Domyślam się że chodzi o jakiś mętlik w głowie czy coś takiego ale jak nie pasuje Ci szkoła to ją zmień...ja np jak zmieniałem szkołę to to miałem jakiś konkretny powód i raczej się nie stresowałem tylko byłem zadowolony...takie jest moje zdanie;D
Ja teraz idę na studia... Nowe (wieksze) miasto, nieznani ludzie, miejsca... Kocham nowe wyzwania i przygody To mój żywiol Ale... Boje sie rozstania z moim Ukochanym Chlopakiem
ja zmieniałam w ciągu życia 2 razy podstawówke, potem nowe gimnazjum i jeszcze inne LO... Ale nigdy sie szczególnie nie bałam, bo raz - nie ma co sie martwić na zapas, na to przyjdzie czas potem , a dwa - nigdy nie mialam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości
_________________ ...bo tylko tyle jest w nas ciepla, co dłoń zdziwiona objąć zdoła...
Wiek: 19 Dołączyła: 22 Sie 2005 Posty: 278 Skąd: k-ce
Wysłany: 08-08-2006, 14:31
hihi zmiana szkoly jest faajna.. za kazdym razem wyszlo mi to na dobre, wiec sie nei martw..najwazniejsze to byc pozytywnie nastawionym i otwartym na znajomosci no a potem mozesz to zaliczyc jako "kolejne doswiadczenie zyciowe"
_________________ A gdy serce twe przytłoczy Myśl, że żyć nie warto,
Z łez ocieraj cudze oczy,
Chociaż twoich nie otarto.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum