heh, jak dla mnie to podstawowy był powiedzmy trudny* (z tym, że tu muszę przyznać, że sobie olałam i się nie uczyłam), chociaż zapewne pewien Pan Moderator rozpykałby ten teścik w pół godzinki... Myślę, że nawet się nie trzeba było specjalnie przygotowywać, bo cudów nie wymagają, wystarczy słuchać na lekcjach, grzecznie robić pracę domowe, no a jeśli ktoś się hsitorią pasjonuje, to już w ogóle luzik. Taa, jeśli ma się porządnych nauczycieli, ktorzy przeprowadzają lekcję, zamiast rozmawiać 45 min. o solarium i kosmetyczce
Nie moge znaleźć arkuszy w necie, chyba jeszcze nie zamieścili, jak ktoś znajdzie, to niech rzuci jakimś linkiem czy coś... sprawdzę czy zdałam
*nie to żebym miała trudności z odróżnieniem pisma klinowego od arabskiego, ale tam gdzie trzeba się było odwołać do konkretnej wiedzy historycznej, daty czy coś, było - powiedzmy sobie szczerze - kiepsko
Zrobie podstawe, bo rozszerzonego mi sie nie chce, jak skończe to napisze o jej poziomie ;-p.
--------------------------------
Przejrzalem jednak obie, krótki wniosek - matura BYŁA trudna. Szczególnie zdziwil mnie wysoki poziom podstawy, na kilku pytaniach zwiazanych z kulturą bym się przejechal (ale z tego akurat to cienki jestem ). Z kolei w rozszerzonej tematy do rozprawki dla przeciętnego zdającego byly po prostu do dupy .
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Ostatnio zmieniony przez Popiel 16-05-2006, 20:08, w całości zmieniany 1 raz
Przejrzalem jednak obie, krótki wniosek - matura BYŁA trudna. ..
Chrzanisz. Mój kolega z klasy oddał pracę po godzince. Ja bez uczenia sie napisałam na ~54-66% i jestem usatysfakcjonowana, bo do rekrutacji na studia mi hista niepotrzebna. Zdecydowałam, że nie będę sobie marnować czasu i to było dobre posunięcie, zdałam
Popiel napisał/a:
Szczególnie zdziwil mnie wysoki poziom podstawy
Dla niedoinformowanych - w nowej maturze z historii to jest dziwne, chociaż POWSZECHNIE WIADOME, że pierwszy arkusz jest najtrudniejszy (wniosek: tylko idiota zdecyduje się na podstawową historię). Drugi to lajcik typu: teksty źródłowe + wypracowanie. yyhhh, sorry, ale denerwują mnie już te teksty typu "Bez sensu, pierwszy arkusz był za***iście trudny! Jak tak moze być, że jest trudniejszy do rozszerzonego!?" Ludzie, czy was nikt nie informuje o strukturze egzaminu?
Popiel napisał/a:
na kilku pytaniach zwiazanych z kulturą bym się przejechal (ale z tego akurat to cienki jestem )
Tej, to co powiesz na to, że w tamtym roku, była - o ile się nie mylę - moda? Coś w stylu: rozpoznaj z której epoki / którego wieku to strój... i obrazki Cóż, historia to też historia sztuki, religii, kultury... taa
Cieszmy się, że nie zdajemy wiedzy o tańcu (...rozpoznaj artystę baletowego, którego stopa przedtswiona jest na zdjęciu O_o)
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 17-05-2006, 14:36
ananke_lingo napisał/a:
Chrzanisz. Mój kolega z klasy oddał pracę po godzince. Ja bez uczenia sie napisałam na ~54-66% i jestem usatysfakcjonowana, bo do rekrutacji na studia mi hista niepotrzebna. Zdecydowałam, że nie będę sobie marnować czasu i to było dobre posunięcie, zdałam
Lol, dla mnie byla trudna, bo szacowalbym swój wynik na 85%-90%. Więc byla trudna, biorąc pod uwage, że z tej z tamtego roku mialbym okolo 95%-100%. Tak więc nie pyskować, bo ja mam racje .
Dla mnie to, że ktoś zdal mature świadczy TYLKO o tym, że nie jest skrajnym debilem. O jego wiedzy i poziomie matury świadczy jego wynik.
ananke_lingo napisał/a:
Tej, to co powiesz na to, że w tamtym roku, była - o ile się nie mylę - moda? Coś w stylu: rozpoznaj z której epoki / którego wieku to strój... i obrazki Cóż, historia to też historia sztuki, religii, kultury... taa
Z modą to ja jestem akurat obeznany
ananke_lingo napisał/a:
Cieszmy się, że nie zdajemy wiedzy o tańcu (...rozpoznaj artystę baletowego, którego stopa przedtswiona jest na zdjęciu O_o)
No sorry, ale nie widze problemu w rozpoznaniu artysty, jeśli znam się na historii baletu itd. Jestem w stanie rozpoznać setki historycznych postaci, wszystko jest kwestią wiedzy
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Lol, dla mnie byla trudna, bo szacowalbym swój wynik na 85%-90%
Ach so. Khm, dziwną masz definicję trudności. No to faktycznie, zaje***cie trudna O_o
Popiel napisał/a:
Więc byla trudna, biorąc pod uwage, że z tej z tamtego roku mialbym okolo 95%-100%. Tak więc nie pyskować, bo ja mam racje
Jawohl, Herr Moderator! ~ale się zrymowało <bije pokłony przed niezrównaną inteligencją i geniuszem boskiego Popiela>
Popiel napisał/a:
Dla mnie to, że ktoś zdal mature świadczy TYLKO o tym, że nie jest skrajnym debilem. O jego wiedzy i poziomie matury świadczy jego wynik.
Też nie uważam samego zdania matury za wyczyn niewiadomo jaki. Już sam fakt, że nie otwierając podręcznika (dosłownie) można ją spokojnie zdać na ~60% (w moim wypadku) świadczy o poziomie jej trudności. Co innego, gdybym była pasjonatką jak Ty, Popiel. Wtedy 60% mogłabym faktycznie traktować jako porażkę i dowód debilizmu. Ale ja nie zaczytuję się książkami historycznymi (ba, podręcznika nawet nie przeczytałam w całości - co powodem do dumy raczej nie jest, no ale bądźmy szczerzy), nie zagłębiam się w historię. Może dla Ciebie, mój drogi, wynik niższy od 100% to byłaby klęska. Ja się tym tak nie przejmuje. Mam inne priorytety niż dobry wynik matury z histy. Zdawałam ja po prostu, bo musiałam wybrać jakiś trzeci przedmiot obowiazkowy i nie mógł być nim trzeci język. Więc histę olałam sobie, całkiem świadomie. Zresztą sam wiesz najlepiej, jakie było moje podejście...
ananke_lingo napisał/a:
No sorry, ale nie widze problemu w rozpoznaniu artysty, jeśli znam się na historii baletu itd. Jestem w stanie rozpoznać setki historycznych postaci, wszystko jest kwestią wiedzy
Chciałam zauważyć, że to nie była hiperbola... nie chodziło o rozpoznanie artysty, tylko jego stopy Przecież nie wątpię, że kojarzysz Petlurę czy Himmlera z twarzy...
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 17-05-2006, 20:16
ananke_lingo napisał/a:
Ale ja nie zaczytuję się książkami historycznymi (ba, podręcznika nawet nie przeczytałam w całości - co powodem do dumy raczej nie jest, no ale bądźmy szczerzy)
Nie czytalem nic poza tym, co niezbędne do Olimpiady, podręczników też zresztą nie przeczytalem
ananke_lingo napisał/a:
Może dla Ciebie, mój drogi, wynik niższy od 100% to byłaby klęska. Ja się tym tak nie przejmuje. Mam inne priorytety niż dobry wynik matury z histy. Zdawałam ja po prostu, bo musiałam wybrać jakiś trzeci przedmiot obowiazkowy i nie mógł być nim trzeci język. Więc histę olałam sobie, całkiem świadomie. Zresztą sam wiesz najlepiej, jakie było moje podejście...
No to czego sie tlumaczysz ? Przeciez nikt Cie o nic nie oskarza O.o
ananke_lingo napisał/a:
stopy
Aaa =D
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Imię: Arturek ~~
Wiek: 20 Dołączył: 27 Lip 2005 Posty: 6669 Skąd: z miasta
Wysłany: 18-05-2006, 19:32
ananke_lingo napisał/a:
No tak, zapomniałam, że urodziłeś się już obdarzony wiedzą historyczną, królu
Sry, ale na Olimpiadzie to trzeba znać fakty, które niestety trzeba wkuć z dobrych opracować (np. z "Notatek z lekcji"), na to nie ma rady. Zresztą się na tym przejechalem, że nie bylem dostatecznie obryty
ananke_lingo napisał/a:
To po jaką cholerę mnie cytowałeś?...
To z milości
_________________ „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.”
"Na większą chwałę Bożą." Ad maiorem Dei gloriam.
Dorzuce swoje 5 groszy do dyskusji... Ponieważ z tego co widzę temat letko zszedł na tematy bardziej osobiste-personalne niż maturalne.... Z mojej (bądz co bądz powieszchownej) analizy psychologicznej Popiela wynika, iż jest to człowiek o sporej wiedzy (jak sam przyznaje głównie historycznej) przy czym co godne jest najwyższego uznania nie jest to sucha wiedza ponieważ oprócz tej wiedzy jest to chłop bądz co bądz inteligętny. Mi zawsze imponowali ludzie z dużymi pokładami wiedzy ale żadko kiedy trafiają się ludzie któży oprócz tego "wykucia" są jeszcze inteligentni... Z drugiej strony jestem za tym co robi ananke_lingo ponieważ po 1. Każdy wymaga od czasu do czasu letkiego przytęperowania. Pozatym z tego co widzę sama jest inteligętną osóbką i nie wiem na ile faktycznie jest urażona/oburzona jego postawą i tylko próbuje z nim swoich sił - posłużyła się taką lekką prowokacją wdawając się w intelektualną dywagację.
Ufff... Ciekawy jestem na ile moje wnioski są trafne
Z drugiej strony jestem za tym co robi ananke_lingo ponieważ po 1. Każdy wymaga od czasu do czasu letkiego przytęperowania. Pozatym z tego co widzę sama jest inteligętną osóbką i nie wiem na ile faktycznie jest urażona/oburzona jego postawą i tylko próbuje z nim swoich sił - posłużyła się taką lekką prowokacją wdawając się w intelektualną dywagację.
Ufff... Ciekawy jestem na ile moje wnioski są trafne
nie jestem chyba adekwatnym adresatem Twojej przesłanki myślowej
Popiel napisał/a:
Wieprzu napisał/a:
jest to chłop bądz co bądz inteligętny
Wieprzu napisał/a:
Ciekawy jestem na ile moje wnioski są trafne
Oj to chyba przedwczesny wniosek
Jak zawsze popieram Twoje zdanie, Popiel
Żeby nie robić OT: dzisiaj miałam polski ustny ^^ si, wynik taki jak u większości osób ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum