Wysłany: 15-11-2006, 21:11 Dlaczego zawsze o słowo za dużo??
Hmm.. Dziwna jestem.. Gdy podoba mi sią jakiś chłopak, niezależnie od tego czy znam go 2 dni czy 2 lata mówię mu o tym wprost.. Bywało różnie z ich odpowiedziami, jednak ostatnio gdy powiedziałąm to chłopakowi on odrzekł, że 2 tygodnie wcześniej rzuciła go jego dziewczyna i nie jest gotowy by się wiązać.. a ja sie załamałam.. moja niska samoocena osiągnęła totalne dnoo.. czy wygłupiam się mówiąc facetom takie rzeczy wprost?? Bo sama już nie wiem..
_________________ ..gdy marzenia się kończą, rzeczywistość się zaczyna..
czy wygłupiam się mówiąc facetom takie rzeczy wprost?
wiesz trzeba wyczuc sytuacje czasem wypada czesem nie, w tym wypadku moglas go lepiej poznac zanim mu wyznalas milosc... ale to nie koniec swiata chyba
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Imię: Paula
Dołączyła: 13 Lis 2006 Posty: 82 Skąd: Lbn
Wysłany: 15-11-2006, 22:17
wiesz, też tak miałam ( w te wakacje ) i niby byłam z tym chłopakiem przez miecha , ale jak się kilka dni temu dowiedziałam co on na mnie gadał swoim kolegom: że to ja sie do niego przylizałam, że on nie chciał, ale nie potrafił mi odmówić,itp... teraz to normalnie się wstydzę,że COŚ w nim widziałam wrrrr.... ja już pierwsza nie powiem chłopakowi ,że mi się podoba, tego jestem pewna
Hmm.. Dziwna jestem.. Gdy podoba mi sią jakiś chłopak, niezależnie od tego czy znam go 2 dni czy 2 lata mówię mu o tym wprost..
Nefri napisał/a:
ja już pierwsza nie powiem chłopakowi ,że mi się podoba, tego jestem pewna
Ja też kiedyś pierwsza powiedziałam chłopakowi co czuje.. i jakoś nie było dobrze;/ Dlatego też juz NIGDY nie powiem pierwsza.. poczekam aż chłopak pierwszy mi powie co tak na prawdę czuję
hmm.. otoz rzadko:) kiedys w jednym chlopaku bylam szalenie zakochana przez 4 lata.. bez wzajemnosci.. a w ostatnim przez rok.. ale moj problem polega na tym, ze po prostu w trakcie kiedy rozmawiam z chlopakiem ktory mi sie podoba, po prostu nie moge sie powstrzymac, by mu tego nie powiedziec.. ehh ja debil:/
_________________ ..gdy marzenia się kończą, rzeczywistość się zaczyna..
no wiesz czasem lepoiej zacjowac pewne rzeczy dla siebie i poczekac , zobaczyc jak sie rozwinie sytuacja, zobaczyc czy y sie tez danemu facetowi podobasz , jesli wyczujesz sytuacje, nadejdzie odpowiedni moment to mozeszmu powiedziec ze CI sie p[odoba, bo takie walenie prosto z mostu nie jest najlepszym rozwiazaniem, i nie zawsze przynsi porzadane efekty. A co do Twojej niskiej samooceny to nie rozumiem , przeciez to nie Twoja wina ze ten ostatni koles nie chcial sie wiazac, po prostu rozstal sie z dziewczyna i potrzebuje czasu zeby z nowu z kims byc i nie chodzi konkretnie o Ciebie.. nie ten to inny, z tego co widze mialas wiele obiektow westchnien wiec pewnie spodoba CI sie ktos inny
_________________ Bo tylko dzięki Tobie żyję, jestem i oddycham...
po co im to mówisz tak od razu? Wynika z tego że jestes zdesperowana i w goracej wodzie kapana- ja tez tak miałam, ale troche wyhamowałam i nie stwierdzam po 2 tygodniach że kogoś kocham i na nim mi zależy. Im wczesniej mówisz, że Ci zalezy, tym mniej facet sie stara o Twoja uwage- bo juz wie, że "jestes jego".
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 16-11-2006, 11:44
no mnie takie wyznanie prosto w oczy by troszeczke zniechecilo, musi byc ta nutka dyskrecji i niepewnosci.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
a ja sie załamałam.. moja niska samoocena osiągnęła totalne dnoo..
też mi powód do załamki...Mówisz chłopakowi nagle,że podoba i najwyraźniej przyzwyczaiłaś się,żę od razu traci dla Ciebie głowę...Czasem trzeba czegoś więcej...On moze po prostu potrzebuje więcej czasu...
Gabi napisał/a:
estes zdesperowana i w goracej wodzie kapana-
_________________ "Kiedy sie czegoś mocno pragnie to cały wszechświat działa potajemnie na naszą korzyść"
"To Zasada Przychylności, szczęście początkującego...Bo los chce żebyś spełnił swoja własną legendę..."
Hahaa...skad ja to znam...;/....przerąbane...za swoją szczerosć już nieraz mi się dostawało, ale w takich sprawach to kopie w pupę najbardziej. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Ja przynajmniej nie umiem:)Ale już mi to jakoś wisi...raz się opłaciło pierwszej okazać swoje zainteresowanie;)...i to jak:D
raz mi sie zdazylo ze dziewczyna powiedziala mi cos takiego jednak bylo mi bardzo glupio jej powiedziec ze dzien wczesniej rozpoczalem chodzic z inna(bo naprawde byla to fajna dziewczyna)teraz chcialbym zeby znow czula to samo jednak bylo minelo...
_________________ (...)Czujesz sie teraz jak spadochroniarz
w powietrzu musisz liczyc tylko na siebie
na ziemi jednak występuja przyjaciele(...)Asterix
Ostatnio zmieniony przez Asterix 17-11-2006, 21:18, w całości zmieniany 1 raz
Fak...:/Trudny to temat, bo nie da się w nim wypowiedzieć jednoznacznie...cóż...każdy facet to chyba odbiera inaczej, na swój sposób, jednym to pasuje, innym nie, reguły brak. Ja zazwyczaj trafiałam na tych, którym się moje słowa średnio podobały, raz jednak mi sie poszczęściło. NIElandryna, się powtórzę, ale nie wiem, jak możesz sobie z tym poradzić i wyjść jakoś na prostą. Musisz następnym razem wyczuć, czy facet na Twoje słowa się ucieszy, czy nie. A jak...sama nie wiem...:/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum