E tam klczyki są fajne, tatuaże też, tylko wszystko z umiarem. Największą głupotą jest robić sobie coś tylko dlatego, ze to jest modne, że wszyscy tak mają to ja też Jak moje koleżanki szalały za kolczykami w uszach i robiły sobie po niewiadomo ile, to ja wysłuchiwałam "czemu nie masz kolczyków?" i nie dochodziły do nich odpowiedzi, że nie lubię mieć nic w uszach, więc zaraz było, że się boję (głupota...). A teraz jak tamtym sie znudziło to mi się spodobało... I mam w jednym uchu 3 a w drugim 2, przekłuwałam sama, igłą i żyję. I wcale nie wyglądam jak idiotka, bo noszę małe kolczyki, nie rzucają się w oczy, rodzice nawet nie wiedzieli dopóki im nie powiedziałam, bo mam długie włosy i niespecjalnie kolczyki widać. Chcę sobie zrobić w języku, albo w brwi, ale rodzice by mnie zabili, a wolę na razie nie podpadać...
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Tomek
Dołączył: 05 Mar 2006 Posty: 155 Skąd: Elbląg
Wysłany: 02-04-2006, 11:47
Mi to nie przeszkadza, jak ktoś chce niech sobie nosi jego wybór. Co do mody to nigdy nie byłem modny i też mi to nie przeszkadzało, jak ludzie dookoła mnie się w końcu przekonali że nie będę robił tego czy tamtego, nie będę się ubierał inaczej etc. to w końcu i przestali mnie namawiać. Jesli chodzi i przesadyzm z kolczykami i tatuażami - to gdzie jest granica? Zawsze można spotkać kogoś kto ma ich wiekszą liczbę...ale rzeczywiscie jak ktoś ma po 4 kolczyki na brwiach, ustach, brzuchu i jeszcze w prau miejscach to trochę dużo, i nie wygląda to specjalnie extra.
Ja mam kolczyki w uszach, nosie i języku i jestem z nich bardzo zadowolona. Język nie dawno przebijałam i nawet tak nie bolalo jak sie spodziewałam... Tylko troche dziwnie to przebiegało, nie tak jak myślałam. A nos to 2 sekundy i po bólu, prawie tak samo jak w uszach tylko troche bardziej boli. Niestety teraz prawie sie nie da wyciagnac kolczyka bo to jakos wrasta i za*biscie boli jak sie probuje go wyciagnac.
Moj kumpel sobie tak zrobil - pomimo tego ze to strasznie boli to nie chcialo mu sie to zagoic, zaczelo mu to ropiec.... po dlugim czasie mu sie to zagoilo.
taaa... nie ma to jak domowe warsztaty lub "małoprofesjonalne" gabinety.
KtoS napisał/a:
Hm.. Troche to dziwne ale .... (wszystko jest mozliwe
A tak poza ty to jeszcze niegdy nie slyszalem ze mozna tatulaz usunac
a jednak można, tylko trzeba trochę zabulić i pocierpieć.
Zawsze chcialem miec kolczyk w brwi nad okiem - ale juz nie chce i nie polecam
Moj kumpel sobie tak zrobil - pomimo tego ze to strasznie boli to nie chcialo mu sie to zagoic, zaczelo mu to ropiec.... po dlugim czasie mu sie to zagoilo.
_________________
Ja też chcę mieć kolczyk w brwi i sobie niedługo taki robię///
a co do kumpla.... trzeba trafić na dobre sprawdzone studio, bo niektórzy mimo, że się tym zajmują o przekłuwaniu nie mają za bardzo pojęcia...
Ja też chcę mieć kolczyk w brwi i sobie niedługo taki robię///
ja też
Karo napisał/a:
a co do kumpla.... trzeba trafić na dobre sprawdzone studio, bo niektórzy mimo, że się tym zajmują o przekłuwaniu nie mają za bardzo pojęcia...
nie "trzeba trafić" tylko "trzeba wybrać". przed przekłóciem warto sie najpierw rozejrzeć, popytać, zorientować. no i nie polecam do takich zabiegów kosmetyczki - uszy jeszcze ok, gorzej z brwią, mogą z tego wyjść nieciekawe rzeczy.
co do tatuaży jestem stanowczo przeciwko...!!!
A kolczyki... kolczyka zawsze sie mozna szybko pozbyc... ;P
Bardzo mi sie podoba u chłopaka kolczyk w brwi... a u dziewczyny w nosie...
Ja własnie zbieram kaske.. i moze cos z tego wyjdzie... bo bardzo bym chciała
Imię: Eliza
Dołączyła: 09 Kwi 2006 Posty: 256 Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 10-04-2006, 16:11 Re: Co sądzicie o tatuażąch,kolczykach w różnych dziwnych...
To zalęzy gdzie. Jak dla mnie mały tatuaż na ręce,plecach czy obk kostki super wygląda. A nawet u niektórych kolesi fajnie wyglądają duże tatuaże ale niektórzy sporo przesadzaja. nie chchiałabym miec wytatuowanego na całym ciele chłopaka...
a co do kolczyków to owszem-uczy a u starszych(chodzi mi tak koło 20) w nosie czy w wardze.
Tylko nie rozumiem-jak niektórzy mogą chcieć mieć kolczyka w intymnych miejscach? Tylko okaleczają się z powodu mody?
tatuaż,kolczyk owszem ale tylko z rozsądkiem
Tylko nie rozumiem-jak niektórzy mogą chcieć mieć kolczyka w intymnych miejscach? Tylko okaleczają się z powodu mody?
no niekoniecznie z powodu mody ... niektórzy pzrekuwają intymne miejsca tylko dlatego że im się to podoba,, przeciez nikomu nie musza tego pokazywać..
i nie robią tego na pokaz... po prostu dla siebie
_________________ To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
Każdy wie co robi, robiąc sobie dziary czy też przekłówają intymne miejsca. Taki mają kaprys, to sobie robia co chcą. Nikt nie ma prawa zabraniac im tego. Ja bym chciała mieć tatuaż, ale na łopatce, plecach lub ramionach. Kolczyk natomiast w pempku. W intymnym miejscu bym sobie nigdy nie zrobiła, bo po ch... mi kolczyk w takim miejscu.
Kolczyki - jak najbardziej, byle z umiarem i w rozsądnych miejscach
Tatuaże - już nieco bardziej sceptycznie. Kolczyk zawsze wyjmiesz - z usunięciem tatuażu sprawa nie jest już taka prosta. I może się znudzić. W końcu to co wytatuujesz sobie w wieku lat 16, może być dla Ciebie koszmarne w wieku lat 35. I co wtedy?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum