Witam! na początku przedstawie siebie , mianowicei mam naimie Marek , mma 17 lat mieszkam w Grudziadzu od 3 lat poszukuje dziewczyny nie moge znalesc , bowiem jestem niesmiały , jakies dziewczyny do ,mnie startowaly niktore ladne , niektore nie , ale balem sie z nimi spotkac , wiec pisalem tylko przez gg!. boje sie podejsc do dziewczyn w realu bo nie wiem bo powiedziec , jak zagadac itp.Z tego powodu ze jestem niesmialy niemialem nigdy dziewczyny.Tymrazem chce to w sobie przełamac chce znalesc miłgośc swojego zycia tylko jest problem , nie umiem zagadac do dziewczyny , poprostu wstydze sie! nie wiem jak zagadac chyba ze jestem na % jak chodze na imprezy to wtedy idzie gladko cos sie wkreci i jest gitara ! ale bez % nieumiem pozmozcie dobrzy ludzie . Poprostu nie idzie mi w zyciu towarzyskim , przyjaciol jako takich tez nie mam , tylko ide z wiara z osedla...na imprezke ale niestety po imprezie oni po mnie nie przychodza czy wyjde pograc w pilke w siate w kosza ipt tylko zawsze w sobote pytaja mi sie czy ide na impre.... tak w ciagu tyg. nikt nienapisze jak sie mniewam , co u mnie , czy wyjde na piwko itp.... wracajac do dziewczyn bo to jest najwazniejsze prosze o pomoc , jak zagadac do dziewczyny w czasie gdy nie jest sie na % ..... bo inaczej nie umiem musze miec wypite zeby zagadac a wiadomo nadmierne picie szkodzi zdrowiu
Czekam na odpowiedz drodzy rowiesnicy rowiesniczki.
serdecznie pozdrawiam Marek.
Dołączyła: 01 Sie 2007 Posty: 335 Skąd: z ciemności
Wysłany: 01-08-2007, 18:05
A czego sie boisz ? Że Cie jakaś zbeszta ? Rozmawiaj o tym co Ci ślina na jezyk przyniesie. A tak w ogóle, to uważam, iż powinienes najpierw znaleźć sobie dobrych kolegów , poźniej dziewczynę =)
kurcze, no nie zje Cię dziewczyna. najwyżej powie, że nie jest zainteresowana.
co w tym jest strasznego?
masz jakąś koleżankę w realu? boisz się jej?
Mam ale niestety z nimi niegadam:(
[ Dodano: 01-08-2007, 18:17 ]
Caroolynka napisał/a:
A czego sie boisz ? Że Cie jakaś zbeszta ? Rozmawiaj o tym co Ci ślina na jezyk przyniesie. A tak w ogóle, to uważam, iż powinienes najpierw znaleźć sobie dobrych kolegów , poźniej dziewczynę =)
Hehehehe ale jak Bo tych co mam na osiedlu to sa beznadziejni i niechce mi sie z nimi nawet nawiazywac kontaktu
Bo tych co mam na osiedlu to sa beznadziejni i niechce mi sie z nimi nawet nawiazywac kontaktu
dlaczego są beznadziejni? może jesteś zbyt wybredny?
co do kontaktów z dziewczynami... do tego trzeba dojrzeć. jeśli nie potrafisz z nimi rozmawiać to może po prostu nie nadeszła jeszcze ta pora... co nie znaczy ze nie możesz próbować.
_________________ Siostra zbiera aktorów, brat wycina piłkarzy... A ja tylko gołe baby, jesli gdzies zauważę.
Bo tych co mam na osiedlu to sa beznadziejni i niechce mi sie z nimi nawet nawiazywac kontaktu
dlaczego są beznadziejni? może jesteś zbyt wybredny?
co do kontaktów z dziewczynami... do tego trzeba dojrzeć. jeśli nie potrafisz z nimi rozmawiać to może po prostu nie nadeszła jeszcze ta pora... co nie znaczy ze nie możesz próbować.
Co do kolegów z osiedla , to na imprezie sa moimi kumplami a na osiedlu juz nimi nie sa , nie przychodza po mnie zeby se pochodzic po osiedlu ( zawsze chodza:) ) z jednym sie kumplowalem spoko koles...... z nim sie tez nie kumplowali ... ale pewnego dnia zaczeli z nim chodzic , przychodzili po niego zeby wyszedl pochodzic po osiedlu , pozarywac na miescie , a po mnie ni uja:(. Taki zycie , tacy koledzy...
Widałem juz tego kolesia na fotce;d nie chodzi mi tu o szukanie dziewczyn bo przyznam sam jestem ladny nie zebym sie chwalil ze mam nadmiar dziewczyn ktore do mnie pisza jak pisalem niktore ladne niktore nie ale mam jedna wade... niesmialosc.... nie wiem o czym gadac z dziewczyna .... ipt
Ostatnio zmieniony przez Marek17 01-08-2007, 18:33, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 01 Sie 2007 Posty: 335 Skąd: z ciemności
Wysłany: 01-08-2007, 18:32
Marek17 napisał/a:
I3ziko napisał/a:
Marek17 napisał/a:
Bo tych co mam na osiedlu to sa beznadziejni i niechce mi sie z nimi nawet nawiazywac kontaktu
dlaczego są beznadziejni? może jesteś zbyt wybredny?
co do kontaktów z dziewczynami... do tego trzeba dojrzeć. jeśli nie potrafisz z nimi rozmawiać to może po prostu nie nadeszła jeszcze ta pora... co nie znaczy ze nie możesz próbować.
Co do kolegów z osiedla , to na imprezie sa moimi kumplami a na osiedlu juz nimi nie sa , nie przychodza po mnie zeby se pochodzic po osiedlu ( zawsze chodza:) ) z jednym sie kumplowalem spoko koles...... z nim sie tez nie kumplowali ... ale pewnego dnia zaczeli z nim chodzic , przychodzili po niego zeby wyszedl pochodzic po osiedlu , pozarywac na miescie , a po mnie ni uja:(. Taki zycie , tacy koledzy...
bo jesteś zbyt zamknięty w sobie, temu nie przychodzą. Nie ma rady żeby się otworzyć , sam zadziałaj, kiedyś może przejdzie Ci ta nieśmiałość.
Bo tych co mam na osiedlu to sa beznadziejni i niechce mi sie z nimi nawet nawiazywac kontaktu
dlaczego są beznadziejni? może jesteś zbyt wybredny?
co do kontaktów z dziewczynami... do tego trzeba dojrzeć. jeśli nie potrafisz z nimi rozmawiać to może po prostu nie nadeszła jeszcze ta pora... co nie znaczy ze nie możesz próbować.
Co do kolegów z osiedla , to na imprezie sa moimi kumplami a na osiedlu juz nimi nie sa , nie przychodza po mnie zeby se pochodzic po osiedlu ( zawsze chodza:) ) z jednym sie kumplowalem spoko koles...... z nim sie tez nie kumplowali ... ale pewnego dnia zaczeli z nim chodzic , przychodzili po niego zeby wyszedl pochodzic po osiedlu , pozarywac na miescie , a po mnie ni uja:(. Taki zycie , tacy koledzy...
bo jesteś zbyt zamknięty w sobie, temu nie przychodzą. Nie ma rady żeby się otworzyć , sam zadziałaj, kiedyś może przejdzie Ci ta nieśmiałość.
Ale kiedy nie potrafi duzej z ta niesmialoscia zyc ... bo chce kochac i byc kochanym przez druga osobe ... chce byc szanowany i szanowac druga osobe..... ale cos nie wychdzi
[ Dodano: 01-08-2007, 18:40 ]
caessa napisał/a:
Marek17 napisał/a:
Mam ale niestety z nimi niegadam:(
to co Ty przepraszam z nimi robisz?
Marek17 napisał/a:
nie wiem o czym gadac z dziewczyna .... ipt
o wszytskim. zacznij, a rozmowa sama sie potoczy
a to, ze koledzy nie mają z Tobą bliższego kontaktu, to może Twoja wina? czemu to oni mają przyjść po Ciebie a nie odwrotnie?
z nią
Ja przychodzie do nich , mowie idziemy pochodzic po osiedlu ,idziemy na piwo , na impreze itp. , ile razy chodzilem po kolege itp. ale oni ani razu po mnie nie przyjda jak idzie z innym kumplem z tej samej ulicy...
dziewczyny nie są straszne.
spróbuj.
ryzyko jest.
jak jej walniesz jakimś niedelikatnym tekstem to najwyżej dostaniesz po ryju.
ale chłopaki nie płaczą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum