Moj pierwszy kiss...
Hmm.. nie byl udany.. Bo clopak chcial z jezyczkiem a ja nie wiedzialam co robic..
Porazka.. To bylo nad jakas woda.. chyba glinianki we wro czy jakos tak. Z 16 lat mialam, maj byl...
Potem nam sie jakos takos zaczelo bardziej z tymi kissami ukladac. Ale pierwszy to totalna porazka.. Nic z romantycznosci, ani jakiegos takiego wiecie.. jak to w filmach.. nogi miekna, w glowie sie kreci..
To przezylam lata potem, czyli jakos we wrzesniu ubieglego roku
Oj taaa.. To byl taki prawdziwy magiczny pierwszy kiss o jakim sie marzy.. ^^
A mi się pierwszy bardzo podobał - facet całował cudownie! Było tak fajnie i przyjemnie, że nawet się nie denerwowałam, że coś nie wyjdzie (a wcześniej cały czas myślałam, że coś będzie nie tak)
Muszę stwierdzić, że to był chyba najmilszy pocałunek w moim życiu Ale niestety nie wyszło nam bycie parą...
_________________ Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat. Jan Stanisław Lec
Ostatnio zmieniony przez Leany 28-11-2007, 10:26, w całości zmieniany 1 raz
Pierwszy pocalunek taki prawdziwy mialem okolo 11 lat, zabardzo nie pamietam jak to bylo, ale szybko sie zaczelo i szybko sie skonczylo, bo mama tej dziewczyny nas zobaczyla
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
pierwszy pocalunek byl w wieku 14 lat, z pierwszym moim chlopakiem.. na spacerze, poszlismy na tame spojrzenie w oczy i pocalowanie sie .. ale tylko wargami.. potem taki pierwszy pocalunek z jezyczkiem byl w wieku 15 lat, gdy poszlam na wesele i zlapalam bukiet kwiatow, okazalo sie ze chlopak z ktorym bylam przez cale wesele zlapal krawat .. noi tak jakos wyszlo calowac sie na srodku przed 140 osobami i kamera.. po prostu super..
_________________ zamigotał świat tysiącem barw ..
Pierwszy był jak miałam 12 lat z moim pierwszym chłopakiem który miał 15 lat, ja byłam nieco zdezorientowana, oczywiście z jezyczkiem, ale to nie było dla mnie nic co mogłabym wspominać z jakimiś motylkami w żołądku.... mimo to wspominam to raczej ze śmiechem.... a pierwszy taki naprawde yyyyy mniah to był z moim aktualnym chłopakiem miałam 13 lat i byłam już wtedy w nim tak zakochana, że wystarczyło że mnie lekko dotknął a przechodziły mnie dreszcze a jak mnie pocałował to aż mi się zakreciło w głowie było BOSKO, z języczkiem a okoliczności byliśmy na spacerze w parku zachodziło słońce i było mega romantycznie póżniej przez 2 albo 3 noce nie mogłam spac
Pierwszy raz takie buzi buzi to już nawet nie pamiętam z kim i kiedy xD ^^ Ale z języczkiem to z rok temu z moim obecnym chłopakiem, jak bylismy ze sobą tydzień albo dwa - coś takiego... To takie trochę głupie jest, bo ja chciałam mu dać buziaka, a on mi włożył język do ust i mnie to totalnie zaskoczyło ^^ No cóż... terz to już jest normalka xD ^^ Wtedy byłam mała i niedoświadczona
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
potem taki pierwszy pocalunek z jezyczkiem byl w wieku 15 lat, gdy poszlam na wesele i zlapalam bukiet kwiatow, okazalo sie ze chlopak z ktorym bylam przez cale wesele zlapal krawat .. noi tak jakos wyszlo calowac sie na srodku przed 140 osobami i kamera.. po prostu super..
Kazali Ci się całować z języczkiem po złapaniu bukietu? Paranoja -.-
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum