Hehehe... no ja właśnie nie rozumiem o jakiej samotności jej mowa. Jedni mówią o samotności czyli życie bez drugiej polówki, inni o potrzebie bycia samemu i w końcu nic z tego nie wychodzi ;-D
_________________ "bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart ..."
Ddwie rózne sprawy - być samotnym a być samemu. Sama jestem - bo partnera nie mam, sama jestem bo w pokoju nikogo nie ma, itd.
Samotność - czasem z wyboru i jest możliwa nawet w gęstym tłumie - odcięcie się od wielu spraw i bycie samemu ze sobą - ale niekoniecznie chodzi o otoczenie.
Lubię pobyć sama, lubię czasem samotność - pozwala spojrzeć na wiele spraw z innego punktu, nabrac dystansu, wyciszyć się i poukładac parę spraw. Czasem samotność pojawia się w mało odpowiednim momencie, czuję się opuszczona,zawiedziona i same złe myśli się pojawiają. Mija.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Ja jestem teraz najbardziej samotna na świecie, tak mi z tym źle... Samotność to straszna rzecz...
_________________ "Mówisz: wiem czego chcę, i że tego właśnie chcesz. W mieszkaniu brakuje powietrza,
więc połóż się przy mnie i zróbmy to teraz!
Pokażę Ci jak się spada z dachu, nauczę Cię jak się spada z dachu... "
Niewątpliwie...a w im większym jest się wtedy tłumie z którym nie odczuwa się żadnej integracji tym gorzej...niby wiele twarzy wokół, lecz każda obca...Ale trzeba się jakoś przełamywac i z tym walczyć.
Sakura napisał/a:
Ja jestem teraz najbardziej samotna na świecie, tak mi z tym źle... Samotność to straszna rzecz...
Sakura najbardziej? Nie przesadzasz? Na pewno znjadzie się ktoś, komu możesz się wyżalić. Z kim porozmawiać...a nawet jesli masz jeszcze samą siebie, swoją wyobraźnię, pomysły, inteligencję....a to już bardzo wiele;-)
Często odczuwamy samotność gdy się pokłucimy z kimś bliskim i nie mówie tu o 2 połówce, tylko o np. przyjaciołach, bliskich znajomych. Wtedy nie mamy z kim pogadać, bo skoro jesteśmy w konflikcie z przyjacielem, a np. nie mamy chłopaka ew. dziewczyny. Wtedy pozostaje pustka i trudno poradzić sobie z jakimś problemem samemu...
Hmm samotność to problem od wieków i jedni sobie z nim radzą a drudzy nie.Każdemu potrzebna jest osoba z którą może pogadać do której może sie przytulić sama wiem po sobie jak cięzko mi jest gdy takiej osoby brakuje mi (np teraz),ale ciesze się w głebi serca że mam kochaną rodzinkę i to dzięki niej łatwiej mi jest żyć!!!
_________________ Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum