Nie będzie mi człowiek, który 3 lata namawiał rodziców na kupno satelity, tylko po to aby oglądać filmy porno i sex show mówił, że się nie znam.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Nie będzie mi człowiek, który 3 lata namawiał rodziców na kupno satelity, tylko po to aby oglądać filmy porno i sex show mówił, że się nie znam.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Nie znasz się.
Teraz nie zaśnie dopóki nie napisze dłuższego posta. A rzecz o wersy się rozbija.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 08-04-2007, 22:49
Nie moja wina, że moim idolem nie jest taki Mel Gibson. Mam innych faworytów. Myślę, że miałbym więcej tematów do rozmowy z Kałużyńskim, aniżeli fan kunsztu aktorskiego Sylwestra Stallone czy Christophera Lamberta.
Zaraz pewien user i tak napisze, że się nie znam. Nie wierzcie mu. Po prostu penis lata mu po klawiaturze.
Nie moja wina, że moim idolem nie jest taki Mel Gibson. Mam innych faworytów. Myślę, że miałbym więcej tematów do rozmowy z Kałużyńskim, aniżeli fan kunsztu aktorskiego Sylwestra Stallone czy Christophera Lamberta.
No ja myślę, wszak on nie żyje. Mógłbyś do niego mówić i mówić, a on nawet na moment ci nie przerwie. Choć pewnie ze dwa razy w grobie się obróci.
Didek napisał/a:
Zaraz pewien user i tak napisze, że się nie znam. Nie wierzcie mu. Po prostu penis lata mu po klawiaturze.
Choćbyś obejrzał wszystkie filmy świata po dwadzieścia razy każdy - nie będziesz się znał. A ja nie będę ci tłumaczył dlaczego. Wystarczy poczytać twoje posty. To, że ktoś w temacie o Benitezie napisze: ,,Szkoda, że odchodzi'', nie znaczy, że zna się na sporcie.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 08-04-2007, 23:03
To tak jakby fanem dojrzałych kobiet wmawiać - 18-nastki są fajniejsze, nie znasz się.
Ja jestem fanem dojrzałych filmów. Lubię czasami sprawdzić sobie czy aktor, który w filmie grał niemowlaka, nie ma w tym momencie np. demencji starczej.
A zresztą wiesz, że się droczę z tymi tytułami. Kultury masowej nie pokonam, ja sam. Nie pokonam miliardowej publiczności piszącej, że Władca Pierścieni jest super czy ludzi masturbujących się przy oglądaniu Highlandera. Gdybym może był internetowym fighterem..
To tak jakby fanem dojrzałych kobiet wmawiać - 18-nastki są fajniejsze, nie znasz się.
Ja jestem fanem dojrzałych filmów. Lubię czasami sprawdzić sobie czy aktor, który w filmie grał niemowlaka, nie ma w tym momencie np. demencji starczej.
Podaj swoją definicję ,,dojrzałego kina''. Jestem pewien, że będzie pasował do niej każdy film świata, wystarczy jedynie odpowiednio wszystko opisać. Tak więc fanem dojrzałych filmów nie jesteś, jako, iż tacy nie istnieją. Dlatego też wolę podzielić ludzi uważających się za kinomanów na tych, którzy wiedzą o czym piszą i na tych którym tylko się tak wydaje. Człowiek dla którego najważniejszym kryterium przy ocenianiu filmu jest to czy na liście płac widnieje nazwisko nie lubianego przez niego reżysera/aktora, człowiek który często zasypia a trakcie seansu i wypowiada się na temat filmów, których nie oglądał do końca jest na dobrej drodze ku temu, by stać się intelektualnym ścierwem.
Didek napisał/a:
A zresztą wiesz, że się droczę z tymi tytułami. Kultury masowej nie pokonam, ja sam. Nie pokonam miliardowej publiczności piszącej, że Władca Pierścieni jest super czy ludzi masturbujących się przy oglądaniu Highlandera. Gdybym może był internetowym fighterem..
Istnieje kilka cech wspólnych dla wszystkich filmów dzięki którym da się z łatwością udowodnić który film na jaką ocenę zasługuje. Być może tego nie zauważyłeś, ale nagród filmowych nie przyznaje się w kategoriach: ,,Film na którym nikt nie zasnął'' oraz ,,Film w którym nie zagrał Mel Gibson''. No, ale lepiej mówić, że o gustach się nie dyskutuje i kreować się na wielkiego eksperta, jednocześnie nie potrafiąc napisać przynajmniej dwóch sensownych zdań o danym filmie.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
G.a.p.o.n., kulturalniej pisz, bo jeszcze ludzie pomyślą, że jesteśmy wrogami.
A prawda jest taka, że wylizywałeś mi rodzynki z opalonych pośladków za listę moich ulubionych filmów.
Dojrzałe kino - jak dla mnie to te przed 1985 rokiem.
G.a.p.o.n., kulturalniej pisz, bo jeszcze ludzie pomyślą, że jesteśmy wrogami.
A prawda jest taka, że wylizywałeś mi rodzynki z opalonych pośladków za listę moich ulubionych filmów.
Za listę na której widnieją jedynie trzy tytuły, z czego cztery to ostre porno z japońskimi czternastolatkami nie pokazałbym ci nawet kawałka sutka.
Didek napisał/a:
Dojrzałe kino - jak dla mnie to te przed 1985 rokiem.
Np. ,,Rambo''.
_________________ I oto ujrzałem, koń trupioblady, a imię siedzącego na nim śmierć. I piekło szło za nim.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum