U mnie all zalezy czy na drugi dzien pójdę do pracy na 6 czy nie jesli nie to ide spac o 2-3 w nocy a wstaje 10...a zanim zacząłem pracowac to przez okres szkolny...kładłem się spac o 22 wstawalem o 7 bez budzika, a w okres wakacyjny chodziłem spac o 2-3 wstawałem o 9-10...
wszystko zalezy od okresu...
_________________ `a nad nami latają garbate aniołki...'
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-01-2008, 23:40
Witaj ponownie, Alan.
Różnie, ostatnio o 1-2, zdarza się że 3 w nocy. W dzień mnie strasznie morzy, ale albo drzemię, albo zamieniam sobie serce w pikawę pijąc kawę.
Wstaję w tygodniu zwykle o 6.
W weekendy ok. 12-13, zdarza się że 14. Zależy o której się kładziemy, różnie.
Różnie, ostatnio o 1-2, zdarza się że 3 w nocy. W dzień mnie strasznie morzy, ale albo drzemię, albo zamieniam sobie serce w pikawę pijąc kawę.
Wstaję w tygodniu zwykle o 6.
Gabi wiesz, że sobie szkodzisz i nie zdajesz sobie z tego sprawy, też przez jakiś miesiąc spałem dosłownie 4 godziny. Mózg nie był wypoczęty, bo w śnie o to chodzi aby on odpoczął od myślenia. To jest wyjątkowo niezdrowe, ale rób ja uważasz, to twoje życie.
Powodzenia
opss za 4 minuty północ to dobranoc wszystkim
Ostatnio zmieniony przez powerbass 02-01-2008, 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 02-01-2008, 23:51
Zdaję sobie z tego sprawę, bo to nie pierwszy rok, kiedy tak funkcjonuję.
Daj mi jeszcze dodatkowe kilka godzin, a pomyślę o odpoczynku.
I wymyśl, kiedy mam się uczyć, jeśli z uczelni 2 razy w tygodniu wracam o 19.
Zdarza mi się przekimać na uczelnianej ławce na korytarzu. Albo na krześle
Ja roznie. Zalezy tak naprawde od tego co mam na drugi dzien. Zwykle do 3 jestem juz w wyrze. Wstaje.. roznie.. jak trzeba o 7, 9 a jak mozna to 11 czy nawet 13..
Nie mam jakiegos stalego grafiku codziennego wiec tez spac moge jak mi pasuje a jak mi cos tam nakazuje
w dni powszednie/ czyt. dni szkole - chodze spac okolo 0-2 w nocy a wstaje o 6:30
a gdy szkoly nie ma na drugi dzien to jest fajnie bo pospac moza
ide okolo 3-4, przewaznie ogladam filmy do tej godziny... ~~
tak wiem zalosne...
a wstaje okolo 10-12
dzisiaj wstalem o 18... tragedia poprost nie wiem jak to sie stalo...
_________________ It’s got to be, easy to see
What everyone takes out of me
Knocking me down, dragging me out
How did you end up in that crowd?
od 2 miesiecy chodze spac w roznym przedziale(o ile wogole kladne sie spac) czyli miedzy 3-9 rano, i spie max 5 godzin i wstaje wypoczety, nienawidze dlugo spac bo wtedy wstaje jeszcze bardziej zmeczony niz przed polozeniem sie...
W tygodniu chodzę spać ok. 1-3, a wstaję ok 6:30, chociaż próbuję się przestawić na 6, żeby się dobudzić w domu, bo w szkole nie ma szans. W weekendy chodzę spać tak samo, a wstaję najpóźniej ok. 12. Czasami zdarza się, że w piątek o 21 już śpię, jeśli był męczący tydzień. No i w ciągu dnia rzadko zdarza mi się zdrzemnąć.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
To zależy, co czeka mnie na drugi dzień, czy idę do szkoły, czy mam kolosa itd.
Z reguły nie kładę się później niż o 23, jeśli uda mi się wcześniej położyc, to jestem szczęśliwa wstaję w tygodniu zazwyczaj o 6.20 a w weekendy tak 9 może 10.
Zresztą ile bym nie spała, to i tak jest mi mało i mało, mogłabym spac 24h
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
nienawidze dlugo spac bo wtedy wstaje jeszcze bardziej zmeczony
Dokładnie.
alanho23 napisał/a:
Od jakiegoś czasu chodzę spać zawsze po 24.
Ostatni raz wcześniej chyba w sierpniu zasnąłem.
Śpię z 3-4 godziny max 7.
Po Sylwestrze wstałem po 4 godzinach snu.
Dokładnie.
Wczoraj np. zasnąłem coś ok. 3.00 a obudziłem sie o 6.40
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum