Wysłany: 23-03-2008, 21:30 Obrzezywanie kobiet w krajach Afryki
Klitoridektomia (zwana też obrzezaniem kobiet) - częściowe lub całkowite usunięcie łechtaczki (łac. clitoris), czasem również warg sromowych mniejszych. Praktykowane ze względów religijnych lub estetycznych wśród niektórych ludów afrykańskich.
Polega on na wycinaniu dziewczynce (na żywca) zewnętrznych narządów płciowych. Zazwyczaj odbywa się to w jakichś prowizorycznych warunkach, a robi to jakaś znachorka przy użyciu tego co ma akurat pod ręką, to jest: żyletka, nóż, kawałki szkła, ostre kamienie, a w niektórych rejonach ten "zabieg" jest wykonywany nawet zębami! I po co to wszystko?- A po to żeby kobietę raz na całe życie pozbawić jakiejkolwiek przyjemności wynikającej z uprawiania seksu i żeby jej przyszły małżonek miał pewność że ona go nie będzie zdradzać. Nieobrzezane kobiety (jeśli się takie trafią) często nie mają żadnych szans na wyjście za mąż. A taka kobieta (jeśli uda jej się wogóle przeżyć ten zabieg, bo ten straszliwy ból który mu towarzyszy, jak i pózniejsze powikłania często kończą się śmiercią) cierpi już potem przez całe życie i to nie tylko podczas seksu ale też podczas każdej czynności fizjologicznej, a nawet podczas chodzenia!
Zainteresowanych odsyłam do wspaniałej książki Waris Dirie "Kwiat pustyni" opowiadającej historię właśnie takiej kobiety. A Wy co myślicie o takich praktykach?
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2008, 21:42
Ciężko było by zabronić Afryce kultywowania jej TRADYCJI, nawet jeśli jest tak z humanitarnego punktu widzenia, okrutna. Sama mogłabym to zrozumieć, gdyby takie zabiegi były wykonywane w imię religii, tak jak obrzezanie niemowląt u żydów- gdyby te dziewczyny naprawdę czuły jakąkolwiek wyższą potrzebę klitoridektomii. Ale nikt ich niestety nie pyta o zdanie.
Nieraz same matki zaprowadzają te dzewczynki do znachorki- matki, same przeszedłwszy wcześniej to samo, na taką samą torturę w imię tradycji skazują swoje dzieci.
kamasutra napisał/a:
Nieobrzezane kobiety (jeśli się takie trafią) często nie mają żadnych szans na wyjście za mąż.
Kiedyś szans na zamążpójście nie miały nie - dziewice- nawet w Polsce.
Zresztą nieraz, czytając szczególnie katolickie fora internetowe, można trafić na facetów, którzy dyskredytują nie-dziewice, mówiąc, że w życiu by się z taką nie ożenili.
Ale to już w tym momencie raczej margines- i pierwszy raz po ślubie, i tacy *nowocześni* faceci.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8493
Wysłany: 23-03-2008, 23:13
Takie praktyki powinny zostać kategorycznie zakazane, bo jest to najzwyklejsze okaleczanie kobiet. Nie chodzi tu tylko o brak przyjemności z seksu, bo to by był najmniejszy problem, ale o ból, powikłania, dużą umieralność, późniejsze problemy, a do tego straszne problemy w czasie porodu, bo okleczona i zagojona pochwa nie może się tak rociągnąć jak u zdrowej kobiety. No ale wiadomo że z prymitywnymi ludami raczej nikt nie wygra, a tym bardziej nie przemówi im do rozsądku, bo takie praktyki są zakożenione w ich świadomości i uważają je za coś oczywistego. "Cywilizowani" pracujacy z tymi ludzmi powinni się starać, żeby zaczęto stosować tylko symboliczne obrzezanie, jak już nie można teu zapobiec, albo chociaż w odpowiednich warunkach sanitarnych.
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-03-2008, 23:50
Tak mi przyszło do głowy. Feminizm przydałby się właśnie w takich państwach, gdzie kobieta jest całkowicie podległa facetowi.
Niestety wspołczesny feminizm woli krzyczeć o aborcję i że chcemy być równe. Banalne slogany, które i tak niczego nie załatwią.
Feministek w ogóle taka sytuacja nie obchodzi, bo trudno to załatwić, wolą iść po najcieńszej linii oporu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum