Jest zdrowsze od przereklamowanego wina. Zawiera masę witamin i jeszcze więcej przeciwutleniaczy. Z badań statystycznych wynika, że osoby pijące od 1 do 2 szklanek piwa dziennie, żyją ok 5 lat dłużej.
Co do nałogów. Parodią jest to, co nam się wpaja. Alkohol zabija, papierosy szkodzą etc.
Jeanne Calment, najstarszy człowiek w historii, nie stroniła od wina, ani tytoniu. Ma nawet zdjęcie z papierosem i lampką wina. Emiliano Mercado del Toro palił 76lat, naług żucił w wieku 90. John Ingram McMorran palił, pił piwo i jadł tłuste dania. Shigechiyo Izumi, (druga najstarsza osoba w historii badań) zaczął palić dopiero w wieku 70 lat, ale do alkoholu przywiązał się już dużo wcześniej. Shōchū, tradycyjny trunek, destylowany ze słodkich ziemniaków stanowił element codziennej diety. Nie zważając na zalecenia lekarza, Shigechiyo powiedział kiedyś: „Bez shōchū nie byłoby w życiu przyjemności. Prędzej umrę niż rzucę picie”. Żył lat 120.
Fobia napisał/a:
Można by się doczepić do kobiet o np. codzienne robienie makijażu.
Można się doczepić do wszystkiego, zaczynając od jedzenia a na myciu zębów kończąc. Ludzie to w 99% przypadków roboty, które są zaprogramowane. Nie odpowiadają na sytuacje, reagują. Człowiek jest bardziej przewidywalny od maszyny.
Fobia napisał/a:
Uważam, że takie codzienne malowanie się świadczy o tym, że coś jest nie tak.
Uważam, że najpierw trzeba by było jakąś normę przyjąć, by o odstępstwach od niej mówić. Normę zdrowotną, nie społeczną.
Wiek: 19 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8263 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-05-2008, 19:25
Source napisał/a:
Jeanne Calment, najstarszy człowiek w historii, nie stroniła od wina, ani tytoniu. Ma nawet zdjęcie z papierosem i lampką wina. Emiliano Mercado del Toro palił 76lat, naług żucił w wieku 90. John Ingram McMorran palił, pił piwo i jadł tłuste dania. Shigechiyo Izumi, (druga najstarsza osoba w historii badań) zaczął palić dopiero w wieku 70 lat, ale do alkoholu przywiązał się już dużo wcześniej. Shōchū, tradycyjny trunek, destylowany ze słodkich ziemniaków stanowił element codziennej diety. Nie zważając na zalecenia lekarza, Shigechiyo powiedział kiedyś: „Bez shōchū nie byłoby w życiu przyjemności. Prędzej umrę niż rzucę picie”. Żył lat 120.
Łatwiej można znaleźć przypadki np z niewydolnością wątroby czy z czarnymi dziurami zamiast komórek mózgowych.
Ale i tak wszystko zależy od człowieka- jednemu zaszkodzi, drugiemu nie.
osoby pijące od 1 do 2 szklanek piwa dziennie, żyją ok 5 lat dłużej.
Zauważ, że chłopak autorki tematu pije ciut więcej niż 1 szklankę.
fobia, uzależnienie od makijażu nie ma takiego wpływu na innych członków rodziny jak alkoholizm któregoś z nich. Być może nigdy nie spotkałeś się "twarzą w twarz" z osobą uzależnioną od alkoholu, a nie będącą przy okazji bezdomnym żulem, któremu wszystko lata.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Zauważ, że chłopak autorki tematu pije ciut więcej niż 1 szklankę.
1 lub 2 to 200/250ml lub 500.
Jeśli nie pije z butelek .66 to się łapie.
Alicja napisał/a:
Być może nigdy nie spotkałeś się "twarzą w twarz" z osobą uzależnioną od alkoholu, a nie będącą przy okazji bezdomnym żulem, któremu wszystko lata.
Tzn zabraniajmy popadania w alkoholizm? Jeśli jest niezależny, a na razie nic nie wskazuje by rodzinę założył, może robić to, co mu się żywnie podoba. Dziennie w Polsce ginie 30 osób w wypadkach samochodowych, może zabrońmy ich używania? Fakt faktem społeczeństwo jest przymusowe co wiąże się z pewnymi wymaganiami. Zachowajmy jednak umiar i nie posądzajmy kogoś, o przyszłe wydarzenia.
Istnienie wypadków samochodowych to nie tylko kwestia istnienia samochodów. Ja nie twierdzę, że każdy kto pije wpadnie w alkoholizm, podobnie jak nie każdy kierowca jest sprawcą wypadku, ale potencjalnie owszem.
Regularne picie to krok do uzależnienia.
Cytat:
Tzn zabraniajmy popadania w alkoholizm? Jeśli jest niezależny, a na razie nic nie wskazuje by rodzinę założył, może robić to, co mu się żywnie podoba. Dziennie w Polsce ginie 30 osób w wypadkach samochodowych, może zabrońmy ich używania? Fakt faktem społeczeństwo jest przymusowe co wiąże się z pewnymi wymaganiami. Zachowajmy jednak umiar i nie posądzajmy kogoś, o przyszłe wydarzenia.
Niezależny, bo z punktu widzenia prawa nie jest związany z żadną kobietą? TERAZ nie ma żony, ale być może za kilka lat zapragnie się ożenić, ale niestety - kobieta powie, że nie ma ochoty na związek z mężczyzną, który nie wyobraża sobie dnia bez alkoholu.
Source napisał/a:
1 lub 2 to 200/250ml lub 500.
Jeśli nie pije z butelek .66 to się łapie.
Jeśli pije 2 puszki to się nie łapie. Pogdybajmy jeszcze czy się łapie.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
To jest niszczenie WŁASNEGO życia, wszak powinno być dozwolone.
Jeśli ktoś decyduje się na wspólne życie z kimś, to musi również zważać na drugą osobę i dbać o jej dobro. Tak jest w większości związków i podejrzewam, że w przypadku związku autorki również. Jeśli w związku są uczucia to jest też odpowiedzialność za drugą osobę.
Source napisał/a:
Regularne jeżdżenie również, wszak każdy wie, że sprawcą wypadków jest RUTYNA.
Sprawcą wypadków jest również brawura, alkohol, zmęczenie i brak doświadczenia.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum..."
Mój facet zaczyna mnie wkurzać... Zawsze lubił napić się piwa - ale bez przesady... A teraz ?? Teraz już trochę przegina Prawie codziennie pije co najmniej puszkę !!
Jeśli to alkocholizm to w takim razie jakieś 70% polaków jest alkocholikami.
A co powiesz o francuzach? Codzien wypijają butelkę[!!!]wina. A czesi? Na lanchu machają kufel piwa! I wracają do pracy...
chill out.
Gosiurek87 napisał/a:
I baaardzo rzadko zdarza się tak, że upija się piwem, praktycznie w ogóle do tego nie dochodzi... Raz na jakiś czas - jak już jest okazja...
Urocze. Z jednej storny się na niego skarżysz a z drugiej kryjesz i tłumaczysz. Może tak po prostu lubi smak tego piwa. To nie oznacza alkocholu. Bo są ludzie, którzy lubią smak czekolady i też codziennie jedzą tabliczkę..
Cytat:
Mnie to zaczyna denerwować - bo niby to tylko piwo, nie upija się nim, ale to ALKOHOL !! A wiadomo jak się zaczyna alkoholizm...
O Boże! Naprawdę? To straszne.. tenm wstrętny alkochol.. on popada w alckoholizm.. OMG!
Dziewczyno.. wyluzuj. Nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum