Nie myją zębów, nie żują gum, nie wpieprzają TIK TAK - ów?
Myją, żują, wpieprzaja... Chyba logiczne
G.a.p.o.n. napisał/a:
Brzydki zapach to nieodłączny element palenia, co nie zmienia faktu, że zneutralizwanie go nie jest żadnym problemem. Chyba, że twoi znajomi - palacze wychowali się w chlewie.
Chyba oszalaleś. Mieszkają w oborniku a nie w jakimś tam chlewie...
Ziele jest absolutną świętością . Przypalam sobie ziele - które jest mądrością narodu. Tak jak alkohol jest zgubą rodzaju ludzkiego tak ziele jest zbawieniem. My akceptujemy ziele, jest ważne. Dziwne tylko, dlaczego zajmuje tak wiele miejsca w życiu ludzi którzy go nie akceptują. Dla nas ziele jest rzeczywistością i życiem. Nie jest to coś materialnego, namacalnego. Mówi się, że ziele to roślina, ale tylko ganja jest dobra na wszystko. Dlatego ci którzy mają z nią kontakt chcą czynić dobro. Są dobrzy nawet dla wysoko postawionych, nawet dla tych którzy zabraniają nam ją palić. Oni siedzą i mówią, że nie wolno i że się zabrania, bo ponoć to czyni z ciebie buntownika. Przeciw czemu ? Ziele da ci czas na kontemplację, na prawdziwe życie, zaraz po użyciu
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 30-09-2006, 08:47
To Ty dorabiasz do tego filozofię bo piszesz jak rastafarianka.
Zdecydowana większość palaczy ma czynienie dobra pod wpływem ziela gdzieś. Liczy się to, by się upalić i żeby było śmiesznie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum