Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4652 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-09-2006, 22:57
Charming napisał/a:
Nie radzę, bo szturm jest jednorazowy, a co zrobicie jak pojedynczo zaczniecie spotykać bydlaków
a jak ich spotkają we czwórkę to zrobi jakąś różnicę ??
Don Vendetta napisał/a:
Cześć mam z kumplami problem przed wczoraj 20 osób napadło na nas chcemy zrobić szturm na nich. czy dobrze kombinujemy???
bardzo dobrze kombinujecie "napadnijcie " na nich w 4 osoby to im pokażecie, myślę że jak was tylko zobaczą stwierdzą że są bez szans i uciekną honor honorem ale powrót erką do domu to nie za fajna sprawa, tym bardziej że oni pewnie nie będą się chwalić owym słynnym napadem bo naj*banie 14-15stolatków to żaden powód do sławy więc nikt się nie dowie
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Cześć mam z kumplami problem przed wczoraj 20 osób napadło na nas chcemy zrobić szturm na nich. czy dobrze kombinujemy???
Co wyście zamiast nas zrobili jak was jest tylko 4 Kontra bydlaki z liceum??
Buhahahaha... haha... śmieszne... sory ale nie mogę się powstrzymać... hahaha... "szturm" chcą zrobić HAHA...
Ile ty masz lat...?
Taa było ich 20... na pewno. Pewnie było ich dwóch, najwyżej.
Jak dla mnie to ty chyba do podstawówki chodzisz... licealiści was w krzaki dla zabawy wepchneli, a wy planujecie straszliwą vendete...
No ale nie będę taki hamski. Jeśli teoretycznie zakładając jesteś z gimnazjum, a ich jest sporo (bo w to że jast ich 20 to na pewno nie uwierze) to nie róbcie żadnego szturmu bo wam wpier*olom i będziecie pośmiewiskiem całej szkoły. Powiedz jednemu z nich, takiem co sobie najwięcej zaczyna, żeby się z tobą bił 1 na 1. Jeśli jesteś prawdziwym mężczyzną to mu wpier*olisz, a jeśli jesteś ciotą i łamagą to dostaniesz wpier*ol i się ośmieszysz. Trzeba zaryzykować. Z resztą nawet jak Cie pobije to może się nie będę z Ciebie śmiać, bo przynajmniej się odważyłeś to zrobić.
Nie czytałęm całego tematu ale zastanawiam się co rozumiesz pod pojęciem honor? Dla mnie honor to pewne ważne zasady. Dosłownie i w przenosni nie kopać leżacego, nie strzelać w plecydotrzymywać danego słowa.
Doadm że próba zemsty w tym wypdku nie jest aktem odwagi tylko aktem głupoty i oznajmia zakomplksienie na punkcie ego.
[ Dodano: 02 Lis 2006 11:08 pm ]
muppet napisał/a:
Don Vendetta napisał/a:
Cześć mam z kumplami problem przed wczoraj 20 osób napadło na nas chcemy zrobić szturm na nich. czy dobrze kombinujemy???
Co wyście zamiast nas zrobili jak was jest tylko 4 Kontra bydlaki z liceum??
Buhahahaha... haha... śmieszne... sory ale nie mogę się powstrzymać... hahaha... "szturm" chcą zrobić HAHA...
Ile ty masz lat...?
Taa było ich 20... na pewno. Pewnie było ich dwóch, najwyżej.
Jak dla mnie to ty chyba do podstawówki chodzisz... licealiści was w krzaki dla zabawy wepchneli, a wy planujecie straszliwą vendete...
No ale nie będę taki hamski. Jeśli teoretycznie zakładając jesteś z gimnazjum, a ich jest sporo (bo w to że jast ich 20 to na pewno nie uwierze) to nie róbcie żadnego szturmu bo wam wpier*olom i będziecie pośmiewiskiem całej szkoły. Powiedz jednemu z nich, takiem co sobie najwięcej zaczyna, żeby się z tobą bił 1 na 1. Jeśli jesteś prawdziwym mężczyzną to mu wpier*olisz, a jeśli jesteś ciotą i łamagą to dostaniesz wpier*ol i się ośmieszysz. Trzeba zaryzykować. Z resztą nawet jak Cie pobije to może się nie będę z Ciebie śmiać, bo przynajmniej się odważyłeś to zrobić.
A więc sugerujesz też że np. ktos taki jak ja, średnio sprawny, nie umiejacy się bić albe mądry, honorowy, patriota jest ciotą?
_________________ Każdy ma prawo do wypowiedzi tak jak w USA każdy obywatel może być ławnikiem nawet jeśli myśli że Ziemia ma dwa księżyce , Słońce o zachodzie topi się w morzu itp.
Ostatnio zmieniony przez PRIMAX 02-11-2006, 23:10, w całości zmieniany 1 raz
A więc sugerujesz też że np. ktos taki jak ja, średnio sprawny, nie umiejacy się bić albe mądry, honorowy, patriota jest ciotą?
No niech Ci będzie, że z "ciotą" przesadziłem.
Zastąpie to określeniem "mniej sprawny".
Radziłem mu żeby spróbował się bić z tym który go zaczepia, bo lepsze to niż robić, jak on to napisał "szturm"...
Zresztą bardziej chodziło mi o to, że ciotą by był gdyby np. napad na jednego kolesia z dziesięcioma swoimi kolegami, zamiast się bić uczciwie. Jeśli ktoś jest takim kozakiem jak ma koło siebie 10 kolegów, a sam na sam wymięka to mogę go właśnie nazwać ciotą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum