Film opowiadający historię Ryśka Riedla [*] (wokalista zespołu Dżem) ..
"Ryszard Riedel nie był i nie potrafił zresztą być - zwykłym człowiekiem. Mimo postępujących lat był człowiekiem o wrażliwości i psychice dziecka, żyjącym w świecie własnych marzeń i iluzji. Można by go nawet nazwać współczesnym uosobieniem "Piotrusia Pana", który nie stąpał jak inni po ziemi, tylko unosił się z wdziękiem nad nią, odwiedzając kiedy było mu to na rękę swoją "Nibylandię". Unosił się oczywiście do czasu, dopóki nie zaczęła go brutalnie przyciągać ziemska grawitacja. Wtedy sięgnął po dodatkowe "paliwo" - po narkotyki..."
z godzine temu wyszlam z kina... ten film mna bardzo poruszyl... i nie tylko mna... wszyscy wyszli z jakimis takimi.. przynebionymi? smutnymi? minami...
Na "Skazanego..." nastrajam sie od jakiegos czasu, ale podobno nie warto oglądać tylko tego filmu, lecz powinno ise go potraktowac jako wstęp przed "Sie macie ludzie".
Obejrzę, wypowiem sie
_________________ Ważniejsze jest umieć żyć niż umieć mówić.
ja rzadko filmy oglądam w kinie. jak juz to ide do kina to na film z dobrymi efektami @topic filmu jeszcze nie widziałem ale torrent już sie nagrzewa...
Imię: Michał
Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 273 Skąd: Tychy
Wysłany: 17-03-2006, 14:38
Może film nie jest za świetnie nakręcony , ale to co ukazuje to poporstu bomba oglądając ten film kilkanascie razy .. zawsze po nim dręczą mnie myśli .
ten film jest straszny a aktor grający Ryśka to kretyn !!!!!!!
Nie zgadzam się.
Wczoraj wreszcie udało mi się go obejrzeć i ... film podobał mi się bardzo.
_________________ "It matters not how strait the gate,
How charged with punishments the scroll,
I am the Master of my fate,
I am the Captain of my soul."
podobał mi się. ryczałam na nim jak wół, ale to nic nowego. film taki, jaki być powinien - treściwy, zdecydowany, wzruszający, poruszający, skłaniający do przemysleń.
Dragwena napisał/a:
Po nim piosenki Dżemu nabierają nowego znaczenia
dokładnie to samo pomyslałam, oględając napisy końcowe (a to zdarza mi się bardzo rzadko)
Moim zdaniem trzeba poczuć muzykę Dżemu, by ten film poruszył cię dogłębnię...
Wzruszyłam się, płakałam... Dla mnie ten film był piękny (a nie łatwo mi dogodzić...)
Wspaniała kreacja Tomasza Kota... Oklaski!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum