Ja to wogóle byłam ciekawa. <lol> Jak szłam do gim miałam 130cm ale sie zrosłam nie?? W wieku 14 lat byłam płaska jak deska a teraz mam prawie 17 lat mam 160cm no i na biust nie narzekam
[ Dodano: 29 Sty 2006 06:55 pm ]
Co do wypowiedzi Milva, to trzeba iść do endokrynologa ja byłam no i troche mi pomógł ale te wizyty do przyjemnych nie należą
Wiek: 18 Dołączyła: 31 Mar 2006 Posty: 4587 Skąd: Kraków
Wysłany: 05-04-2006, 11:57
sloneczko1605 napisał/a:
tak mówią kobiety z małym biustem, bez urazy
a co mają mówić?? mają się zamknąć w domu i nie wychodzić na ulicę??!!
3eba po prostu akceptować siebie, a wielkość biustu nie świadczy bynajmniej o atrakcyjności . . . np jeśli dziewczyna waży 200kg to pewnie będzie miała miseczke Z z fartem
_________________ Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam wrażenie że się pomyliłem - O. Wilde
Imię: Kasia
Wiek: 22 Dołączyła: 13 Mar 2006 Posty: 266 Skąd: z dyskoteki
Wysłany: 07-04-2006, 10:46
ja jak szlam do gimn.. mialam wzrostu 145cm.. a wage wtedy mialam 43kg..bylam najmniejszą dziewczyna wklasie i chyba tez w szkole.. opuszczając bramy gim.. mialam 154cm.. waga 46kg.. przez trzy lata w zawodowce.. uroslam 4 cm.. przytylam 10kg...
nie mam problemow z piersiami bo obecny.. 98cm biuscie.. a miseczka C..
moim problemem to tylko wzrost..
bojak mi sie podoba chlopak to przewazne jest dla mnie za wysoki..
ale są tez plusy.. bycia niskim.. bylam osotatnio w barze... taki koles nie mogl sie napatrzec.. jak sie przepychalam do lazienki.. a pozniej do mnie podszedl i mowi.. '' taka mala a jak sie pcha... podziwiam cie bo kazdy widzi.. '' no ale chlopak mial ponad 190cm.. i jak by mogl to mogl wziosc na rece i przeniesc..
no i dziewczyny maja wieksze powodzenie u chlopakow.
_________________ DO WYNAJĘCIA :
-małe serce,prawie nowe
ciepłe i umeblowane
ODDAM w DOBRE RĘCE
heh... fajnie jest czasem wejsc na forum i dowiedziec sie, że nie tylko "ja" mając siedemnascie lat jestem płaska. Moze troszke mi ulżyło. Chociaż chciałabym wybrać sie kiedyś z kumpelą/kumpelami na jakiś basen bez skrępowania. Niestety to niemożliwe, bo nie znam żadnej dziewczyny która byłaby równie płaska jak ja. Chciałabym mieć choć jedną znajomą która ma podobny problem, wybrać sie z nią nad wode, gdzie mało kto nas zna i razem żartować sobie z naszych mikroskopijnych biustów. Może kiedyś marzenie sie spełni. Póki co, unikam basenów jak ognia, ściemniając że akurat mam okres, źle sie czuje, boli mnie głowa, itp. Wstydze sie, pomijając już facetów, przed rówieśniczkami. Może sie wydawać, że zamartwianie sie tego typu sprawami jest bzdurne. Pewnie nie osiągnęłam jeszcze odpowiedniej dojrzałości psychicznej, by zrozumiec, że ludzie mają znacznie większe problemy. No cóż narazie wciąż będe sie dołować. Mamy wiosne, zbliża sie lato, czas usunąć z szafy futerka, golfy, sweterki zapinane pod szyję. Tak piękne pory roku, a ja ich tak bardzo nienawidze... Dziecinne myślenie prawda?
wiecie trudno miec wielki biust jak sie jest szczupłym bardzo to by chyba nawte nie wyglądało ani naturalnie tylko dziwnie bo nieproporcjonalnie..?
pomyslcie o tym dziewczyny.. najpierw wszystkie sie odchudacie zbey upodobnic sie do modelek, a one jakie są? nie czasem płaksie..?
..
AniA_espanola napisał/a:
pomyslcie o tym dziewczyny.. najpierw wszystkie sie odchudacie zbey upodobnic sie do modelek, a one jakie są? nie czasem płaksie..?
Taa, dlatego są brzydki
Rzadko kiedy dziewczyna zaczynajac sie odchudzac chce wygladac jak modelka... czasami poprostu nie da sie nad tym zapanowac
Wiesz ja nigdy nie wiedziałam jak to jest wiec nie jestem w stanie w pelni tego zrozumiec.. zastanawiam sie tylko po co wszystkie dazą do jakiegos nieosiagalnego ideału heh moze i sama do tego dąże ale nie mozna sie wpedzac w kompleksy dlatego ze natura nie obdarzyła jej biustem takim jkai by chciała..
zawsze tak było te co mają wiekszy chciałyby miec mniejszy a te co maja mały chciałyby miec wieksyz nigdy zadna chyba nie była zadowolona w płęni ze sowjego wygladu:|
Ok.. Zeby usłyszec ze zeczywiscie mam problema. no ale cóż, tak jest. To jest uwarunkowane genetycznie. Moja matka tez tak miala do czasu ciąży, a że była stukniętą małolatą stało sie to w wieku 17 lat. Nie męczyla sie więc długo ze swoim kompleksem, który moze kilkanaście lat temu inaczej postrzegala. A mnie wciąż dręczy. Choć na brak znajomych nie narzekam, dalej bede unikać basenów, krótkich bluzeczek i.. kontaktów z chlopakami.
wzrost: 1,69 m
waga: 57 kg
Jak widać narazie mam sie czym przejmować:/ Narazie jest looz, gorzej latem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum