Wysłany: 27-10-2006, 19:09 Re: Film jakiego zakończenie byście zmienili.
Alearan napisał/a:
W moim przypadku - Requiem for a Dream. Pierwszy raz w życu chciałem zobaczyc Happy End. 0.o
Ale przecież ten film wiele straciłby wtedy na przesłaniu. Uważam, że końcówka jest naprawdę pouczająca i akurat w tym filmie nic bym nie zmieniała.
No, ale każdy może uważać inaczej
Ja zmieniłabym końcówkę Szkoły Uwodzenia. Normalnie byłam wściekła pod jak pod koniec filmu, właśnie kiedy główny bohater zrozumiał co w życiu jest naprawdę ważne, został potrącony przez samochód...
Grr.
jeśli ten film skończyłby się pozytywnie- nigdy w życiu tylu ludzi nie byłoby pod takim wrażeniem.
hm. wiele jest takich filmów.
np. Titanic- zawsze irytowało mnie, czemu ta część statku rozwalona do cholerki jasnej , nie mogła się oderwać od reszty! wtedy nie wciągnęłaby za sobą tylu ludzi.
_________________ Nie wiem dlaczego był czas, że przestałam wierzyć w Miłość.
Głupia byłam.
Miłość istnieje moi Mili. Nigdy w Nią nie wątpcie.
Terminator 2 - może nie tyle zmienił co zostawił tę optymistyczną wersję dostępną w ,,Directors cut''. Wprawdzie nieco zamaskowałoby to przesłanie filmu, ale przynajmniej Mostow nie miałby podstaw do nakręcenia trójki.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum