Imię: asia
Dołączyła: 22 Cze 2006 Posty: 20 Skąd: zielona góra
Wysłany: 23-06-2006, 17:13 przesadzasz...
alearan!! jasne ze mozna bardziej zmarnować zycie....nie bede mówić bo za duzo...
a zresztą nie wszystko co ty uwazasz za mądre jest takie...ja nie twierdze ze to co robiłam jest dobre....ale ty przesadzasz...a tak wogle nie ciąłeś sie wiec nie mów ze to takie latwe...
a przez internet tez mozecie mi pomóc...jasne ze wiekszość nalezy do mnie...ale wtedy moge rozwazyć co inni na ten temat sadzą...do psychologa na razie nie pójde bo A)jeszcze nie zaszlo to tak daleko i B)moi rodzice by sie dowiedzieli...a maja wystarczająco duzo problemów
_________________ "Lepiej mieć w sercu ranę niż kamień zamiast serca"
[quote="pretty eyes"] to niejest ze ktoś sobie nagle wymyślił. Wiele osób żeby odreagować np. udezra w ściany a potem czuje ból. A jak się tniesz to nierobisz tyle chałasu...
quote]
hmm... przyznam ze ostatnio troche tych uderzeń w ściane poszło.. ale to jest nie szkodliwe.. chyba ze dla ściany.. cięcie się to o wiele bardziej poważna sprawa, chodź obydwa są sposobem na odreagowanie... wyładowanie złości..
Jak ktoś napisal "zastąpienie bolu psychicznego bolem fizyznym".. Tak czy inaczejjesli teraz przestalas to robić.. nie zaczynaj znow...
_________________ "Ja nic nie znaczę, tylko ty, ty masz szczęśliwą być, ja ciebie kocham, lecz nie będę zły gdy szczęście da ci inny, może on da ci więcej, będzie kochać goręcej, proszę, spróbuj, przekonaj się, ja mam czas, ja poczekam"
Przejadanie się, tudzież wstręt do jedzenia też może prowadzić do śmierci. Uzaleznienie od TV czy Internetu może prowadzić nie tylko do zaburzen psychicznych, ale i do uszkodzenia np wzroku, itd, itd.
Tak samo można powiedziec, że życie grozi śmiercią. Wszystko może spowodwac śmierc - ale żadko tak bezpośrednio jak wykrwawnianie się.
bendis napisał/a:
Łatwo jest powiedzieć o kimś, kto robi coś, co nam by nie przyszło do głowy
Jeśli chodzi o brak pojęcia o cięciu się, to mam pół ramienia pocharatanego. Wiem, że jest to głupie potępowanie. (A raczej poprostu tak uważam)
ais napisał/a:
a tak wogle nie ciąłeś sie wiec nie mów ze to takie latwe...
Ale skończyłem - to znaczy, że jeśli się chce to się z tym skończy.
Wywal wszystkie skalpele/żyletki, i zacznij się cieszyc życiem. Spójrz na życie jak na dar - Prezent który odrzucic było by niesposób.
_________________ Odszedłem bez pożegnania. ~.~
Adieu.
Dziękować miłym i mniej-miłym.
Ostatnio zmieniony przez Alearan 23-06-2006, 18:25, w całości zmieniany 1 raz
przyznam ze ostatnio troche tych uderzeń w ściane poszło.. ale to jest nie szkodliwe.. chyba ze dla ściany..
oj szkodliwe szkodliwe. Mój kolega miał na łapie wieczne strupy, jak tylko troszkę mu się ręka wyleczyla zaczynał od nowa.
ais napisał/a:
jeszcze nie zaszlo to tak daleko
ais napisał/a:
moi rodzice by sie dowiedzieli
oj skąd ja to znam. pewnie wychodzisz z założenia, ze skoro jeszcze nikt o tym nie wie i jakoś sobie radzisz sama to nie jest tak źle?? a przyznanie się do tego będzie tylko potwierdzeniem tego, ze faktycznie coś Ci jest??
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Imię: asia
Dołączyła: 22 Cze 2006 Posty: 20 Skąd: zielona góra
Wysłany: 24-06-2006, 09:42 jeszcze zobacze..
narazie tego nie robie nie jest łatwo ale udaje mis ei juz przez 3 tygodnie...moze sie uda...
ja nie chce zeby rodzice sie dowiedzieli bo teraz mój 5miesieczny brat jest ciezko chory i lezy w szpitalu...to by ich juz zupełnie zalamalo...musze spróbować sama z tym skonczyc
_________________ "Lepiej mieć w sercu ranę niż kamień zamiast serca"
mam kolezanke ktora sie tniue jak z nia rozmawialem to wyniklo ze sobie nie zajarala i chcial sie pociac jest o demnie starsza 16 lat o boże co mam jej powiedziec zeby sie nie ciela pomocy
Powiedz jej żeby znalazła sobie chłopaka !!! On jej wybije z głowy te debilne pomysły
A sporesztą to jej sprawa.Ale jak będzie taka poprzecinana to jak to wygląda u kobiety
Później nikt jej nie będzie chciał chyba że jakiś menel.Musisz z nią porozmawiać i starać sie przemówić do rozsądku jeśli już naprawdę chcesz tak bardzo jej pomóć.Powodzenia..
Cięcie się problemu nie rozwiąże. Wiem z własnego doświadczenia. Gdy jest Ci źle to zaczynasz się ciąć, bo wiesz, że wtedy o tamtym zapomnisz i będziesz o tym co przed chwilą zrobiłaś myślała. Ale odracam Ci to. A później normalnie np. na plaży pokazać się nie będziesz mogła, bo będziesz miała ręce czy nogi w bliznach.
Wiesz co jest najgorsze? To pomaga, ale na krótko... Minie jakiś czas, blizny zostaną i nie za bardzo będzie wiadomo co zrobić z ciekawskimi spojrzeniami... Spróbuj pociąć poduszkę. Może i ktoś się wkurzy, ale jaką uylgę poczujesz, gdy po pokoju fruwać będą piórka
slyszalam, ze jest duzo takich osob jak Ty- zadaja sobie bol fizyczny, zeby stlumic bol psychiczny. postaraj sie przestac, ale jezeli zobaczysz, ze nie dasz rady z tym skonczyc sama, idz do lekarza. inaczej moze dojsc do tragedii. trzymaj sie.
_________________ "...Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj...".
Wiecie co? Nieraz o tym myślałem i nie rozumiem takiego zachowania. Zastanawiałem się co może to powodować i według mnie w wielu przypadkach jest to dla szpanu... te osoby chcą jakby pokazać wszystkim, że mają problemy. Często nie mają z kim porozmawiać o swojich problemach i próbują zwrócić na siebie uwage.
Ludzie robią to dlatego, że jest to "modne". To jest ostatnio bardzo popularne, ludzie czytają o tym w internecie i później jak mają jakiś problem to odrazu żyletka...
Dla mnie to jest po prostu głupie zachowanie, w zasadzie to może być uzależnienie. Rozumiem że ludzie mają problemy, wszyscy je mamy, ale po co odrazu się ciąć... ?
Denerwuje mnie troche takie zachowanie, a znam kilka takich przypatków...
U mnie na zielonej szkole, jedna dziewczyna wzieła proszki i chciała wyskoczyć przez okno, a druga się podcieła...
I strasznie mnie to wku*wiło! Gówniary! Chłopak je żucił a te już chcą samobujstwo popełniać! One nawet nie wiedzą jakie ludzie mają problemy, one wogóle nie wiedzą co to są prawdziwe problemy...!
A swoją drogą, zauważyliście, że tylko dziewczyny się tną? Ja nigdy nie słyszałem o chłopaku który by się podcinał...
W każdym razie teraz w klasie mam koleżanke, która się tnie. To jest straszne! Te blizny... Rodzice tego nie zauważają, chłopak nic nie robi. To jest nienormalne! Może ona naprawdę ma poważne problemy...
Chciałbym jej pomóc ale nie wiem jak. Co powinienem zrobić?
pewnie w niektórych przypadkach tak. pamiętam jak koleżanka na początku gimnazjum chciała się pociąć... patykiem, bo jakiś chłopak nie zwracał na nią uwagi.
muppet napisał/a:
A swoją drogą, zauważyliście, że tylko dziewczyny się tną?
nie tylko. nie tylko.
muppet napisał/a:
Może ona naprawdę ma poważne problemy...
Chciałbym jej pomóc ale nie wiem jak. Co powinienem zrobić?
jeśli nie jesteś z nią blisko, to nic nie możesz zrobić- nikt się obym spowiadać nie będzie.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum