Moja dziewczyna (oboje mamy po 15 lat) chce się zabić... Ja uważam że to nie jest rozwiązanie na jej problemy...
Nie uczy się najgorzej (dobrze też nie), ma dobrych rodziców. Nie docenia tego, co ma. Boi się, że w przyszłości nie znajdzie dobrej pracy przez jej oceny...
Jestem zrozpaczony... pomocy, znacie może jakiegoś psychiatrę On-line? albo przynajmniej sami powiedzcie jak jej pomóc...
Kilka razy przy mnie płakała... Ja z resztą też... help
_________________ Gość, pamiętaj, że
NIE MA GŁUPICH PYTAŃ!!!
Każdy ma prawo do wypowiedzi na forum, a każde pytanie i każda inteligentna odpowiedź to dodatkowa wiedza!
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8886 Skąd: Kraków
Wysłany: 23-11-2006, 21:51
tudrak napisał/a:
Boi się, że w przyszłości nie znajdzie dobrej pracy przez jej oceny...
Pół świata powinno więc popełnić samobójstwo.
Niech sie przejdzie do hospicjum, do domu dziecka albo na OIOM do szpitala i zweryfikuje swoją opinię. Bo jak na razie widzi chyba tylko swoje "nieszczęście".
[ Dodano: 23 Lis 2006 10:01 pm ]
Skoro ma tylko złe oceny a poza tym ma wszystko i nie narzeka na nic innego, to wypadałoby coś z tym fantem zrobić.
Imię: Kuba
Dołączył: 19 Lut 2006 Posty: 1048 Skąd: LBN
Wysłany: 23-11-2006, 22:11
Gabi napisał/a:
Pół świata powinno więc popełnić samobójstwo.
Niech sie przejdzie do hospicjum, do domu dziecka albo na OIOM do szpitala i zweryfikuje swoją opinię. Bo jak na razie widzi chyba tylko swoje "nieszczęście".
jestem tego samego zdania... ale zamiast wyrażać swoje opinie na ten temat moglibyście mówić, co mam zrobić, żeby jej pomóc/wyciągnąć ją z tego. Z góry dziękuję
_________________ Gość, pamiętaj, że
NIE MA GŁUPICH PYTAŃ!!!
Każdy ma prawo do wypowiedzi na forum, a każde pytanie i każda inteligentna odpowiedź to dodatkowa wiedza!
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 23-11-2006, 22:18
Charming napisał/a:
Pomóż jej w nauce, poprawi oceny i po sprawie.
zgadzam sie.
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
dobry pomysł
ba ja też się o to boje, ale jakoś to dla mnie powodem jeszcze nie jestem do samobójstwa... Mów jej, że jest silna i że da sobie radę w przyszłości, żeby uwierzyła przede wszystkim w siebie... a ile czasu ma takie myśli?
dokładnie, jeśli chodzi tylko o oceny to pomóż jej lub poproś kogoś zeby to zrobił i po sprawie. Przydałoby się też dodać że jest wyjątkowa i bez niej dla Ciebie też wszystko straci sens...
_________________ "Gdy chcesz oczymś zapomnieć oznacza to że nie możesz przestać o tym myśleć"
Sylvia Plath
moze po prostu nie ma odpowiednio zbudowanego systemu wartosci? moze trzeba jej przedstawic jej mozliwosci? babka jest w klopocie egzystencjalnym, mozliwe, ze troche pozniej niz inni. mozliwe, ze powodem jest zbyt opiekuncze wychowanie lub po prostu niewyuczona samodzielnosc. sam musisz z nia pogadac.
_________________ poprzedni opis dotycył dawnej sytuacji politycznej. teraz właściwszy byłby: jak nie sraczka to tarczka...
a moze laska za duzo sie TV na ogladala, widziala w ostatnim czasie kilka samobojstw nastolatkow i tez chce aby cala Polska miala po niej zalobe?! Wkurza mnie ta nowa moda, bo jak to inaczej nazwac?
tudrak napisał/a:
Nie uczy się najgorzej (dobrze też nie), ma dobrych rodziców. Nie docenia tego, co ma. Boi się, że w przyszłości nie znajdzie dobrej pracy przez jej oceny...
No jak pozostanie tylko na obawach, to na pewno tak bedzie... musi sie przylozyc do nauki, Ty mozesz jej pomoc Dziewczyna prawdopodobnie przechodzi okres buntu, mysli, ze ona jest pepkiem swiata, ze jej problemy sa najwieksze i najwazniejsze, a to oczywiscie nie prawda. Nie jestem pewna, ale moze warto by bylo powiedziec jej rodzicom o problemach ich corki. Rodzice czesto nie wiedza co sie tak naprawde dzieje z ich dzieckiem, jesli ono samo tego nie powie. Bo jezeli dziewczyna rzeczywiscie targnie sie na swoje zycie, a Ty bedziesz jedyna osoba ktora wiedziala o tych zamiarach, to jak ktos inny sie o tym dowie, to oprocz poczucia winy bedziesz mogl miec problemy, ze nikomu o tym nie powiedziales. Moze wybiegam za bardzo na przod, ale kto wie co kryje sie w glowie 15- latki ?
_________________ Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 24-11-2006, 10:36
Dominican napisał/a:
moze po prostu nie ma odpowiednio zbudowanego systemu wartosci? moze trzeba jej przedstawic jej mozliwosci? babka jest w klopocie egzystencjalnym, mozliwe, ze troche pozniej niz inni. mozliwe, ze powodem jest zbyt opiekuncze wychowanie lub po prostu niewyuczona samodzielnosc. sam musisz z nia pogadac.
Ty rzuc ta architekture i wybierz sie na pedagogike
btw. racja...
mysle, ze problem moze tkwic w rodzicach i ich wymaganiach...
dziewczyna jakoś nie widzi, ze jej problemy są niczym?
niech któs na nią nawrzeszczy!!
nie chce jej się dup* ruszyć, żeby się trochę pouczyć więc Cię teraz tudrak będzie maltretować jaka to ona biedna.
albo
albo ma jakieś problemy o których nikt nic nie wiem i tylko jako przyktywkę podała te problemy z ocenami.
trzeba z nią pogadać. ale nie w stylu: "ty moje biedne kochanie", tylko kazać jej się wziąć w garść i pomóc jej jeśli jakiś problem (prawdziwy) posiada
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
tudrak- szczerze to się twojej dziewczynie dziwie, ma wszystko o czym każda inna marzy, kochającego ją chłopaka, wspaniałych rodziców, dom.. a o prace niech sie nie martwi jej mąż będzie zarabiał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum