Pseudometal cyba nie musze mówić o tym niezwykłym zjawisku, które niesety jest troszkę obleśne. Co myslicie o takich zespołach dla mnie pseudometalowych jak KORN?? Albo co myslicie o ludziach, którzy mysla, że są metalami ( a zwłaszcza dziewczynach słuchajacych Tokio Hotel )?
Takie rzeczy są tak żałosne, że nie są warte komentarza, ja osobiście mam inne zdanie na ten temat... moim zdaniem człowiek, który sam określa się metalem - nigdy nim niebył, nie jest i nie będzie...
Moim zdaniem metal - to człowiek słuchający w.w. muzyki od wieeelu lat, znający się na niej, i grający w porządnej kapeli(choć to ostatnie nie koniecznie)
Takich osób jest naprawde mało w naszym kraju(to moje zdanie i tylko moje)
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 15-08-2006, 22:26 Re: Pseudometal
Hypcio napisał/a:
Pseudometal cyba nie musze mówić o tym niezwykłym zjawisku, które niesety jest troszkę obleśne. Co myslicie o takich zespołach dla mnie pseudometalowych jak KORN?? Albo co myslicie o ludziach, którzy mysla, że są metalami ( a zwłaszcza dziewczynach słuchajacych Tokio Hotel )?
Niech każdy robi sobie co chce, jeżeli drugiej osobie nie robi krzywdy A TH słuchają dzieciaki 13/14 latnie, które nawet nie wiedzą co to rock i metal, przepraszam, jeżeli obraziłem jakiegoś czternastolatka, który zna się na rzeczy
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Moim zdaniem metal - to człowiek słuchający w.w. muzyki od wieeelu lat, znający się na niej, i grający w porządnej kapeli(choć to ostatnie nie koniecznie)
O Jez...
Koniec.
Czy jest sens drążyć takie tematy? Bezsens jak dla mnie. Jeśli ktoś w tym pseudometalowaniu odnajduje siebie, to niech taki bedzie. Człowiek ma być dla siebie, nie otoczenia. Jeśli tak to czujesz, dla mnie jesteś ok.
Poza tym pozory mylą, moi drodzy.
Co myslicie o takich zespołach dla mnie pseudometalowych jak KORN?
Jest pełno wątpliwości jeżeli chodzi o gatunki muzyczne konkretnych zespołów. Korn raczej uznałbym jako grupę numetalową.
Hypcio napisał/a:
Albo co myslicie o ludziach, którzy mysla, że są metalami ( a zwłaszcza dziewczynach słuchajacych Tokio Hotel )?
Tutaj trafiłeś idealnie. Tokio Hotel chcą być wszechsławnymi metalami, ale całe szczęście wiele osób neguje to co robią i uświadamiają ich, że robią kiczowatą szopkę dla młodych rock-fanów. Może dadzą sobie już spokój, chociaż dla mnie mogą sobie grać, byle by ich utwory nie pojawiały się w radiu czy telewizji, które słucham bądź oglądam.
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 16-08-2006, 12:30
denerwujace? owszem...wlaszcza jezeli ktos zalozy czarne laszki i stwierdzi "no ja jestem metalem" nie majac pojecia o muzyce... Aghrrrr....
nasuwa mi sie jeszcze pytanie... czy nuta koniecznie musi laczyc sie z barwa? mowie tu o muzyce i dajmy na to- stylu ubierania. Ososbiscie drazni mnie to, ze ludzie nie potrafia zaakaceptowac tego, ze pan B* slucha metalu i zaklada na siebie niebieska koszulke nike, mimo, ze on sam nie chce zaszufladkowac sie do ktoregos stylu. I jest tzw "mieszancem [?] bo chyba lepszy jest swiadomy i zadowolony "mieszaniec" niz glupi jak to nazwal Hypcio pseudometal...
Przynajmniej w moim środowisku ubiór nie świadczy o rodzaju słuchanej przez delkiwenta muzyki. Wszystko zalezy od otoczenia. Jeśli nie widzisz powodu, by zaszpanować, pokaza, że jest się równym, robisz to, co naprawdę chcesz robić, nie to, czego po Tobie oczekują.
denerwujace? owszem...wlaszcza jezeli ktos zalozy czarne laszki i stwierdzi "no ja jestem metalem" nie majac pojecia o muzyce... Aghrrrr....
masz rację.. najgorsi są "Moja ulubiona piosenka to Master of Puppets, ale nigdy jej nie słyszałem...
wyzynarka napisał/a:
nasuwa mi sie jeszcze pytanie... czy nuta koniecznie musi laczyc sie z barwa?
ludzie mało inteligentni te dwie rzeczy ze sobą łączą...
wyzynarka napisał/a:
bo chyba lepszy jest swiadomy i zadowolony "mieszaniec" niz glupi jak to nazwal Hypcio pseudometal...
ja dośc długo słucham metalu przechodziłem przez różne gatunki, jak by to ująć od rocku po death metal przez jazz. muzykę poważną, ambient i inne rzeczy - i mój styl ubierania się nie zmienił.. cały czas z wyglądu jestem 50-50 metal/ziom
ale tylko z wyglądu
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 16-08-2006, 14:09
kentakiMC napisał/a:
dla pustych ludzi tylko się wygląd liczy
i tu masz racje... jednak strasznie mnie to irytuje. teksty tupu "ona slucha rocka? nie widac" nic tylko wziasc takiego i powiescic, hehehee.
ale co my sie bedziemy przejmowac takimi ;p szkoda nerwow w tej sprawie... Kto za co sie uwaza, co nosi, czego slucha...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum