a to właśnie jest najfajniejsze na początku jak jeszcze prawie nic nie umiesz i nagle coś ci sie uda największ frajda wtedy jest! pamietam jak miałam 6 lat i ugotowalam swoja pierwszą "zupe" z grochu, wody i marhewki a potem wlalam cala w mame i babcie To musiało być ochydne ale ja sie cieszylam jak nie wiem =]
_________________ "Miłość jest najwyższą siłą wszechświata, to ona wprawia w ruch gwiazdy" A.Dante
Jak jest potrzeba to ugotuję i nawet mi to nieźle wychodzi. Chyba jestem 1 facetem w tym topicu który to piszę. No w końcu nie ma się czego wstydzić. To się niewiele różni od naprawiania samochodu czy sadzenia drzew
Ja osobiście to lubię czasem przyrządzić sobie coś smacznego, tak na szybcika pokombinować i jakiś deser zrobić, bo ja jak mam faze to i przez cały dzień potrafięjeść tylko że później opiernicz dostaje że wszystko zjadłem i musze do sklepu iść.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum