Ja bym podeszła do takiego nauczyciela i powiedziała wprost że nie życzę sobie takich uwag na mój temat.
_________________
tak tak i od razu pomyślała o zmianie szkoły ;/;/ Wystary że mam na polskim koszmar bo POPATRZYŁAM z tego powodu w "nieodpowiedni sposób" na profesorkę.. Najbardziej wkurzjące jest to że nie tak dawno jak w tamtym roku szkolnym jej pupilek chodził z dziewczyną z mojej klasy i dziwnym trafem nikt nigdy nie usłyszał żadnego tekstu związanego z nim czy z jego panną. W naszy przypadku KOCHASIU to drugie ime mojego chłopaka ;/
_________________ "Trudno uwierzyć uwierz mi w to że ktoś kiedyś tutaj był, kto wielkie słowo, nazbyt wielkie.. kochał ją.."
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9430
Wysłany: 13-02-2007, 23:42
karoola napisał/a:
tak tak i od razu pomyślała o zmianie szkoły ;/;/ Wystary że mam na polskim koszmar
malinkaaa napisał/a:
Tak tylko, że potem mogę mieć przesrane... jeśli chodzi o jego przedmiot.
Boże wy aż tak się boicie nauczycieli?? Rozumiem respekt i tym podobne, ale jak jest taka sytuacja to trzeba się postawić. U nas niektórzy nie boją się żadnego nauczyciela i nie krępują się cokolwiek powiedzieć, ale dzięki temu przynajmniej nie ma opisywanych przez was chorych sytuacji.
Może niektórzy nie wiedzą, że tu nie chodzi o wyzywanie nauczyciela, o chamskie odzywki. Jeśłi chcecie aby Was szanowano, to też odnoście się z szacunkiem. Bez jadu, na spokojnie i GRZECZNIE, ale STANOWCZO. Ja miałam o tyle dobrze, że jeżeli mój nauczyciel chciał skomentować moje znajomości, to robił to na boku i mówił tylko do mnie. Pomijając oczywiście plotki z kumplami nauczycielami, jednak na lekcji słowa nie rzekł.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Dołączyła: 23 Sie 2006 Posty: 1060 Skąd: mnie znasz
Wysłany: 14-02-2007, 09:19
Ja w gimnazjum milaam wychowawczynie, ktora zawsze wszystko chciala wiedziec - co, z kim, dlaczego, jak, po co, kiedy sie poklocicli, gdzie wczoraj byli... Straszne... Jakby wlasnego zycia osobistego nie miala i musiala sie interesowac zyciem 15latkow...
_________________ Dawniej kobiety piersiami żywiły niemowlęta - dziś producentów filmowych.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9430
Wysłany: 14-02-2007, 14:45
bendis napisał/a:
Może niektórzy nie wiedzą, że tu nie chodzi o wyzywanie nauczyciela, o chamskie odzywki. Jeśłi chcecie aby Was szanowano, to też odnoście się z szacunkiem. Bez jadu, na spokojnie i GRZECZNIE, ale STANOWCZO.
Ja nie mówie o jakimś szczególnym chamstwie, a tym bardziej wyzywaniu, ale niestety nie zawsze wszystko da się załatwić grzecznie i potulnie. A z własnego życia szkolnego wiem że osoby nie zawsze miłe i ugodowe mogą przeważnie najwięcej załatwić, a przynajmniej nikt nie komętuje tego co robią i nie wtranca sie do ich życia.
Wiek: 18 Dołączyła: 19 Sie 2005 Posty: 108 Skąd: Z daleka
Wysłany: 14-02-2007, 16:11
U mnie w szkole to normalne że nauczyciele się wtrącają
do tego to najwięksi plotkarze na świecie!
Ja nie mogę nawet ze swoim kolegą na przerwie normalnie
na osobności porozmawiać bo zaraz jakieś dziwne spojrzenia i non stop obserwacja
Z jednej strony to śmieszy ale z drugiej strasznie wkurza
_________________ I tak pewnie skończy ten świat...
Stanie się ofiarą miłości a nie nienawiści.
Gdyż miłość zawsze była
bardziej niszczycielskim orężem...
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9430
Wysłany: 14-02-2007, 19:04
Alearan napisał/a:
Nauczyciel ma uczyc i wychowywac.
Nie. Nauczyciel ma nauczyć nas materiału z danego przedmiotu i przygotować do dalszej edukacji. Cała reszta nie jest jego sprawą. Co najwyżej wychowawca ma mninimalne prawo wiedzieć conieco o naszym zyciu.
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 14-02-2007, 19:12
Alearan napisał/a:
Szkoła ma uczyc i wychowywac.
Nauczyciel ma uczyc i wychowywac.
Z tym wychowywaniem to głupota, niech zajmie sie swoją rodziną a nie innymi dzieciakami.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Poison 14-02-2007, 19:16, w całości zmieniany 1 raz
To niech Twoi rodzice Cię uczą, a nie nauczyciel - w myśl tej zasady.
Bo ciekawym jest, że jak przyjdzie co do czego, to rodzice własnie mają pretensje do rodziców za problemy wychowawcze z dziećmi.
_________________
It seems we loose the balance
on our path to the paradise
nation, religion are only words tell me why
in their name we die
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum