Z tata, bradziej o przyszlosci pracy, samochodach. Bez typowych babskich spraw.
Chociaz z ojcem jestesmy za bardzo do siebie ppodobni z charakteru, czesto podnosimy glos podczas dyskusji. Po 5 minutach jest znowu dobrze
Ostatnio zmieniony przez kreska 07-02-2008, 20:36, w całości zmieniany 1 raz
O tym co sie dzialo, gdy nie bylo mnie w domu rodzinnym. Czyli orzez ostatnie 5 lub 12 dni, kiedy to wrocilam do siebie
czyli zycie, nauka, ludzie. Coraz rzadziej jednak rozmawiam o swoim zwiazku. Nie wiem czemu.. Jakos tak..
Ostatnio ciągle dręczę rodziców gadaniem o maturze / studiach, bo informuję ich na bieżąco o zmianach w moich planach. Skaranie boskie ze mną mają.
A z mamą jeszcze rozmawiam o kasie, wyjazdach, przyjazdach itd.
Jeszcze czasami o innych członkach rodziny rozmawiam z obojgiem rodziców, ewentualnie o jakichś znajomych ich bądź moich.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Nie rozmawiam z rodzicami, ot, jakoś się mijamy. Używamy w stosunku do siebie jedynie tylu słów, ilu wypowiedzenie jest niezbędne. Ot, "zrób obiad", "o której wstajesz". Nie przeszkadza mi to. Drażni mnie wręcz, gdy nagle któryś z rodziców pyta o coś osobistego bądź spoufala się. Za duża przepaść.
+1
_________________ dzieli nas szerokość naszych ramion.
Fajne sa tez podzialy, kazde z rodzicow ma swoja role ;D
Ja do mamy zawsze szlam po pozwolenie na pojscie na impreze, ja bylo zawsze latwiej przekonac. Mówiła, ze jak masz swoje pieniadze i pozwolenie to idz.
Po pieniadze sie szlo do ojca bo mniejszym sknera byl
Coraz mniejszy kontakt mam ze swoimi rodzicami.
Często nasza rozmowa ogranicza się do pytań: 'jak w szkole'.
Tata zawsze mówi 'nie pyskuj' kiedy ja w ogóle tego nie robię.
W ogóle łatwiej jest mi się dogadać z mamą. Zawsze proszę tylko ją o pozwolenie, następnie ona informuję o tym ojca.
W szczególe nie lubię rozmawiać z nimi o prywatnych sprawach,a tym bardziej zwierzać się im.
A szkoda.
_________________ pod światło widać jak bardzo się różnimy.
Ostatnio zmieniony przez merel 08-02-2008, 21:07, w całości zmieniany 1 raz
z mamą o tym jak minął dzień, o studiach, o seksie ( tak ogólnie ), o melanżach ( też ogólnie), często też rozmawiamy na różne poważniejsze tematy, o prawie wszystkim, jednak jak te tematy schodzą na moją osobę to wolę nie być wylewna
A z tatą jedynie o motoryzacji i o nauce, baaardzo rzadko o czymś innym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum