Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4511 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-09-2006, 11:06
tamarka, jemu chyba nie chodzi o papierosy
jaranie nie uzależnia fizycznie tylko psychicznie, więc wszystko zależy od twojej silnej woli i samozaparcia
najlepsza rada to zmiana towarzystwa na niejarające, ale niestety trudno się do niej dostosowac
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Imię: Adrian
Dołączył: 08 Paź 2006 Posty: 13 Skąd: brd
Wysłany: 09-10-2006, 21:37
ja jak staralem sie rzucic ( i prawie mi sie udalo ), to nie palilem w piatek od rana a na sobote i niedziele zamykalem sie w domu i sleczalem przed kompem. W taki sposob rzucilem na jakies 3 miesiace . Zycze powodzenia
P.S. Ja juz nawet nie zaczynam rzucac
Cokolwiek jarasz, zawsze miej przy sobie poduszkę Nikoret, gdy tylko zobaczysz wielkiego papierosa albo skręta na ulicy spuść mu manto tą poduszką, od razu chęć Ci przejdzie.
W reklamach pomaga
A tak na serio, to mówię tak jak wszyscy - silna wola, silna wola, silna wola.
Jeśli bardzo chcesz, to wyjdziesz z nałogu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum