Ja staram się na nic nie denerwować. Podchodzę do wszystkiego z dystansem, życie jest za krótkie żeby się dołować i złościć. Bardzo mało rzeczy potrafi mnie wyprowadzić z równowagi.
Wiem też, że jak bede rzucać krzesłami, trzaskać drzwiami, wrzeszczeć na ludzi w moim otoczeniu, to nic mi to nie da. Wręcz przeciwnie.
Jeżeli już jest coś co mnie bardzo zdenerwuje, to wychodze z domu, ide na spacer, siadam w parku na ławce i wracam do domu wtedy kiedy wszystko solidnie przemyśle.
Czasem wystarczy się do kogoś uśmiechnąć.
_________________ ..nigdy nie wiesz, co przyniesie nowy dzień..
mnie wkur*ia np. brak poszanowania prywatności.
najczęściej klnę. albo płaczę, ale tak żeby nikt nie widział.
jeśli wkurzenie trwa dłużej to mój strój i makijaż robi się adekwatny do humoru... tak już jakoś mam.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Gdy coś mnie wkurzy to zazwyczaj idę na długi samotny spacer, wypisuję wszystko co mnie dręczy do pamiętnika lub wyżalam się przyjacielowi (oj bardzo mu współczuje, znać takie utrapienie jak ja od 11 lat i jeszcze mnie nie udusić za masę przywar ). Bardzo mi pomagają te sposoby, od razu jestem spokojniejsza i inaczej widzę problem, czy też daną sytuację. A co mnie wkurza, na chwile obecną wyścig szczurów, jaki panuje w mojej obecnej szkole, i brak jakiegokolwiek poczucia wartości niematerialnych.
_________________ "Dzień, zwykły dzień
Deszcz na twarzy
Czarno-biały film, komedia
Ludzi w kinie tłum..."
i co wtedy robicie- rzucacie krzesłami, trzaskacie drzwiami, płaczecie??
Śmieje się z ludzi na forum.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9164 Skąd: Kraków
Wysłany: 12-12-2006, 17:44
jak dziś. przychodzę do domu po ciezkim dniu, puszczam głośno muzykę i "śpiewam". Rzucam książkami i zeszytami po pokoju- wtedy musze byc naprawde wkur*wiona.
Na szczescie w weekendy zwykle odreagowuję. Irytuje mnie też mocno, przynajmniej dziś, przedrzeźnianie mnie.
To nie był dobry dzień.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum