Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: alter ego
03-11-2006, 21:57
Posłuchajcie mojej historii........
Autor Wiadomość
Erill 
Przyjaciel
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2797
Skąd: Warsovia
Wysłany: 26-10-2006, 19:49   

misiek88 napisał/a:
o kurcze! jaka dorosła się dezwała


qrcze.. no 23 layta swoje robi :>
To nie, ze ja o tym nire rozmwiam i zartuje.. ale nie tylko.. boze drogi. jest tyle tematow wartych zeby o nich dyskutowac ;)
_________________
CeDePownia i Łiczerownia w jednym :D

http://erill.blog.interia.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
drval 

Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1
Wysłany: 26-10-2006, 21:24   także...

j.w.

drval
_________________
Angielski na enplay.pl
http://www.enplay.pl
 
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 26-10-2006, 22:44   

Matio.K napisał/a:
A moja rada - zostaw go tak jak on zostawił ciebie.

Co to zdanie miało znaczyć?
Po pierwsze on mnie nie zostawił tylko opuścił na jakiś czas bo musiał.
Po drugie nie jestem taka bezuczuciową gnidą żeby zostawić go tylko dlatego,że musiał wyjechać.Nie potrzebuje fruwać z kwiatka na kwiatek. Kocham go i to sie liczy.
Bez względu na wszystko będę go kochać czy będzie kilka czy kilkadziesiąt km odemnie.
Kiedyś przy moście przysięgnął ,że mnie nigdy nie zostawi-ja mu też.I wierze w to bez względu na to co na tym forum piszecie.
Aha i jeszcze jedno nie ważne czy z kimś sie jest 6mies. czy 5...10 lat ważne jest uczucie i pewność ,że to jest ten jedyny\jedyna.
,,Miłość jest jak wiatr nie widzi się jej ale czuje''....

[ Dodano: 26 Paź 2006 11:49 pm ]
Erill napisał/a:
to współczuje takich monotematycznych koleżanek.. naprawde nie umieją gadać o czymś bardziej konstruktywnym???

One mają swoich chłopaków przy siebie,nie rozumieją mojego problemu i szczerze mi współczują.A takie współczucia najbardziej bolą.Bezsensu.
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
Erill 
Przyjaciel
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2797
Skąd: Warsovia
Wysłany: 26-10-2006, 23:03   

Natalii napisał/a:

One mają swoich chłopaków przy siebie,nie rozumieją mojego problemu i szczerze mi współczują.


Nie no ale ja nie o to pytam..
wierze, ze wspolczuja i wspierają???
ale ja sie pytam czy one potrafia rozmwiac na jakis inny temat ktory nie dotyczylby ich facetow i ich relacji z nimi.. :)
_________________
CeDePownia i Łiczerownia w jednym :D

http://erill.blog.interia.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 26-10-2006, 23:05   

Erill napisał/a:
ale ja sie pytam czy one potrafia rozmwiac na jakis inny temat ktory nie dotyczylby ich facetow i ich relacji z nimi..

Heh niebardzo. Tylko taka jedna moja przyjaciółka od serduszka.
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
Erill 
Przyjaciel
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2797
Skąd: Warsovia
Wysłany: 26-10-2006, 23:10   

Natalii napisał/a:
Heh niebardzo


To ja bardzo mocno współczuje..
to straszne musi być O_o
_________________
CeDePownia i Łiczerownia w jednym :D

http://erill.blog.interia.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
pyczasek

Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 1
Wysłany: 29-10-2006, 16:09   ...

A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???
 
 
^_DarkDomi_^ 


Imię: Laura
Dołączyła: 29 Paź 2006
Posty: 4
Skąd: Daleko :P
Wysłany: 29-10-2006, 16:39   Re: ...

pyczasek napisał/a:
A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???


Chszanisz!! Nie można żyć okłamując samego siebie!! wiem to dobrze raz tak już zrobiłam... Lecz ktoś mi powiedział żebym tego nie robiła i tak sie stało... a jeżeli mu tego nie powiedziałaś że Go kochasz to jesteś głupia powiedz mu prawde!! Jeśli Go naprawde kochasz... wiesz bez ryzyka nie ma życia czasami warto zaryzykować żeby dojsć do czegość życie stawia Ci wyzwania i musisz je podejmować nie żyj marzeniami i nadzieją bo żle na tym wyjdziesz !!... porozmawiaj z Nim... może jednak coś będzie naprawde warto :) Pozdro :D
_________________
"Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie!"
 
  Znak zodiaku: koziorozec
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 29-10-2006, 23:15   

pyczasek napisał/a:
A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???


Masz podobną sytuację do mojej w domu mam jeszcze gorzej bo mam podłego ojczyma ale nie o tym gadka. Mój ówczesny chłopak miał tak samo w stosunku do mnie jak ty piszesz. Też byłam tylko jego koleżanką,zwykła koleżanką.A on był we mnie holernie zakochany,Tyle że mi wtedy kto inny siedział w głowie.Ale mój misiek strał sie bardzo i nie dawał za wygraną,tymbardziej że miał ciężko bo zbytnio nie był w moim typie. Minęło kilka miesięcy,dużo kart wydzwonił na mnie ,esów tysiące.Chociaż sie nie poddawał był delikatny aż w końcu sprawił,że stał sie dla mnie ważny.Był dla mnie prawdziwym przyjacielem no a póżniej już na którejś dyskotece poprosił mnie bym została jego dziewczyną.Zgodziłam się jestesmy ze sobą już przeszło 6 mies. i tak ze zwykłego kolegi stał się dla mnie kimś wyjątkowo ważnym.
Więc ty też sie nie poddawaj może nie mów mu odrazu o tym ,ze go kcohasz bo może to być dla niego za wielki szok może sie zrazić. Ale tak stopniowo zacznij od zwykłych esków,zakoleguj sie z jego przyjaciółmi,bądż tam gdzie on przebywa.I może po jakimś tam czasie zda sobie sprawę że jesteś fajną dziewczyną i warto coś z tobą zacząć:)

[ Dodano: 30 Paź 2006 12:01 am ]
Teraz was zaskoczę..... Na początku jak dowiedziałam sie o wyjeżdzie mojego ukochanego byłam przerażona,zdołowana i wogóle. A teraz myślę że ta rozłąka wyszła nam na dobre przynajmniej mu.
Powiedział mi dziś ,że przeprasza że między nami bywało różnie i że teraz to zrozumiał ile dla niego znaczę i jak bardzo mnie kocha i nie chcę mnie stracić.
Aż mi łzy poleciały.....
Nie poznaje go,faktycznie było czasem różnie,mogło dojść do roztania czasem zabardzo ze mną sobie igrał,bolało mnie to ale nie poddawałam sie.Wiedziałąm że mnie kocha,myślałam no cóż widocznie już sie nie zmieni,zawsze będzie takim twardzielem,który mnie kocha na swój sposób.
Nie poddawałam się,Kochałam.

I teraz wiem,że tak musiało być,że musiał wyjechać,żeby to wszystko zrozumiał.
Teraz dopiero widzę jak on potrafi się o mnie starać i jak bardzo mnie kocha.
Cały czas mi to powtarza:,,Kocham Cie Kochanie od zawsze bardzo,jeszcze bardziej niż przedtem,pamietaj o Tym''.
Nawet nie wiecie ile dla mnie te słowa znaczą.
Tylko nie wiedziałam ,że mój chłopak potrzebował rozłąki żeby to wszystko zrozumiec.
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
Erill 
Przyjaciel
Zapracowana kobietka



Imię: Gabi
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2006
Posty: 2797
Skąd: Warsovia
Wysłany: 31-10-2006, 21:06   

Troche by można sparafrazowąc powiedzenie, że docenisz co masz kiedy to stracisz.. :)
_________________
CeDePownia i Łiczerownia w jednym :D

http://erill.blog.interia.pl/
 
  Znak zodiaku: baran
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 01-11-2006, 22:15   

Erill napisał/a:
że docenisz co masz kiedy to stracisz..

no tak i to sie chyba w jego przypadku potwierdziło z ta różnicą że nie stracił tylko opuścił.
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
kiniulka 
*
hmm..



Imię: Kinia
Dołączyła: 02 Lis 2006
Posty: 19
Skąd: iNnY WyMiAr
Wysłany: 02-11-2006, 13:28   

Chlopak mojej kolezanki byl w Anglii ponad 3 miesiace :D wiem ze to byl dla niej ciezki okres tez byli ze soba dluzej ale dala rade i widze ze bylo warto.. bo milo patrzec jacy sa szczesliwi :) a tez tak bardzo sie obawiala ze cos sie zmieni ale po pierwszym pocalunku na lotnisku wszystkie obawy minely.. wiem to z tego jak mi opowiadala hehe :D tak wiec jesli tylko dasz rade to trzymam za Ciebie kciuki :buziak: pozdrawiam
_________________
*.. Ludzie są jak kwiaty.. stworzeni do tego by się rozwijać.. *

*.. Jestem Jeszcze Zakochana.. Resztkami Bezsensownej Miłości..*
 
  Znak zodiaku: bliznieta
 
Natalii 
**
Natalii



Imię: Natalia
Dołączyła: 23 Wrz 2006
Posty: 267
Skąd: Śląsk
Wysłany: 03-11-2006, 21:17   

kiniulka napisał/a:
tak wiec jesli tylko dasz rade to trzymam za Ciebie kciuki pozdrawiam


Kocham go bardzo więc dam radę chodżby nie wiem co nie poddam sie!
dzięki za słowa otuchy :D
_________________
,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
 
  Znak zodiaku: rak
 
kiniulka 
*
hmm..



Imię: Kinia
Dołączyła: 02 Lis 2006
Posty: 19
Skąd: iNnY WyMiAr
Wysłany: 05-11-2006, 12:03   

Prosze :D i daj znac jak tylko sie cos zmieni ;)
_________________
*.. Ludzie są jak kwiaty.. stworzeni do tego by się rozwijać.. *

*.. Jestem Jeszcze Zakochana.. Resztkami Bezsensownej Miłości..*
 
  Znak zodiaku: bliznieta
 
NIElandryna 
*
...między ciszą...



Dołączyła: 14 Lis 2006
Posty: 10
Skąd: skądinąd
Wysłany: 15-11-2006, 21:48   

Natalii napisał/a:
Niespełna 3 tyg. temu wyjechał do pracy do Hiszpani

hmm... moj chlopak wyjechal na tydzien do Niemiec, ja pisalam do niego jak wariatka bo tesknilam okropnie.. on cos tam odpisywal, ale nie byl jakos szalenczo wylewny :/ po powrocie do Polski mial wpasc.. nie wpadl bo byl
zmeczony podroza.. ok rozumiem.. ale jak mozna byc zmeczonym podroza, gdy wrocilo sie z niej juz 2 tyg temu?? haloo :|
juna napisał/a:
nie chciało mi sie juz udawac naiwnej idiotki i z nim zerwałam

zrobilam to samo.. i jestem z siebie dumna:) a Tobie Natalii mam nadzieje ze sie uda:)
_________________
..gdy marzenia się kończą, rzeczywistość się zaczyna..
 
  Znak zodiaku: rak
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl