Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 27-10-2006, 09:34
To jest sprawa przeważnie indywidualna. Mi najlepiej się uczy i najwięcej zapamiętuje jak robie ściągi na komputerze albo jak słucham nauczyciela. Większość rzeczy też kojarze i nieraa naprawdę śmieszne kombinacje z tego wychodza ale przynajmniej mam pewność że nic nie poknoce i zapamiętam to na długo.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8895 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-10-2006, 11:13
kartkowki z wosu pisze na 3-4 bez nauki- to wiedza z najbardziej aktualnych rzeczy i non stop w mediach sie mowi np o zapisach prawnych, polityce czy nacjonalizmie, wiec jesli ktos sie interesuje tym co sie dzieje, to ma łatwo.
gorzej z historią- nienawidze tego bo to nauka glownie na pamiec. i ciezej wchodzi. i wieksza partia materialu.
kartkowki z wosu pisze na 3-4 bez nauki- to wiedza z najbardziej aktualnych rzeczy i non stop w mediach sie mowi np o zapisach prawnych, polityce czy nacjonalizmie, wiec jesli ktos sie interesuje tym co sie dzieje, to ma łatwo.
to luz u mnie pan profesor robi spr z 4-5 miesięcznego materiału to wtedy jest maraton w nocy żeby sie nauczyć
efektywna nauka?
co do historii - musze powiedziec, ze mojego konika - przede wszystkim prospekty, tablice historyczne, zeby mozna bylo zobaczyc, kiedy co bylo, porownac z wydarzeniami z rownoleglych czasow, lat itd. Wizualizacja jak dla mnie jest najwazniejsza. A daty zazwyczaj zapamietuje na podstawie skojarzen
Czas nauki? Rano, kiedy wiesz, ze niedlugo do szkoly, wiec masz malo czasu i to mobilizuje ^^
Poproscie go moze o zmniejszenie partii materialu. Żeby spr były czesciej ale z mniejszej czesci- wezcie go na litosc. Nic nie działa?
hehe nie da rady ;p nawet jakby sie paliło waliło czy nie wiem co jeszcze to on sie nie ugnie ;]
ten typ tak ma
a no i oczywiście co lekcje pyta (albo wybiera osoby tak jak do pytania i piszą one kart, 5 pytań i w droge;] ) w zależności od uznania 2-5 osób a mamy z nim i hist i wos
hist:4
wos: 4
w tyg ;]
wiec przez tydzien zdąży przepytać prawie pół klasy ;p
Imię: olek
Wiek: 20 Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 1972
Wysłany: 13-11-2006, 19:58
jezeli chodzi o historie, to trzeba przyznac, ucze sie duzo.
jak trafie na temat ktory kompletnie mi nic nie mowi, szukam najpierw materialow bardzo ogolnych na ten temat, zeby wiedziec o co mniej wiecj chodzilo. potem dopiero zaglebiam sie...zwykle efekt jest dżi ;]
jestem w klasie humanistycznej, 5 historii w tygodniu, a czesto gesto doliczajac wychowawcza to 6 ;] nie mam problemu z przyswajaniem tematow, 3h godziny i mam opanowany caly material na spr ( ostatnio to XX- miedzywojenne), ale boje sie zdawac historie. W czerwcu jak pisalam probna to az smialam sie ze swojej niewiedzy. Historia to kobyła, ciezko jest opanowac caly material z trzech klas.
_________________ Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 16-11-2006, 15:10
Little_m napisał/a:
nie mam problemu z przyswajaniem tematow, 3h godziny i mam opanowany caly material na spr ( ostatnio to XX- miedzywojenne),
Możesz pomarzyć . W 3 h to można liznąć tylko .
A do nauki to używam/używałem tego:
http://wysylkowa.pl/ks255186.html
Żeby się czegoś nauczyć potrzebne są wszystkie części. To podstawa, do tego jakieś tablice historyczne, atlasy itd.
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum