Hem ja poznalam kolesia, i rozmawialismy ze soba wybieralismy sie na wspolne spacery itd jak przyjaciele ...przez dwa tygodnie wakacji. On nie byl z tej samej miejscowosci wiec pozniej tylko pisalismy przez gg, ale zaczol do mnie przyezdzac zaczelismy sie spotykac coraz czesciej mi na nim zaczelo coraz bardziej zalezec i tak sie zaczelo. Nie zawsze musi to byc zauroczenie moze to poprostu byc przyjazn i przerodzic sie w milosc:)
Hmm.. wydaje mi sie ze to zalezy od czlowieka np chlopakowi bardzo podoba sie dziewczyna. prosi ja o chodzenie ona sie zgadza. sa ze soba i dopiero potem sie zakochuja;P roznie bywa. np moja siostra miala kolege znala sie z nim od malego od 5 roku zycia ( to jest moj przyjaciel) i byli ze soba. nie powiem byli ze soba 4 miesiace i sie rozsypalo moze dlatego ze wiedzieli o sobie za duzo moze dlatego ze jej nie bylo na miejscu tylko daleko.przujezdzala 2 razy w miesiacu. a nie mozna zyc na sms-ach.tazke roznie bywa;P
Napoczątku strasznie się wachałam czy być z nim czy nie bo nie byłam w nim zakochana za to on mnie kochał i długo musiał walczyć bym była jego.
Miłość przyszła z czasem przyszła taka miłość że już nie chcę żyć bez niego i nie zamieniłabym go na nikogo.
Bo czasem już tak w życiu bywa że wzbraniamy się przed czymś co kiedyś okaże się dla nas najważniejsze.
W życiu nic nie dzieje się bez powodu.
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
Owszem można..
Nie ma takiego guziczka w mógzu który się włącza kiedy się wie na temat danej osoby wystarczająco duzo by odblokować uczucia jakimi mozna tą osobe obdarzyć. Miłość ma to do sirebie, ze nie wybiera i trafia nas bez względu na to jak znamy daną osobę
Też tak kiedyś mówiłam i zweryfikowałam sobie tą teze
A jak to jest z chodzeniem... a gdzie chcecie chodzić? doi parku, szkoły???
związek chyba tworzy się w pewnym sensie samoistnie poprzez więź jaka się wytwarza między dwojgiem ludzi mędzy którymi coś iskrzy
_________________ CeDePownia i Łiczerownia w jednym
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3485 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 11-11-2006, 13:54
Wg mnie na poczatku jest zauroczenie, chce się spędzać z tą osoba jak najwięcej czasu. Wg mnie związek powinien zaczynać sie od przyaźni, dopiero po jakimś czasie ta przyjaźń powinna przeradzać się w miłość... Bo przecież nie ma tak, że się odrazu wie ze to ten jedyny (czy jedyna) zawsze są jakieś wątpliwości dlatego trzeba czasu. Kiedy robi się ze sobą wiele rzeczy "razem" wtedy pojawia sie miłość. Dlatgo najpierw jest chodzenie (zauroczenie) a potem miłość
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 11-11-2006, 14:39
my zaczelismy chodzic jak juz kochalismy sie
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
U mnie na początku było zauroczenie. zobaczyłam go na imprezie, spodobał mi sie... zauważyłam po czasie że tez zwraca na mnie uwage... później były sms-y i pierwsze spotkanie- na którym od razu poprosił mnie o chodzenie.... nic o nim nie wiedziałam,,,ale zgodziłam sie.. czułam poprostu ze to zauroczenie moze sie w cos przerodzić... i przerodziło sie!!! Miłość przyszła z czasem... poznawaliśmy sie bardzo długo...ale miłość trwa i obje wiemy że to jest to:) pozdro
_________________ "życie jest piękne kiedy życ się potrafii"
SONIAMI długo sie zastanawiałam nad tym co napisałaś i stwierdziłam ze ja podobnie postrępuję , jak juz z kimś jestem to sie odkochuje ale wytłumaczcie mi dlaczegoi tak jest... bo sama nie potrafię na to pytnie odpowiedziec
_________________ "A Księżyc opowiada mi najpiękniejsze w swoim życiu sny..."
ale wytłumaczcie mi dlaczegoi tak jest... bo sama nie potrafię na to pytnie odpowiedziec
oj moja droga...żebym ja to wiedziała...to życie byłob...łatwiejsze?
No tak, ja ostatnio stwierdziłam,że chyba nie lubię zobowiązać...czuję się porostu duszno jak ktoś mnie kontroluje...Wtedy chcę...zamienia się w muszę...i wtedy jest coraz goźej...
_________________ "Kiedy sie czegoś mocno pragnie to cały wszechświat działa potajemnie na naszą korzyść"
"To Zasada Przychylności, szczęście początkującego...Bo los chce żebyś spełnił swoja własną legendę..."
Smieszne slowo : CHODZIC ZE SOBA...Kojarzy mi sie z gimnazjalistkami, ktore "chodza" ze swoimi "chlopakami", nie no przepraszam- mezczyznami (...) na przerwach....
taki nowy odlam "love"... no smiechu warte...
My JETESMY ze soba odkad tylko poczulismy ze sie kochamy..i mam nadzieje ze tak juz zostanie na zawsze..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum