Zawsze można pomóc.... trzeba tylko chcieć... Pomoc można znaleźć w poradni - mówie tu o pomocy dla rodzin, przyjaciół osób uzależnionych.. Tam są ludzi którzy potrafią pokazać co można zrobić żeby chociażby nie pogorszyć sprawy..... Nom ale niestety... prawie wszystko zależy od osoby ćpającej.. czy wogóle chce coś zrobić ze swoim nałogiem,.......
właśnie... ale często kiedy juz nie ma nadziei, ani kasy... na dalesze ćpanie ... wtedy sie zabijają... narkotyki to jest śmierć i tego nic nie zmieni...
_________________ ,,Bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi."
Ja jestem za przymusowym leczeniem, niech łapią ćpunów i na leczenie ich, nie pytając o zgodę, bo im sie to najcześciej podoba i na leczenie nie chcą sie zgodzić, a tak nie mieli by wyboru. 90 % osób które by zostało przymusowo wysłane na leczenie, by później dziękowało za to.
_________________ Pamietaj Gość
1. Mam zawsze racje
2. Jesli twierdzisz, że nie mam racji, patrz punkt 1
_________________ ,,Bądźcie szalonymi ale zachowujcie się jak normalni ludzie. Podejmijcie ryzyko bycia odmiennymi, ale nauczcie się to robić, nie zwracając na siebie uwagi."
Bezsensu jest leczenie na siłe...jak ktoś nie chce się leczyć to i tak zaćpa wcześniej czy późnej... Trzeba poprostu ponieść konsekwencje brania... a wtedy już nie ma wyjścia i trzeba wybrać.. albo życie na czysto... albo śmierć......
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 10-02-2005, 18:24
to zależy jaki narkotyk... ponieważ marycha raczej nie spowoduje, że ktoś popełni samobójstwo, ale np po grzybach ma się halucynacje i można np. wyskoczyć przez okno bo "zachce sie komuś polatać" ... takich to na odwyk
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Bardziej bym powiedziała, ze choroba depresyjna pcha ich do takich czynów. Ale częściej jest to załamanie.. wielki dołek..
Bo choroba.. hmm.. To jest co innego..
_________________ Strawberry truskawkowe na bezbarwne dni
Moim zdaniem narkotyki to pierwszy krok do samobójstwa. Najpierw odrzucają go przyjaciele, później dziewczyna/chłopak, a na koniec rodzina. Taka osoba zawala szkołe no i z czasem ma kłopoty z policją. Przez te wszystkie problemy zaczyna sie ostatni krok do samobójstwa czyli załamka. Jeźeli w tym okresie nie pomoże się takiej osobie dojdzie wreście do samobójstwa. Więc ja mówie narkotykom NIE przez ogromne N!
Tak sa!! Moze nie samoe narkotyki ale ich skutki.... czesto ludzie sie załamuja i popełniaja samobojstwa... Juz sie wypowiadałem na innym forum o Ani... zgineła tydzien temu.... rzuciła sie z bloku... śmieć na miejscu [*]
_________________ Jeżeli głośno krzyczysz to znaczy, że twój język jest zbyt ubogi i krzykiem chcesz stłumić głosy innych....
wcześniej lub później narkotyki cie zabiją ... chyba że chcesz przestać i podejmiesz w tym kierunku odpowiednie kroki
Zagubiona [Usunięty]
Wysłany: 05-04-2005, 12:16
Samobójstwem są jakby ,,dalsze koszty" poniesione przez ćpuna np. powolne zanikanie potrzeb , osobowości... Wszystko to, co niesie uzaleźnienie popycha ludzi do samobójstwa, bo sobie z tym nie radzą.
Ostatnio w tv głośno było o jakiś tabletkach na gardło czy na coś, które zawierały jakieś ilości narkotyku, koleś wziął za dużo i wylądował na krawędzi wieżowca, jeszcze troche i by fiknął...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum