czasami przychodzi taki dzien, ze zastanawiam sie nad sensem zycia. sa takie dni, ze mam dosc tego wszystkiego, a jedyne, czego chce, to zasnac i sie nie obudzic na szczescie nie zdarza mi sie to zbyt czesto, a jezeli juz, to trwa to krotko. ogolnie kocham zycie i wciaz nie moge sie nim nacieszyc no i pocieszajaca jest mysl, ze jeszcze tyyyyyle pieknych chwil przede mna
_________________ "...Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj...".
Nielubię takich pytań... Są żałosne...
Życie nie ma sensu... Życie samo jest sensem, jest celem samym w sobie. Grunt żeby pod sam jego koniec byc z siebie dumnym, z tego co się dokonało, stworzyło... Byc dumnym z tego jak sie je przeżyło!
dokładnie ..życiu sens sie nadaje gdy ma się cel,a najlepszym celem jest uszczęśliwianie siebie i innych
czy zycie ma sens? to zalezy tylko od ciebie. jesli bedziesz sobie wmawial ze nie ma to nie bedzie mialo a jesli zaczniesz szukac to znajdziesz. w zyciu mozesz stawiac sobie najrozniejsze cele. ja stawiam sobie wyzwania i daze do nich. i tak sie kreci. uwazam ze zycie jest piekne. PEWNIE ZE ZYCIE MA SENS TYLKO KAZDY MUSI GO ODNALESC I ROZKMINIC JAK DO NIEGO DAZYC. POZ|DRAWIAM
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum