Macie może tak, że bez wysłuchania choćby jednego ze swoich ulubionych kawałków nie możecie wyżyć dnia?? Tzn. chodzi mi o to, że czujecie może czegoś brak, roznosi was...
Ja właśnie tak mam... Budzę się - słucham, wracam ze szkoły- słucham, robie zadania- słucham... Czy to źle?? Czy jest to może rodzaj uzależnienia??
Jaki wpływ na wasze życie wywiera muzyka??
_________________ TY ZA MNIE NIE UMRZESZ, WIĘC NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ!!!
Ostatnio zmieniony przez no1 18-11-2006, 21:28, w całości zmieniany 1 raz
Jak nie mogę posłuchać to sobie sama śpiewam. Zawsze mi coś chodzi po głowie. Czasem się budzę i pierwsze co mi się przypomni to np. "malaga tiki taki i kasztanki dla ciebie i być może dla koleżanki..." i tak cały dzień mi łazi po głowie
Generalnie mam tak, że lubię wiele piosenek i zwykle gdzieś po tydzień, albo 2 tygodnie mogę słuchać jednej w kółko jak mi się spodoba A później przychodzi czas na jakąś inną i tak w kółko. Albo się nakręcę na jakiegoś wykonawcę i słucham go bez przerwy.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
nie mam jednego kawalku bez ktorego nie moge zyc ale czuje potzrebe codzienego sluchania muzy czyli wydaje mi sie ze sie uzaleznilem od muzy
_________________ (...)Czujesz sie teraz jak spadochroniarz
w powietrzu musisz liczyc tylko na siebie
na ziemi jednak występuja przyjaciele(...)Asterix
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 18-11-2006, 22:36
bywa ze gasze rano radio albo kompa jak wychodze do szkoly i cały dzien nuce ostatnia piosenke jaka leciala.
Sa dni kiedy w playliscie mam tylko jeden kawalek, ale rzadko.
Imię: Kuba
Dołączył: 04 Paź 2006 Posty: 199 Skąd: z nieba
Wysłany: 19-11-2006, 08:22
Są gorsze uzależnienia.
_________________ Dziś Pokój Jest Możliwy A Jeśli Pokój Jest Możliwy Pokój Jest Obowiązkiem Jan Paweł II
Nie pytaj świata dokąd zmierza bo niedaj Boże prawdę powie.
Wysłany: 19-11-2006, 18:00 Re: Muzyka - uzależnienie?
no1 napisał/a:
Macie może tak, że bez wysłuchania choćby jednego ze swoich ulubionych kawałków nie możecie wyżyć dnia?? Tzn. chodzi mi o to, że czujecie może czegoś brak, roznosi was...
Ja właśnie tak mam... Budzę się - słucham, wracam ze szkoły- słucham, robie zadania- słucham... Czy to źle?? Czy jest to może rodzaj uzależnienia??
Jaki wpływ na wasze życie wywiera muzyka??
Ja tak mam. I w szkole na przerwach chodze z mp4 w uszach... Ale teraz jest zakaz:/ jak ja to przezyje:/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum