Mportalik - forum dyskusyjne Strona Główna Mportalik - forum dyskusyjne
Super forum młodzieżowe.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Charming
27-11-2007, 23:58
Wiersze
Autor Wiadomość
Maciej Chrząstk 
*


Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 11
Wysłany: 27-06-2006, 10:49   Wiersze

;-) może już ktoś zna moją twórczość, chciałbym się z nią zaprezentować będę wdzięczny za komentarze i uwagi.

Nominacja

na trzydzieste trzecie urodziny przestanę wierzyć
w przesądy zdmuchując już za dużo zniczy z tortu
mianuję się na salomona i będę nalewał z pustego
śpiewając pod nosem happy birthday skurwysynie
wywalę z szafy skarpety krawaty na znak protestu
przeciw faktom dokonanym i prognozom pogody

podziękuję chipsom że przyszły kiszonym ogórkom
za odejście od zasad animal planet za zdefiniowanie
człowieka jako zwierze desce klozetowej za wierność
oraz wszelkiej maści powszedniości za przybycie

red bull miał dodać skrzydeł wypłukując żołądek
po trzecim toaście wyleczę psychiatrów psychologów
i służbę zdrowia z białych kitlów i koślawego pisma
wezmę przepisane tabletki przestając gadać od rzeczy
sam się zbawię i zajdę w ciążę ewentualnie pocierpię
za miliony wychodząc między prezentami do ubikacji
przed północą wyproszę z domu ostatniego gościa

Autopsja

Czy na pewno nic nie zostało na gazie? Tyle lat przypalał papierosy
wkładając głowę do piekarnika. Stary piernik za dużo przeżył, tylko
order na piersi nieprzyrumieniony. Twarz jak z nowego testamentu
pociągła szukająca wyjścia z jaskini, ucieczki od Platona i jego cienia
bawiących się zapałkami. Jeden znikał a drugi nie wariował. Drzwi

zamknięte? Może przyjść w każdej chwili, trzeba dokładnie sprawdzić
zawiasy lepsze to niż następny lament w prasie i własnym mieszkaniu.
W razie, czego strzelba wisi nad łóżkiem i czeka razem z kredą aż ktoś
zapuka – zajdzie w głowę jak akwizytor z bliźniaczo podobną teczką.
Echo i trzaski jak z semaforów oznajmiają przybycie. Teraz wystarczy

że ciało samo się obrysuje i zawinie w obrus. A jeśli już nie będzie się
karmiło kota? Zamek pozostanie niesforsowany dla innych sposobności
skrzynka na listy nie odpisze do urzędu skarbowego czy na adres zwrotny
jakiegoś boga. Wtedy można zacząć się cofać i zastanawiać dlaczego
jeszcze nikogo się nie zabiło po raz kolejny zawracając do mieszkania

Całun

tyle razy uczyliśmy się alfabetu morse’a
pięści ustępowały po obu stronach drzwi
-.-.- --- - .-- .. . .-. .- .--- .-.-.
mejdej, mejdej zresztą nieważne
zapomniałem kluczy

przemoknięty płaszcz sięgał cienia
gdy gasiłaś nocną lampkę
znikałem pod kołdrą

kręgi na włosach rodziły tajemnice
jak gwarne rozmowy w ciche dni
między martwym językiem a kolejnym słowem
odeszliśmy od nocy zawinięci w prześcieradła

Lit

przez żaluzje zaglądam pod cerkiew, kościół i ścianę płaczu
na korkowej tablicy z ogłoszeniami - wisielec przy wisielcu

„oddam w dobre ręce niemalowane aż do grobowej deski,
łyknę tanie środki antydepresyjne pod numerem kontaktowym”

poprzecinałem ostatnio obrane punkty zasłaniając okno
powiekami klejącymi się do szyby jak w gabinecie łyżek

zawsze staję na głowie przemierzając kolejkę po talerz zupy
stawiają kolejną kiedy zaczynam twardo trzymać się ziemi

nie potrafię przenosić gór czy wskrzeszać przedmiotów martwych
przechodząc przez korytarze bez świateł na końcach

zostałem zaplanowany na czas przepisanych błędów i dat
niedługo pójdę w niepamięć razem z kolejnym pacjentem

Alicja Carroll

absurd szukania króliczych nor w kretowiskach
pełnych minotaurów wychodzących z labiryntów
na powierzchnię zapytać się o drogę do wyjścia

absurd kreślania palcem uśmiechu po pierwszej
stronie zaparowanego lustra nigdy nie błądziła
aż nigdy zaczęło błądzić zjadając własny ogon
dawać głos i łapę w poszukiwaniu bezpieczeństwa

nietaktem byłoby zniknięcie w środku powieści
bohater walczy i przegrywa zawsze sam
padła jak kafka po ostatniej kropce
jest poważnie to wszystko wydaje się być
chore i coraz bardziej logiczne

Do snu

poręcz zlewała się w jedną linię, piętra schodziły coraz niżej
łamiąc stopień po stopniu, zaczynało brakować powietrza

wagony kolejowe przejechały przez piwnicę, węgiel i drewno
jak w tropikalnym lesie wędziły śniade twarze matematyków

pewnie leżakują szyfrując roczniki, ciągi zbiegów okoliczności
wpisując w sześcian zaszłe lata czy skalę z zerem absolutnym

wyciągnąłem ręce ku górze po czym zacząłem po cichu liczyć
wysokość nie przekraczała wzrostu równo zwartego bloku

zapytali czy chcę zapalić odmówiłem wyginając ruszone tusze
każdy za kolejnym przekręcał się wokół możliwych płaszczyzn

spętany drutami krążyłem między kątami a sklepieniem
fundamenty jak czarny goniec zmieniały własne współrzędne

podtrzymywałem jak filar półki zapełnione ekskrementami
przechodząc przez stany skupienia od stałego po lotny

wreszcie stałem na rzęsach wypełniając każdą wnękę
te wpasowywały się w otoczenie nabierając kolorytu

ułożyliśmy wszystkie ze ścian mogłem wystąpić z szeregu
z między kości i nerwów upadając na piątą stronę świata

Prosto z drzewa

owce i barany pasą urzędników z wysokich pięter
wypatrują rodzin a z nich tych najczarniejszych
pogoda w ślimaczym tempie przemierza hale i biura
czas zejść z gór i opuścić zakłady pracy

tutaj stacja zwierz się FM podajemy informacje
o korkach swoją drogą zdatnych tylko do wymiany
w okolicach skrzyżowania pustyni z puszczą
miał miejsce wypadek – wyraźnie podpity komar
lecąc z nadmierną prędkością wpadł na zebrę
ta ułożona w poprzek zablokowała jezdnię

kret w metrze i kilku kwadratowych metrach
jarzeniówek wpada w panikę, ciemności nie widzi
głośno wszędzie jasno wszędzie co to będzie

w mięsnym i dla psa kiełbasa wisi na haku
chce przeskoczyć ladę o kulawej nodze
skandal w sklepie obok pomylono jeża
z wycieraczką – ciężko przejść przez życie

jak tu się nie bać wyjść na miasto
odwiedzić krewnych i znajomych królika
w obliczu muchy zabitej poranną gazetą
Ostatnio zmieniony przez Maciej Chrząstk 27-06-2006, 11:01, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: rak
 
Maverick 
****
NeverMind


Imię: Krystian Marcin
Dołączył: 16 Sty 2005
Posty: 1228
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 27-06-2006, 11:10   

Pokuszę się o ocene i napisaniu paru uwag co do wiersza " Autopsja " ;)

Maciej Chrząstk napisał/a:
Czy na pewno nic nie zostało na gazie?


Podmiot liryczny zdaje sie pytać, czy oby wszytskie sprawy zostały zakonczone, jednak tak głęboka metafor moze doprowadzic do wręcz głupiego domniewania ze podmiot pyta czy " nic nie zostawiłes na "ogniu" na gazówce w kuchni " .... przydało by sie głębsze wyjasnienie " o co chodzi " podmiotowi, pytającemu " czy napewno nic nie zostało na gazie? "

Maciej Chrząstk napisał/a:
Tyle lat przypalał papierosy
wkładając głowę do piekarnika


Dobra metafora palacza, jednk nie podoba mi sie zdanie " przypalał " bo jak wiemy papierosów sie nie przypala, ale pali ew. popala.. ;)

Maciej Chrząstk napisał/a:
Stary piernik za dużo przeżył, tylko
order na piersi nieprzyrumieniony.


Rozumiem ze chodzi tu o jakies odznaczenia wojenne które cały czas przypominają o swojej wadze, a 1. czesc : stary piernik za duzo przeżył - zamienił bym na " stary piernik dużo już przeżył... " za dużo " sprawia małe wrazenie ze był niepotrzebny, zużyty bo jak wiemy co za dużo to nie zdrowo... ;)

Maciej Chrząstk napisał/a:
Twarz jak z nowego testamentu


nie rozumiem... jak twarz moze wodzić na myśl wygląd twarzy z nowego testamentu ? mi sie wydaje ze to opis działalności jezusa, a nie czegokolwiek związanego z wygladem twarzy.. :/
Maciej Chrząstk napisał/a:
ucieczki od Platona i jego cienia
bawiących się zapałkami.


" cienia bawiących się zapałkami.." ? ja bym odmienił " cienia bawiącego się zapałkami... ale nie będe wnikał w zamysł autora..;) Jednakże wydaje mi sie dziwne a nawet nie mozliwe do rozmetaforyzowania " cien bawiący się zapałkami " ...?

Ciag dalszy kiedy indziej.. bo musze isc sie szykowac na wyjazd nad jezioro... papa i pozdro! ogólnie to spoko wiersze... troche na zbyt metaforyzujesz, a przez co wiersze tracą na wartości - bo sens trzeba czuć a mnie jakoś nie powaliły te wiersze sensownością... choć jest w nich dużo " znaków" .... :) pozdro!
 
  Znak zodiaku: skorpion
 
ananke_lingo 
***



Wiek: 21
Dołączyła: 05 Paź 2005
Posty: 769
Skąd: znikąd
Wysłany: 27-06-2006, 16:40   

Maciej Chrząstk, tak sobie myślałam, skąd ja Cię kojarzę? Hmm... No oczywiście, że z Poemy! Też tam kiedyś pisywałam

Twoja twórczość jest - jakby to powiedziała pewna osoba - "przekombinowana". Dużo mironowania, może za dużo trywialnych wyrażeń, pospolitych połączeń wyrazowych... co z tymi zawijaskami z metafor trochę dziwnie wygląda... Jak widzę tyle metafor na raz, to aż mi się nie chce sensu szukać :P lol Z drugiej strony robi wrażenie, trzeba przyznać. Podoba mi się, jak się bawisz językiem i wciągasz czytelnika w tą grę, zaskakujesz w każdym nowym wersie. Nice, very nice. Ale największą zaletą Twojego pisania jest to, że zabierając się do lektury mam ochotę przeczytać każdy jeden utwór do końca xD co się rzadko zdarza, szczególnie na Poemie.
Acha, i ta Twoja skłonność do przerzutni... sprawia wrażenie nieuporządkowania, ale akurat w Twoim przypadku owa przypadłość na plus.

Pozdrawiam :)
_________________
::arrow:: "Von einem gewissen Punkt an gibt es keine Rückkehr mehr. Dieser Punkt ist zu erreichen."
::arrow:: Die schreckliche deutsche Sprache
::arrow:: ALIVE - Koalition gegen der Todesstrafe
::arrow:: sXe Forum
 
 
Maciej Chrząstk 
*


Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 11
Wysłany: 27-06-2006, 19:34   

próbuję trochę awangardowo łączyć style od potocznego przez turpizm po jakieś kombinacje ;) dzięki all
  Znak zodiaku: rak
 
ananke_lingo 
***



Wiek: 21
Dołączyła: 05 Paź 2005
Posty: 769
Skąd: znikąd
Wysłany: 27-06-2006, 19:53   

Maciej Chrząstk napisał/a:
próbuję trochę awangardowo łączyć style od potocznego przez turpizm po jakieś kombinacje ;) dzięki all

widać, widać... wychodzi całkiem nieźle ;) Z tym "przekombinowaniem", to traktuj jak komplement ;) Wiesz, Miron też wywołuje swoją poezją ambiwalentne uczucia w człowieku, a jednak jest wielkim poetą. Dobrze, że zaskakujesz. Masz rozpoznawalny, oryginalny styl.


Btw, nie pisz już nigdy "szum szumi szumnie" - toż to jakieś straszydło jest :P
_________________
::arrow:: "Von einem gewissen Punkt an gibt es keine Rückkehr mehr. Dieser Punkt ist zu erreichen."
::arrow:: Die schreckliche deutsche Sprache
::arrow:: ALIVE - Koalition gegen der Todesstrafe
::arrow:: sXe Forum
 
 
Maciej Chrząstk 
*


Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 11
Wysłany: 27-06-2006, 20:00   

żem młoda dupa, za długo nie pisze, może coś z tego będzie ale jak już mam kilka publikacji w magazynach literackich konkursach., druki w tomikach to może coś tam kiedyś osiagnę
Ostatnio zmieniony przez Maciej Chrząstk 27-06-2006, 20:01, w całości zmieniany 1 raz  
  Znak zodiaku: rak
 
ananke_lingo 
***



Wiek: 21
Dołączyła: 05 Paź 2005
Posty: 769
Skąd: znikąd
Wysłany: 27-06-2006, 20:21   

Maciej Chrząstk napisał/a:
żem młoda d***,

no nie wiem, J. A. Rimbaud w wieku 14 lat po mistrzowsku układał wiersze heksamtrem... po łacinie. Ty masz już (cytuję:) "17/18" lat, chłopie ;P

Maciej Chrząstk napisał/a:
za długo nie pisze

Ile? Od kiedy?

Maciej Chrząstk napisał/a:
już mam kilka publikacji w magazynach literackich konkursach., druki w tomikach

no gratulacje. Chociaż prawdziwego artystę docenia się po jego śmierci... :P

Maciej Chrząstk napisał/a:
to może coś tam kiedyś osiagnę

nie to, żebym Ci wróżyła jakieś rewlacje :P lol, a tak serio, to albo się jest zdeterminowanym, albo szkoda sił marnować...
_________________
::arrow:: "Von einem gewissen Punkt an gibt es keine Rückkehr mehr. Dieser Punkt ist zu erreichen."
::arrow:: Die schreckliche deutsche Sprache
::arrow:: ALIVE - Koalition gegen der Todesstrafe
::arrow:: sXe Forum
 
 
Alearan 
+++++


Imię: Mala Cavilla
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sty 2006
Posty: 5384
Wysłany: 27-06-2006, 22:35   

Nie lubię wierszy białych >.< , ale ogólnie chyba nie jest źle, choc jakies takie nieskomplikowane się wydają.
Może coś z ciebie wyrośnie ;P
_________________
Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
  Znak zodiaku: ryby
 
R5Vz3Y 
*
R5Vz3Y


Imię: Piotrek
Dołączył: 27 Cze 2006
Posty: 13
Skąd: z nienacka
Wysłany: 29-06-2006, 12:09   

piszę czasem wiersze, ale do szuflady... może kiedyś je tutaj opublikuje :P
 
  Znak zodiaku: lew
 
Piotrek

Dołaczył: Dawno
Posty:
Skad: Z internetu





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
REGULAMIN

:::REKLAMA:::

Mapa forum
Fotografie ślubne Wiadomości, newsy
statystyki www stat.pl