qrcze.. no 23 layta swoje robi
To nie, ze ja o tym nire rozmwiam i zartuje.. ale nie tylko.. boze drogi. jest tyle tematow wartych zeby o nich dyskutowac
_________________ CeDePownia i Łiczerownia w jednym
A moja rada - zostaw go tak jak on zostawił ciebie.
Co to zdanie miało znaczyć?
Po pierwsze on mnie nie zostawił tylko opuścił na jakiś czas bo musiał.
Po drugie nie jestem taka bezuczuciową gnidą żeby zostawić go tylko dlatego,że musiał wyjechać.Nie potrzebuje fruwać z kwiatka na kwiatek. Kocham go i to sie liczy.
Bez względu na wszystko będę go kochać czy będzie kilka czy kilkadziesiąt km odemnie.
Kiedyś przy moście przysięgnął ,że mnie nigdy nie zostawi-ja mu też.I wierze w to bez względu na to co na tym forum piszecie.
Aha i jeszcze jedno nie ważne czy z kimś sie jest 6mies. czy 5...10 lat ważne jest uczucie i pewność ,że to jest ten jedyny\jedyna.
,,Miłość jest jak wiatr nie widzi się jej ale czuje''....
[ Dodano: 26 Paź 2006 11:49 pm ]
Erill napisał/a:
to współczuje takich monotematycznych koleżanek.. naprawde nie umieją gadać o czymś bardziej konstruktywnym???
One mają swoich chłopaków przy siebie,nie rozumieją mojego problemu i szczerze mi współczują.A takie współczucia najbardziej bolą.Bezsensu.
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
One mają swoich chłopaków przy siebie,nie rozumieją mojego problemu i szczerze mi współczują.
Nie no ale ja nie o to pytam..
wierze, ze wspolczuja i wspierają???
ale ja sie pytam czy one potrafia rozmwiac na jakis inny temat ktory nie dotyczylby ich facetow i ich relacji z nimi..
_________________ CeDePownia i Łiczerownia w jednym
A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???
Imię: Laura
Dołączyła: 29 Paź 2006 Posty: 4 Skąd: Daleko :P
Wysłany: 29-10-2006, 16:39 Re: ...
pyczasek napisał/a:
A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???
Chszanisz!! Nie można żyć okłamując samego siebie!! wiem to dobrze raz tak już zrobiłam... Lecz ktoś mi powiedział żebym tego nie robiła i tak sie stało... a jeżeli mu tego nie powiedziałaś że Go kochasz to jesteś głupia powiedz mu prawde!! Jeśli Go naprawde kochasz... wiesz bez ryzyka nie ma życia czasami warto zaryzykować żeby dojsć do czegość życie stawia Ci wyzwania i musisz je podejmować nie żyj marzeniami i nadzieją bo żle na tym wyjdziesz !!... porozmawiaj z Nim... może jednak coś będzie naprawde warto Pozdro
_________________ "Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie!"
A teraz posłuchajcie mojej histori...
Mam zaledwie 15 lat, młody rozum ale stary i cięzki bagaż doświadczeń. W moim domu atmosfera jest straszna, ciągłe kłótnie, w szkole idzie mi źle, wszystko co posiadam to miłość do osoby która jest ode mnie 4 lata starsza. Ma on 19 lat, znamy sie dość długo, a darze go uczuciem już 5 miesiecy...jestem niestety jedynie jego koleżanką. Okłamuje samą siebie że on coś do mnie czuje, że coś miedzy nami bedzie, ale czy warto? czy warto żyć złudzeniami jeśli utrzymuje nas to przy życiu??...tak...to utrzymuje mnie przy zyciu, marzenia i zludzenia dają mi choć troche nadzieji na lepsze jutro, nic innego mi nei pozostało. Ale czy warto???
Masz podobną sytuację do mojej w domu mam jeszcze gorzej bo mam podłego ojczyma ale nie o tym gadka. Mój ówczesny chłopak miał tak samo w stosunku do mnie jak ty piszesz. Też byłam tylko jego koleżanką,zwykła koleżanką.A on był we mnie holernie zakochany,Tyle że mi wtedy kto inny siedział w głowie.Ale mój misiek strał sie bardzo i nie dawał za wygraną,tymbardziej że miał ciężko bo zbytnio nie był w moim typie. Minęło kilka miesięcy,dużo kart wydzwonił na mnie ,esów tysiące.Chociaż sie nie poddawał był delikatny aż w końcu sprawił,że stał sie dla mnie ważny.Był dla mnie prawdziwym przyjacielem no a póżniej już na którejś dyskotece poprosił mnie bym została jego dziewczyną.Zgodziłam się jestesmy ze sobą już przeszło 6 mies. i tak ze zwykłego kolegi stał się dla mnie kimś wyjątkowo ważnym.
Więc ty też sie nie poddawaj może nie mów mu odrazu o tym ,ze go kcohasz bo może to być dla niego za wielki szok może sie zrazić. Ale tak stopniowo zacznij od zwykłych esków,zakoleguj sie z jego przyjaciółmi,bądż tam gdzie on przebywa.I może po jakimś tam czasie zda sobie sprawę że jesteś fajną dziewczyną i warto coś z tobą zacząć:)
[ Dodano: 30 Paź 2006 12:01 am ]
Teraz was zaskoczę..... Na początku jak dowiedziałam sie o wyjeżdzie mojego ukochanego byłam przerażona,zdołowana i wogóle. A teraz myślę że ta rozłąka wyszła nam na dobre przynajmniej mu.
Powiedział mi dziś ,że przeprasza że między nami bywało różnie i że teraz to zrozumiał ile dla niego znaczę i jak bardzo mnie kocha i nie chcę mnie stracić.
Aż mi łzy poleciały.....
Nie poznaje go,faktycznie było czasem różnie,mogło dojść do roztania czasem zabardzo ze mną sobie igrał,bolało mnie to ale nie poddawałam sie.Wiedziałąm że mnie kocha,myślałam no cóż widocznie już sie nie zmieni,zawsze będzie takim twardzielem,który mnie kocha na swój sposób.
Nie poddawałam się,Kochałam.
I teraz wiem,że tak musiało być,że musiał wyjechać,żeby to wszystko zrozumiał.
Teraz dopiero widzę jak on potrafi się o mnie starać i jak bardzo mnie kocha.
Cały czas mi to powtarza:,,Kocham Cie Kochanie od zawsze bardzo,jeszcze bardziej niż przedtem,pamietaj o Tym''.
Nawet nie wiecie ile dla mnie te słowa znaczą.
Tylko nie wiedziałam ,że mój chłopak potrzebował rozłąki żeby to wszystko zrozumiec.
_________________ ,,Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie''. . .
Chlopak mojej kolezanki byl w Anglii ponad 3 miesiace wiem ze to byl dla niej ciezki okres tez byli ze soba dluzej ale dala rade i widze ze bylo warto.. bo milo patrzec jacy sa szczesliwi a tez tak bardzo sie obawiala ze cos sie zmieni ale po pierwszym pocalunku na lotnisku wszystkie obawy minely.. wiem to z tego jak mi opowiadala hehe tak wiec jesli tylko dasz rade to trzymam za Ciebie kciuki pozdrawiam
_________________ *.. Ludzie są jak kwiaty.. stworzeni do tego by się rozwijać.. *
*.. Jestem Jeszcze Zakochana.. Resztkami Bezsensownej Miłości..*
Niespełna 3 tyg. temu wyjechał do pracy do Hiszpani
hmm... moj chlopak wyjechal na tydzien do Niemiec, ja pisalam do niego jak wariatka bo tesknilam okropnie.. on cos tam odpisywal, ale nie byl jakos szalenczo wylewny po powrocie do Polski mial wpasc.. nie wpadl bo byl
zmeczony podroza.. ok rozumiem.. ale jak mozna byc zmeczonym podroza, gdy wrocilo sie z niej juz 2 tyg temu?? haloo
juna napisał/a:
nie chciało mi sie juz udawac naiwnej idiotki i z nim zerwałam
zrobilam to samo.. i jestem z siebie dumna:) a Tobie Natalii mam nadzieje ze sie uda:)
_________________ ..gdy marzenia się kończą, rzeczywistość się zaczyna..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum