dyby nie zmuszała mnie do tego sytuacja, to bym nie wyjeżdżała, ale musze zarobić na studia
A według Ciebie w Polsce nie da rady zarobić na studia?
Nie wiem jaki kierunek by Cię interesował, ale wchodząc w pierwsze lepsze:
Uniwersytet Warszawski: rok zaocznej archeologii kosztuje 3680 zł, prawo 4700, zarządzanie 5200;
Uniwersytet Wrocławski: rok zaocznego prawa 4000, dziennikarstwo 3800, politologia 2800, ekonomia 4000;
Uniwersytet Śląski: rok zaocznego prawa 1900, administracja 1560, biologia 1800, politologia 1600, zarządzanie 1850
Nawet na drogie kierunki spokojnie można zarobić w średnio płatnej pracy - z tych, które wymieniłam najdroższe jest zarządzanie na UW, a wystarczy zarabiać kilkaset złotych miesięcznie, żeby być w stanie opłacić czesne!
Poza tym na niektórych wydziałach, nawet jeśli nie dostaniesz się na studia bezpłatne, to i tak istnieje możliwość darmowego studiowania dziennie i odrabianie czesnych poprzez pracę w różnych jednostkach wydziałowych, dzięki czemu nie tylko masz darmowe studia, ale i od razu zdobywasz doświadczenie i piękny wpis do CV.
EDIT:
Mam dwie koleżanki z małych miasteczek, które studiują w dużych miastach - jedna dziennie (ale odpłatnie) i opłaca czesne z pieniędzy, które odkłada za pracę wakacyjną (u gospodarza na wsi), natomiast druga na codzień pracuje, a w weekendy studiuje prywatnie. Obie muszą opłacać nie tylko czesne, ale też dojazdy, a nieraz i noclegi... a jednak sobie radzą, mimo, że "kokosów" nie zarabiają.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 14-05-2007, 14:17, w całości zmieniany 2 razy
Leany, ale jeśli ma np mało czasu, to lepiej jest jej na wakacje wyjechać i tam zarobić więcej i szybciej, niż zarabiać tu, bo to by mogło za długo trwać. przez wakacje nie będzie w stanie zarobić tutaj np 5200 zł żeby studiować zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim, a w jakiejś Francji czy Angli ma szanse. więc nie czepiaj się, bo musi jechać. właśnie po to wymyślono legalną pracę za granicą. i mimo tego, że jestem patriotką, to nie mam nic przeciwko wyjazdowi na jakiś czas żeby zarobić trochę pieniądzy na inwestycję w lepszą przyszłość, a właśnie czymś takim jest zarobienie na studia...
Poświęcenie swojego wolnego czasu na pracę zarobkową, to też inwestycja w przyszłość. Szczególnie, że jak już wspominałam w ten sposób można mieć "nieco" ciekawszy wpis do CV, niż zmywak w Wielkiej Brytanii - a jeżeli chce się zacząć robić karierę zawodową od razu po studiach, to na ogół jest wymagane wcześniejsze doświadczenie w pracy zawodowej.
Ale abstrahując od tego wszystkiego...
Ciekawi mnie pewna sprawa: czy jest na forum ktoś, kto rzeczywiście był w Anglii tylko w czasie wakacji i ile z pieniędzy zarobionych przez ten czas, przywiózł do Polski - czyli po odliczeniu wszystkich kosztów podróży, wynajęcia mieszkania i innych związanych z przeżyciem na miejscu? Tak pytam z czystej ciekawości.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 14-05-2007, 15:24, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 14-05-2007, 21:23
Ceemka napisał/a:
Widac, że młody jeszcze jesteś.
Albo zdesperowany.
raczej to drugie
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 15-05-2007, 10:05
Leany napisał/a:
A według Ciebie w Polsce nie da rady zarobić na studia?
Ja nie mogę pracować w Polsce zatrudniona, bo zabiorą mi rente po mamie.
Miałam pracować na czarno jako barmanka w dyskotece i zarabiać 1300zł miesięcznie pracując od 18:00 do końca dyski czyli coś 4:00, 5:00...
Dlatego wolę wyjechać i zarabiać jako kelnerka ok. 4000zł to jest jednak różnica...
labanda po studiach raczej chcę tu zostać... mam pewne marzenia i plany w związku z moim zyciem zawodowym;) nie chcę zapeszać:)
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
Ja nie mogę pracować w Polsce zatrudniona, bo zabiorą mi rente po mamie.
To zmienia postać rzeczy.
A czy jesteś pewna, ze jeżeli będziesz pracować, ale się uczyć, to i tak Ci ją zabiorą? Nie znam się na tego typu sprawach i nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale pamiętam, ze moja koleżanka, która dostaje rentę po babci, pracowała przez jakiś czas legalnie.
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Sie 2006 Posty: 1932 Skąd: wiesz?
Wysłany: 15-05-2007, 12:05
Ja już się o to pytałam i mogę pracowac legalnie, ale moja pensja nie może przekroczyć jakiejś tam sumy... chyba nie może być więcej niż 600zł... nie pamiętam teraz dokładnie, ale to bardzo mało...
a ja oprócz studiów mam jeszcze inne wydatki, bo musze wszystko sobie sama opłacać (bo mama nie żyje a tata się wyprowadził do swojej narzeczonej) no i teraz zdałam prawko to chciałam jakieś autko, odnowić mieszkanie, studia no i takie tam inne wydatki, na które nikt mi kasy nie da, a w Polsce na to wszystko nie zarobię. Poza tym studiowac będę w innym mieście oddalonym o 100km od Chojnic, wiec jeszcze dojazdy i noclegi... ;\
_________________ nie żyję wczorajszym dniem.
nie oddycham wczorajszym powietrzem.
W takiej sytuacji, Twoja decyzja staje się o wiele bardziej zrozumiała.
Nie wiem w jakich stosunkach jesteś z tatą, ale czy nie myślałaś o tym żeby poprosić go o pomoc?
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
To chyba tylko dobrze świadczy o niej, jeśli chce sama zarobić tą kase.
Ale ja nie mówię, że powinna liczyć tylko i wyłącznie na łaskę innych!
To bardzo dobrze, że chce sama o siebie zadbać i zarobić pieniądze, ale to chyba nie oznacza, ze nie mogłaby przyjąć pomocy od własnego ojca, prawda?
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum