Wysłany: 21-11-2006, 22:51 Jak zdusić w sobie swój gniew??
Ja mam takie pytanie jak w pore opanować, swój gniew, zanim się wybuchnie. Zazwyczaj taka fala złości kończy się jakąś kłutnią, czy czymś w tym rodzaju... W każdym bądź razie beznadziejnie. Jak się powtrzymać, jak się przed tym uchronić??
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
Ja mam tak, że jesżeli czuje, że już mna zaczyna trząść ze złości, że już nie wytrzymuję to wychodzę jeśli się z kimś kłócę, jeśli coś mi nie wychodzi np. na komputerze to robię sobie chwilę przerwy i opanowuję gniew...Jak?Poprostu staram się mysleć o czymś innym
_________________ "Amicus certus in re incerta cernitur"
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 9159 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-11-2006, 23:17
no, ja nie mówię o jakiejś dzikiej furii bo np ktoś nie domknął drzwi- jesli ktoś wpada w pasje tylko dlatego, to powinien pojsc sie leczyc.
Chodzi mi o powazniejsze sytuacje- jak widzę że do kogoś nie dociera, albo jest głupi i pieprzy sobie czymś życie- to musze stosować radykalne srodki. Zazwyczaj pomaga. Taka słodka dziewczynka jak ja potrafi się wydrzeć jak punkowy wokalista. Jestem raczej choleryczką.
bo to sprawia problemy szczególnie jak ktoś przesadzi albo wkurzy sie z błachego powodu
a no właśnie a jak ktos inny nas sprowokuje to wtedy trzeba go sprowadzic na ziemie bo jak nadstawisz raz policzek to go bedziesz musial nadstawiac caly czas
_________________ "Bóg mówi, bierz, co chcesz... i płać".
Ja puszczam wtedy na full mp3 jakiś mocny kawałek i czekam aż mi przejdzie... Trwa to jakieś 15 minut, ale mi pomaga:) Poza tym trzeba czasem odreagować i tłumienie złości to chyba najgorsze rozwiązanie z możliwych...
Ja nie mam takiego problemu , ponieważ zawsze w pore potrafie się opanować.Zawsze przemyśle co mam powiedzieć żeby nie odwróciło się to w moją strone,lub poprostu udaje że czegoś nie słysze bo po się denerwować?
_________________ Nie zapomnij skąd wyrosły Ci nogi.
Zazwyczaj taka fala złości kończy się jakąś kłutnią, czy czymś w tym rodzaju... W każdym bądź razie beznadziejnie. Jak się powtrzymać, jak się przed tym uchronić??
Policz od 100 do 1 i spokojnie oddychaj..
Mi pomaga trzaskanie drzwiami
Ja coś musze ogólnie zdemolować, czy to rzecz materialną, czy nerwy innej osoby drąc sie po niej. Więc jak czuje że faaala wśiekłości nadchodzi, po prostu staram sie zostać sama i iść gdzieś na spacer z mp3 włączonym na full. Zazwyczaj przechodzi. Ale teraz już jest zimno...:/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum