Będziesz bardzo przydatny, jeżeli powiesz mi z czego ta duma wypływa i jakie są jej fundamenty. Jestem osłem, więc nie dziw się, że pytam.
a z czego ma wyplywać? bo to moje i ja jeszcze dodatkowo domaluje do tego jakąs swoją kreskę
Cytat:
Kolejne pytanie z perspektywy osła. Jakie podstawy ma poczucie więzi? Jak się objawia? Utożsamiasz się z nazwiskiem? Dlaczego to robisz? Na osła nie wypada się denerwować, osioł ma prawo do niewiedzy.
utożsamiam sie z nazwiskiem. po pierwsze to prawo krwi, po drugie duma i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenia przez co czuje wiez z przodkami i z resztą rodziny. A poza tym to tez przyjemnosc i mozna sie czuc wyjatkowym
Cytat:
Mi jest to obojętne. Ich życie ich cierpienie. Co mnie obchodzą inni ludzie? Fajnie jedna byłoby, który znalazła się chociaż jedna osoba na tyle godna(bądź na tyle zdeprawowana) bym mógł spłodzić z nią dzieci.
Tylko nie wiem po co sie chwalisz ze jestes egoistą dla mnie inni ludzi sa wazni, nieszczescie innych rowniez mnie boli. To czyni ze mnie człowieka. Gdyby swiat skladal sie z samych egoistow to nikt nigdy by nie otrzymal pomocy i bylibysmy jak malpy.
Zorbiono kiedys test. Schowano malpom banana pod kamieniem, ktory byl dla nich za ciezki. podchodzily po kolei i probowaly podniesc ten kamien ale im sie nie udalo. Ludzie by to zrobili razem. Moze dlatego to my zawladnelismy Ziemia, bo potrafilismy swietnie wspolpracowac i sobie pomagac. Czlowiek jako samotny mysliwy by od razu przegral z wilkiem, razem z plemieniem byl nie do pokonania
Cytat:
Mógł byś to bardziej sprecyzować? Bo brzmi to dla mnie jak "oświecona" interesowność. Poczucie więzi gwarantuje Ci pomoc ze strony rodziny. To znaczy masz wymierne korzyści z poczucia dumy.
Tak poczucie wiezi gwarantuje mi pomoc. bez wiezi bym jej nie otrzymal. korzysci mam wymierne bo to tez przyjemne uczucie byc dumnym
Cytat:
Do łączność jest potrzebna do czegoś?
Tak, chyba ze chce sie byc samemu cale zycie. ja sie ciesze ze mam oparcie w rodzinie
Cytat:
Dla mnie wszystko co nie jest związane bezpośrednio ze mną i moim życiem jest mi obojętne. Możesz wypisywać i głosić różne dziwne rzeczy o mnie, ja pozostanę obojętnym.
Jesli wyjedziesz za granice to bedziesz tam Polakiem chocbys nie wiem co gadal. i to bedzie mialo wplyw na twoje zycie tam
Cytat:
O jakich osiągnięciach mówisz? Reputacja nie jest mi potrzebna do tego by pobijać rekordy sportowe czy np Rekordy Guinnessa. Do czego jest mi potrzebne poważanie? Poważanie nie wpływa na moją ocenę samego siebie. Poza tym mówisz o reputacji na którą wpływu nie mam. O ile mogę kreować wizerunek własny, to wizerunek narodu jest ode mnie niezależny. Nie mam podstaw by czuć się odpowiedzialnym za zmienne środowiskowe.
repacja ci sie przyda jak bedziesz chcial awansowac w firmie albo dostac dobra prace. A jak pojedziesz i wezma CV i pomysla, a Polak to pewnie pijak, to nie bierzemy go, wezmiemy Czecha bo bardziej rzetelny. Wizerunek narodu jest od ciebie zalezny. Ty go kreujesz swoja postawą. Twoje zachowania zagranicą to zawsze bedzie odbierane jako zachowanie Polaka
Cytat:
Mylisz się, słownik języka polskiego mówi dokładnie na odwrót.
Unikat - rzecz wyjątkowa, niepowtarzalna
Wyjątek - odstępstwo od obowiązujących norm
A gdzie w hasle unikat pisze ze musi byc norma? wyjatek to co innego bo tam juz musi byc norma. Przyznales mi racje przypadkiem
Cytat:
Cechy abstrakcyjną są jednoznaczne z subiektywizmem. Czegoś co nie da się ocenić obiektywnie, nie można uznać jako obiektywnie wyjątkowe. Wyjątkowość subiektywna jest warta tylko dla podanego subiekta. Można jeszcze ustalić wyjątkowość poprzez normy, sam sobie jednak skrzydełka podciąłeś uciekając od norm.
Unikat nie musi miec normy - nic sobie nie podcialem. sam sobie podciąłes tym słownikiem jezyka polskiego. Jeśli cos jest wlasciwe tylko dla danego miejsca albo regionu to to jest unikalne bo nigdzie indziej tego nie ma.
A gdzie w hasle unikat pisze ze musi byc norma? wyjatek to co innego bo tam juz musi byc norma. Przyznales mi racje przypadkiem
Unikat musi być wyjątkowy. Wyraźnie tam pisze. Jest to tak zwany budowa hierarchiczna. Swoją drogą wyjątkowy jest synonimem unikalny. Ze słownikiem języka polskiego nie mam ochoty się kłócić.
kaspian napisał/a:
Tylko nie wiem po co sie chwalisz ze jestes egoistą
Z filozoficznego, sociobiologicznego, neurobiologicznego etc punktu widzenia wszyscy są egoistami. W pojęciu filozoficznym jest jeszcze coś takiego jak "oświecona interesowność".
Tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia to, czy zgadzasz się ze mną czy nie. A to dlatego, że zgoda i niezgoda odnoszą się do słów, koncepcji, teorii. Nie mają nic wspólnego z prawdą. Prawdy nie da się wyrazić słowami. Prawdę dostrzega się nagle, jako skutek przyjęcia określonej postawy.
W prawdę jako coś obiektywnego nie wierzę. Mówię raczej o zgodności i dopasowaniu wszystkich elementów. Mówię o wiedzy i samoświadomości pobudek , motywów i procesów w nas zachodzących.
Przebudzenie - Anthony DeMello napisał/a:
Oto małe ćwiczenie. Pomyśl o wszystkich dobrych uczynkach, jakie spełniłeś, albo o kilku z nich (bo masz na to zaledwie kilka sekund). Teraz przyjmij, że wszystkie one w istocie swojej były interesowne, bez względu na to, czy o tym wiedziałeś czy nie. Co dzieje się z twoją dumą? Co dzieje się z twoją próżnością? Co dzieje się z twoim dobrym samopoczuciem, którego dostarczałeś sobie wtedy, gdy robiłeś coś, co – jak sądziłeś – było takie miłosierne? Stają się dość płaskie, prawda? Co się dzieje z twoim patrzeniem z góry na sąsiada, który wydawał ci się taki egoistyczny. Tak jest, wszystko już się zmienia. "No dobrze – mówisz – mój sąsiad miał bardziej pospolite upodobania niż ja." Wierz mi, że w tym momencie jesteś bardziej niebezpieczny niż on. Jezus Chrystus miał – jak się zdaje – znacznie mniej kłopotów z takimi osobami, jak twój sąsiad, niż z takimi, jak ty. O wiele więcej kłopotów przysparzali mu dopiero ludzie, którzy byli prawdziwie przekonani, że są dobrzy. Pozostali nie byli groźni, ci którzy byli otwarcie egoistyczni i wiedzieli o tym. Czy rozumiesz, jakie to wyzwolenie? Hej, obudź się! To wyzwolenie. Jest cudownie!
Unikat musi być wyjątkowy. Wyraźnie tam pisze. Jest to tak zwany budowa hierarchiczna. Swoją drogą wyjątkowy jest synonimem unikalny. Ze słownikiem języka polskiego nie mam ochoty się kłócić.
Słownik jezyka polskiego podaje kilka znaczen slowa wyjatek:
1. «osoba lub rzecz niezwykła»
2. «odstępstwo od obowiązującego prawa, przyjętego zwyczaju, przepisów»
3. «fragment z większego tekstu, dzieła literackiego, utworu muzycznego itp.»
4. «wyraz lub jego forma poprawne, chociaż niezgodne z normą w danym systemie językowym»
unikat «rzecz wyjątkowa, niepowtarzalna» - słowo wyjatkowa w tym zdaniu odnosi sie do definicji 1 slowa wyjątek wiec mam racje.
Cytat:
Z filozoficznego, sociobiologicznego, neurobiologicznego etc punktu widzenia wszyscy są egoistami. W pojęciu filozoficznym jest jeszcze coś takiego jak "oświecona interesowność".
Moze z twojego punktu widzenia. Z mojego punktu widzenia nie wszyscy sa egoistami. ja napewno nie jestem i de Mello mnie w ogole nie przekonuje. Belkot bez sensu
de Mello mnie w ogole nie przekonuje. Belkot bez sensu
On nie musi. Nie od tego jest. Nikt nie ma obowiązku budzić Cię. Bełkot pewnie dlatego, że studiował hinduizm, buddyzm, chrześcijaństwo. Był księdzem, mnichem, psychoterapeutom. Odnosi się do wiedzy, której nie masz prawa znać w tak młodym wieku, ale jak mawiał budda: "Dzban napełnia się kropelka po kropelce". Może kiedyś zrozumiesz to, o czym mówi. Nie mówię o akceptacji, akceptacja bez przemyśleń to najgorsze co może spotkać człowieka.
kaspian napisał/a:
unikat «rzecz wyjątkowa, niepowtarzalna» - słowo wyjatkowa w tym zdaniu odnosi sie do definicji 1 slowa wyjątek wiec mam racje.
Zabawne jest to jak człowiek potrafi być zaślepiony wizją zwycięstwa. Nie wiem czy nie nie rozumiesz co czytasz, czy po prostu nie chcesz tego zobaczyć.
2. «odstępstwo od obowiązującego prawa, przyjętego zwyczaju, przepisów»
Ja tu widzę wyraźnie normy, nie widzisz ich? Czym są prawa, prawa ,przepisy i zwyczaje jak nie normami? Znasz w ogóle pojęcie słowa NORMA?
Norma:«ustalona, ogólnie przyjęta zasada»
Zasada:
1. «prawo rządzące jakimiś procesami, zjawiskami; też: formuła wyjaśniająca to prawo»
2. «norma postępowania»
3. «ustalony na mocy jakiegoś przepisu lub zwyczaju sposób postępowania w danych okolicznościach»
4. «podstawa funkcjonowania lub konstrukcji czegoś»
Dalej masz ochotę się sprzeczać? Nie chodzi mi o to, żebyś przyznał mi racje. Obejdzie się bez tego. Jak mówią mistrzowie Zen: "Nie szukaj prawdy, po prostu odrzuć swoje poglądy".
Zabawne jest to jak człowiek potrafi być zaślepiony wizją zwycięstwa. Nie wiem czy nie nie rozumiesz co czytasz, czy po prostu nie chcesz tego zobaczyć.
zabawne ze nie wiesz, że slownik podaje kilka znaczen tego słowa!
Cytat:
2. «odstępstwo od obowiązującego prawa, przyjętego zwyczaju, przepisów»
Ja tu widzę wyraźnie normy, nie widzisz ich? Czym są prawa, prawa ,przepisy i zwyczaje jak nie normami? Znasz w ogóle pojęcie słowa NORMA?
Widzę, że jest to DRUGIE znaczenie słowa wyjątek!!!!!!!!1 i odnosi sie do wyjatkow od reguł!!!!!!!!! Jak masz norme to masz od niej wyjątek i wtedy uzywasz tego słowa!
Rzeczownik wyjątek od ktorego pochodzi przymiotnik !!!wyjątkowy!!! oznacza:
1. «osoba lub rzecz niezwykła»
nie umiesz korzystac ze slownika jezyka polskiego! Unikat - coś wyjątkowego a więc niezwykłego.
dobra a ja mam pytanie czy zdradzilibyscie Polske dla pieniedzy? np wydali tajemnice przez ktora nasz kraj by upadł albo duzo stracil albo poszlibyscie na wojne przeciwko Polsce w obcej armii?
To pytanie do antypatriotów
i quiz kto to powiedzal i kiedy:
"O Polsce i Polakach nie chce już mówić. Kraj ten upadł, a jego imie tak jak wiele przed nim, zginie w mrokach historii. Jestem teraz Rosjaninem"
Ludzie czują się dumny z kultury "swej" i "swojego" narodu z jego osiągnięć i reputacji. Jak to możliwe, by zgłupieć aż do tego stopnia? Doprawdy. Wielokrotnie słyszę iż powinienem dziękować, za wielkich ludzi, dla których państwo polskie było matką. Ale przecież nie jestem nimi, nie ja ich stworzyłem. Nie biorę za nich odpowiedzialności. Bez różnicy dla świata byłoby, gdyby Kopernika uznano za Niemca(mieszkał w niemieckim Toruniu jak i mówił po niemiecku), tym bardziej bez różnicy byłoby dla mnie.
Jakbym uczestniczyl w dyskusji w radiu maryja.....
Wydaje mi sie tutaj chodzi o zazdrosc, ludzie patrza ze jakis Niemiec czy Amerykanin odkryl cos i przyczynil sie zeby ludziom zylo sie lepiej, to inni tez chca miec takich ludzi, nie chca byc gorsi.
Notabene Polska kiedys byla bardzo wplywowym i slinym panstwem, jako jedyny kraj w Europie mogl naje*** Rosji, ale cóz...teraz ten kraj kojazy mi sie z syfem przykrytym pudrem, z daleka ok, ale jak sie przyjzysz....uuuu.
Source napisał/a:
Walka w obronie ojczyzny. Co to do cholery ma być? Mam umierać za czerwona linię na mapie? Czy może za tych wszystkich ludzi, którzy są mi obojętni? Więc...może dla tych, co za ojczyznę oddali życie?
Walczyc za ojczyzne....ja bym nie walczyl, ale za osoby ktore kocham i sa dla mnie wazne, jezeli by byla taka potrzeba, jezeli nie, to nie pchal bym sie do obrony granic.
Source napisał/a:
Bez różnicy byłoby mi, jakiej narodowości jestem. Nie bez róznicy natomiast jest klimat, połozenie geograficzne, gospodarka czy społeczeństwo. Naprawdę jestem zdeprawowany do tego stopnia, że wolałbym urodzić się gdzieś nad morzem śródziemnym.
Oj nie do konca, ja patrze na to inaczej, bo ciesze sie ze urodzilem sie w Polsce niz np. w Afryce.
Source napisał/a:
Uważacie się za patriotów?
Nie.
Source napisał/a:
Co sądzicie o ludziach wyzbywających się jakiejkolwiek obowiązków wobec narodu?
Ich sprawa, moze dobrze na tym wychodzą.
Source napisał/a:
Co sądzicie o patriotach?
Ich sprawa, nie jeden moze okazac sie sympatyczna i przyjacielska osoba.
alanho napisał/a:
A kto ma prawo decydować które ziemie należą sie jakim "narodom" ?
Silniejsi, w historii np. Ententa.
_________________ "Autorytet, rząd, władza, państwo - każde z tych słów oznacza to samo - środek nacisku i wyzysku..."
Odniosłam wrażenie, że trudno teraz być zachwyconym z ojczyzny (a może "ojczyzny" albo "Ojczyzny" ?), jaką potencjalnie może być Polska. Bo z czego być dumnym? Np, o ile wiem, nie mamy najlepszej sławy jako naród, wśród naszych w sumie chyba też, a legendarna już tradycja jest niemal tylko wspomnieniem.
Nasza przeszłość wygląda całkiem wspaniale, ale czy to wystarczy, by teraz np. ginąć za swój kraj? Rozumiem walkę o polskość, o jaką walczyli nasi przodkowie, o tradycję, o swój język, o mentalność, o miejsce, w którym czuli się przytulniej, ale sami widzicie, jak wygląda obecna. Obawiam się też, że Polska wraz z wieloma innymi krajami trafiła do wspólnej mieszanki narodowościowo-zwyczajowo-kulturowej, w której gdzieś nasza piękna polskość utonęła (nie żeby zaraz wrzucać na UE, nie w tym rzecz). Dlatego wielu z nas gubi się, gdy pora wyjaśnić, co oznacza być patriotą. Chyba znów wychodzi na to, że wszystko zależy od okoliczności.
Swoją drogą, gdzie leży Ojczyzna człowieka, który całe życie mieszkał w wielu miejscach a urodził się np. na granicy? Czym jest Ojczyzna? Gdzie to jest? Bo nikt mi nie wmówi, że to musi być miejsce urodzenia.
Source, Ty i inni chyba po prostu staliscie się kosmopolitami, hm?
Patriota to chyba taki zakochany w swej Ojczyźnie idealista ; d More or less
PS. Właśnie siedzę głęboko w epoce Romantyzmu więc wiecie ; d
Ostatnio zmieniony przez Go w kuchni 26-02-2008, 21:37, w całości zmieniany 1 raz
Oj nie do konca, ja patrze na to inaczej, bo ciesze sie ze urodzilem sie w Polsce niz np. w Afryce.
Czemu, w RPA mógłbym się urodzić. W sumie źle mnie zrozumiałeś. Narodowość jako "etykieta", jest dla mnie obojętna, miejsce zamieszkania już nie. Jasne, że wolę mieszkać w Polsce, żadnej różnicy natomiast nie robiłoby mi różnicy, gdybym był Somalijczykiem mieszkającym w Zurychu.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8750 Skąd: Kraków
Wysłany: 27-02-2008, 16:25
Kaspian napisał/a:
czy zdradzilibyscie Polske dla pieniedzy? np wydali tajemnice przez ktora nasz kraj by upadł albo duzo stracil albo poszlibyscie na wojne przeciwko Polsce w obcej armii?
To pytanie do antypatriotów
Dla pieniędzy, jakiegoś osobistego celu nie. Ale gdyby ktoś przystawiał mi pistolet do głowy, nie zastanawiałabym się.
To chyba zdrowy kosmopolityzm. A nie antypatriotyzm.
Na wojnę się nie wybieram, na żadną.
Czym jest Ojczyzna? Gdzie to jest? Bo nikt mi nie wmówi, że to musi być miejsce urodzenia.
Jak to mówią "Dom twój jest tam gdzie serce twoje".
Go w kuchni napisał/a:
Obawiam się też, że Polska wraz z wieloma innymi krajami trafiła do wspólnej mieszanki narodowościowo-zwyczajowo-kulturowej, w której gdzieś nasza piękna polskość utonęła
Co twoim zdaniem utraciliśmy? Moim zdaniem nic. Jesteśmy od setek lat tacy sami. Jest dobrze dopóki jest, nikt się nie wyrwie przed szereg. Jeden krzywdzi drugiego. Dalej jesteśmy tchórzliwi, chowamy się za większymi, boimy się wygłosić swoje zdanie. Od zawsze tak było, jedyny moment kiedy się jednoczymy to kiedy wróg stoi u bram, i nie mamy wyjścia musimy walczyć!
_________________ ~When I no longer know the difference between teare and blood~
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum