Ja nie jeżdżę 3 razy dziennie, nawet 2 mi się nie udaje Zazwyczaj raz na dwa- trzy dni, tylko jak już wyjadę, to nie robie poniżej 60km po lasach jednego dnia, rzadziej po mieście.
Rower to już dość stary Schwinn z ramą 21" CRO-MOLY Jeszcze się trzyma i jest w całkiem dobrym stanie, ostatnio zużyłem na niego trochę oleju do skrzyni biegów Niezbyt orientuję się w temacie rowerów, ale lubię jeździć i wiem na czym jeżdżę
Rowerek był kupiony conajmniej 7 lat temu a wtedy jeszcze tarczówki nie były dostępne ale rzeczywiście ma 2 amory a z tyłu żeby zamocować błotnik to sie trzeba nakombinować ale się dobrze trzyma, a biegi chodzą dobrze (nic nie wymieniałem i nawet nie musiałem zabardzo regulowac) co prawda felgi są troszke pokrzywionie (minimalnie) i kierownica mi zaczęła rdzewieć ale narazie nie planuje kupna nowego jednosladowca. Tak, kupiłem go w markecie (dokładnie w makro).
Imię: h-noolka
Wiek: 19 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 87 Skąd: z nienacka
Wysłany: 26-08-2006, 16:24
Jedna z ostatnich moich "duzych" wypraw rowerowych zakonczyla sie tygodniowym pobytem w szpitalu . . . zalozyli mi 9 szwow na mordce i przegapilam zakonczenie roku szkolnego w budzie . . .
[ Dodano: 26 Sie 2006 05:26 pm ]
nie wspominajac o tym, ze przednie kolo mojego wozu nie nadawalo sie juz pozniej do niczego . . . no co?? zobaczylam samochod i wypowiedzialam legendarne slowa: "TERAZ JA JESTEM SPRITE, A TY PRAGNIENIE".
Nie do konca mi sie to udalo.
_________________ hanoolka.blog.onet.pl
1. Admin ma zawsze rację
2. Jesli twierdzisz, że nie ma racji, patrz punkt 1
3. Uwierzę w to, gdy będę jednym z nich
Meine Wunderwaffe lepsze niż Luftwaffe, jst bardzo ciekafe w co nim trafe!!
Ja lubię pojeździć po ścieżce rower między Kołobrzegiem a Podczelem. Przede mną wyprawa wzdłuż Parsęty (rzeki), bo podobno gdzieś za miastem jest plaża "nadrzeczna".
Czasem trzeba samemu, żeby poćwiczyć, bo w gronie znajomyh zawsze występują jakieś róznice możliwości i albo wszyscy się wleką jak ślimaki/boją się skądś zjechać lub wjechać albo zasuwają tak, że tylko ich plecy widać Chyba, że w gronie znajomych o podobnych możliwościach
żeby się odstresować
====
preferuję mtb/xc do bardziej ekstremalnych mnie nie ciągnie
dzisiaj wracam od kolegi i mnie wyminął taki kolo na meridzie (widać, ze zawodowiec) to się wkurzyłem i siedziałem mu na ogonie
_________________ Lilka jest bogiem, Citroën nałogiem.
"Ten kto wymyślił piwo był mędrcem" - Platon
"Zagubiłem się w Lilly Town" - pavlitto
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum