parę lat jeśli nie będzie mogła znaleźć pracy
-udawaj obrażonego za to że gada takie głupoty i odwróć się od niej na kilka dni. Powiedz że kiedy zmieni zdanie niech napisze do ciebie, ale dopiero wtedy
albo rób po prostu to co uważasz za słuszne
_________________ -Ludzie, którym się spełnia życzenia, często okazują się nie całkiem mili. Czy więc powinno się im dać to, czego chcą, czy raczej to, czego potrzebują?
Śmierć uprzejmie skinął głową. Z jego punktu widzenia ludzie dostają to, co im się daje.
E..
Boze. Nigdy w życiu nie przeszłoby mi przez myśl, żebym miała się zabić, mając przy sobie ukochaną osobą. Dla mnie mógłby walić się cały świat. Rodzice mogliby mieć mnie za śmiecia, w szkole mogłabym mieć same jedynki, ale gdyby ON był ciągle przy mnie i mnie kochał, prosiłabym Boga o każdy kolejny dzień.
Niby nigdy nie miałam w życiu aż tak źle, ale kiedy on był ze mną, wszystko inne było mało ważne.
Dziwię się Twojej dziewczynie.
_________________ I n n o ś ć rodzi Z Ł O Ś Ć.
Luka Wars [Usunięty]
Wysłany: 23-12-2006, 16:25
tudrak, powiem Ci co masz robić skoro nie chcesz przeżyć tragedii. Powiedz wszystko jej rodzicom, niech oni zadziałają. W takim wieku o samobójstwo nietrudno - wiem z własnego doświadczenia.
PS. Znamy się skądś? Już zagościłem w twojej sygnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum