Wysłany: 12-03-2006, 21:37 Nałogom u młodzieży mówimy nie!!!
Młodziez coraz częściej wpada w nałóg. To jest naprawde straszne. Co wy na to powiecie? Ja do dzis nie wpadłem w nałóg i nie pije alkoholu. Czuje sie swietnie. Jak widac bez nałogu można żyć.
Mam 19 lat.
Za błędy ortograficzne i interpunkcyjne z góry przepraszam. Jestem dysortografem i dyslektykiem.
a nałogi to nie tylko sprawy związane z używkami nie? (niektórzy obgryzają paznokcie )... ogólnie kazdy nałóg jest zły i każdy o tym wie- z wolności trzeba umiec korzystać!
ja jestem blisko rzeczy przez które moge popaść w nałóg od dłuższego czasu, ale nie wpadłem bo 'wspomagacze' nie sa dla mnie celem, sa po prostu dopełnieniem klimatu itd... jak się bawie to się bawie-nic na siłe
PS uczepiliście się tego >naług< może koleś ma dys albo nałóg pisania z błędami ? piszcie na temat zamiast poprawiac ciągle cudze błędy-raz wystarczy, sami napewno niejednego przecinka zapomnieliście więc się nie unosić mi tu
Wysłany: 16-03-2006, 11:05 Re: Nałogom u młodzierzy mówimy nie!!!
Jaki napisał/a:
Młodzierz coraz częściej wpada w nałóg. To jest naprawde straszne. Co wy na to powiecie? Ja do dzis nie wpadłem w nałóg i nie pije alkocholu. Czuje sie swietnie. Jak widac bez nałogu można żyć.
Mam 19 lat.
I po co ci takie zycie - bez przyjemnosci??? Dziewczyny chociaz lubisz ???
Ekhem... jako ekspert z ortogragii (no kurczę 3 punktów mi brakło do gminnego etapu), stwierdzam, że powinieneś pouczyć się ortografii. Ale tak, to gatuluję silnej woli .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum