Bardzo "modne" (szczególnie w ostatnim czasie) jest dostosowywanie swojego wygladu do rodzaju muzyki jakiej sie slucha . Chodzi mi głownie o fanów metalu ( zapewne bedzie ich tu bardzo wielu) . Proszę wyjaśnijcie mi dlaczego tak wielu ludzi słuchającej tej muzyki chodzi ubranych na czarno, zwykle w glanach. Nie wazne czy jest -30 stopni czy 30 zawsze ten sam styl dla mnie nie zrozumiały . Przecież to można sie udusić . Czy naprawde tak bardzo trzeba manifestować swoje upodobania kulturowe ? Nie żebym cos miał do kogoś kto się tak ubiera tylko chciałbym żeby mi to ktoś wyjasnił . Czy aby uwazac sie za wiernego fana Mansona czy jakiegos SOAD`a trzeba wyglądac tak samo jak on ? Ja sam lubie czasem posłuchać ostrzejszegio brzmienia ale z glanów niestety już wyrosłem i nie czuje sie zobowiązony do noszenia podobizny swojego ulubionego wykonawcy na koszulce. Najlepsi są pseudometalowcy w czwartek na czarno a w sobote na biało na dyskotece ;> ale to juz inna bajka ..
_________________ 1.zanim o coś zapytasz wiedz że istnieją google
2. nie()śmieszny choć sie stara
Imię: Albert Fish
Wiek: 16 Dołączył: 23 Lut 2006 Posty: 5165
Wysłany: 18-10-2006, 14:53
Ubieram sie tak bo lubie. A co do glanów to są zajebiście wygodne, a w lecie wcale nie jest w nich gorąco. Całem lato praktycznie chodziłem w glanach i nigdy nie miałem nawet najmniejszych odparzeń czy czegoś takiego. A na przykład jak rastameni noszą dredy i ubierają sie jak Bob Marlej (nie wiem jak sie pisze) to rozumiesz? Chyba każda subkultura ma jakiś szeroko określony wygląd (np. skinheadzi są łysi) i to nie jest tak że tak trzeba sie ubierać tylko ubieram sie tak bo poprostu mi sie podoba i tak lubie (mówi po sobie, nie wiem jak inni).
Hmm... ja uważam się za fankę SOAD-u( i innej ostrej muzyki), ale nie obnoszę się z tym. Tzn. lubię ubierać się na czarno, w sumie czerń to mój ulubiony kolor. Za to lubię dodatki punkowe, np. paski z ćwiekami, czaszki, a punku nie lubię. Nie każdy człowiek ubiera się tak aby było widać jakiej muzyki słucha.
ida_rev napisał/a:
Najlepsi są pseudometalowcy w czwartek na czarno a w sobote na biało na dyskotece ;> ale to juz inna bajka ..
Mam taką w klasie. Ubiera się jak słodkie dziewczę, jak jest rock transmisja leci ubrana w glany, cała na czarno, czarny makijaż, jak jest jakiś koncert hh, to obowiązkowo daszek, na maxa luźne spodnie. Eh. Ludzie.
też się kiedys ze mnie smiali że glany nosze w 40% stopniowym słoncu:)
gusta sie zmieniaja,kiedyśmialam w szafie tylko same czarne ciuchy dzis mam czarne rozowe białe..wazne zeby się ubierać ładnie i ze smakiem , a nie wazne jaki kolor jaka subkultura..subkultury to domena dzieciaków,chęć przynależenia do czegoś-a to wynika ze strachu, strachu o to że mogę wydawać się szary nijaki..potem to wszystko znika,w życie wchodza inne wartości,pierwsza praca,własna firma i studia i jest zupełnie inaczej,nie powinno się nikogo okreslac po ubiorze-no chyba ze jest fleją...a to juz inna sprawa
Imię: Wszemiła
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3210 Skąd: że znowu?
Wysłany: 18-10-2006, 15:31
KIedys tez chodziłam w glanach lato nie lato, teraz z tego wyrosłam i zaczelam dostregac uroki sandałów:) Jeżeli ktoś jest wierny swoim ideałom, dobrze sie w tym czuje to nie rozumiem po co go przekonywac żeby z tego zrezygnował. Szanuje takich ludzi jak najbardziej. Gorzej z tymi tzw. pozorantami,bo tego nie znoszę. Tez mam taka jedną kumpele co jak wiedziała ze mamy sie spotkac z moimi kuzynami (tacy własnie metalowcy) to sie ubierała na czarno,a jak szla na randke z normalnym chłopakiem to zaraz wskakiwala w biały zakiet (nie to zebym miała cos do białych żakietów ale trzeba przyzbac ze stanowia duzy kontrast do metalowych ciuchów)
Ubieram się na czarno, bo mi po prostu czarny pasuje. Lubię nosić glany, w sierpniu nosiłam jak padał deszcz. Jak wychodziłam wieczorem to też zakładałam, bo przydają się bardzo do samoobrony, jak się kopnie kogoś w nogę glanem to przynajmniej poczuje, bo jak kopnę trampkiem to niekoniecznie. Raz mnie to uratowało.
Słucham takiej muzyki, nie dlatego że ubieram się na czarno i noszę glany. Nie ubieram się na czarno, bo słucham takiej muzyki. Lubię taka muzykę i lubię czarny. Niezależnie od siebie.
Wkurza mnie pozerstwo. W mojej paczce najpierw tylko ja i jedna koleżanka byłyśmy inne - teraz nie jesteśmy, bo pozostałe dziefcynki się zrobiły mhoczne. Irytuje mnie to. Nie lubię jak wychodzę z nimi wszystkimi.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Wszemiła
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Sie 2006 Posty: 3210 Skąd: że znowu?
Wysłany: 18-10-2006, 16:00
Alicja napisał/a:
W mojej paczce najpierw tylko ja i jedna koleżanka byłyśmy inne - teraz nie jesteśmy, bo pozostałe dziefcynki się zrobiły mhoczne. Irytuje mnie to. Nie lubię jak wychodzę z nimi wszystkimi.
dokładnie. Strasznie wkurzające to musi byc,bo wiem jak mnie wkurza jak ta moja kumpela sie tak stroi dla moich kuzynów Ostatnio za nia jej kumpele tez próbuja, choc marne sa te próby,jedna ubrała trampki i lakierkową torebke, nie powiem dosc szokujące połączenie:>
No ja w większości dni w roku ubieram się w ciemne, czarne mroczne stroje, ale to tylko jeżeli chodzi o górę, bo spodnie to wyłącznie jeansy. Z koszulek wykonawców mam tylko Iron Maiden - Brave New World, ale noszę ją z wielkim uwielbieniem.
Chodziłam na czarno (dawno temu),ale przestałam uznałam że nie ma to większego sensu a jeśli chdzi o glany to chodze bo są to jedne z najwygodniejszych butów moim zdaniem a do metalowców (głupia nazwa) a raczej ich stylu (bo nie ocenia sie człowieka po przynależności do subkultury) nic nie mam ,stanowią jakieś urozmaicnie w plastikowym świecie.
_________________ Nie zapomnij skąd wyrosły Ci nogi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum