Przeciez mieć nadzieję to fajne uczucie. Wierzysz, że pójdzie po Twojej myśli i wszystko się uda
jak na moje nie ma w tym nic fajnego. a jak się nie sprawdzi to co? wtedy to będzie płacz i zgrzytanie zębami. lepiej się do tego przygotować i porzucić wszelkie nadzieje.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
mi się wydaje,że warto marzyć, jest różnica pomiędzy marzeniami a nadziejami,tak mi się wydaje.nawet marząc,powinniśmy twaro stąpać po ziemi i pilnować się rzeczywistości,żebyz a daleko nie odlecieć
_________________ Taki przewrotny i ambiwalentny Ikar.
marzenia to marzenia, a nadzieje to nadzieje. Marzenia są po to by, hmmm, ubarwić życie, nie czeka się na ich spełnienie, no a nadzieje raczej się ma po to by się spełniły...
Nie ma nadzieji to nie ma rozczarowania...taka prawda...jak to mówią"nadzieja matką głupich" Niestety chyba nie ma złotego środka na to by się jej pozbyć...ale jest jednak składnikiem naszego życia....i nim będzie.....
dokladnie tak. Ja praktycznie nigdy nie wierze, ze cos mi sie uda, nigdy nie mam nadziei. Wole byc mile zaskoczona (co zdarza sie rzadko), niz kolejny raz w zyciu rozczarowac sie. O wiele lepiej cieszyc sie z czegos, czego kompletnie sie nie spodziewalismy, niz zalamac sie, bo nie wyszlo cos, w co tak bardzo wierzylismy lub bylismy pewni.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum