Muzyka jest bardzo ważna w moim życiu. Każdego dnia muszę trochę posłuchać muzyki, ale nie umrę jeśli nie posłucham jakiejś konkretnej dawki. Jest to chyba w granicach rozsądku.
dużo słucham muzyki. bardzo często mam słuchawki na uszach. ale na pewno zdarzyły mi się dni bez muzyki. chociaż może wtedy śpiewałam? bo to też często robię.
_________________ poznam Cię po zapachu snów, po tęsknocie w Twoich oczach, którą gasi widok mój
Kiedyś zastanawiałam się nad tym bez czego najtrudniej byłoby mi wytrzymać....i wyszło mi że to właśnie bez muzyki nie wyobrażam sobie funkcjonowania...i nie chodzi mi tylko o sluchanie jakiegoś konkretnego kawałka czy utworu...często łapię się na tym że doszukuję się we wszystkim rytmu czy muzyki...tak, muzyka zdecydowanie odgrywa znaczącą rolę w moim życiu...jest "nośnikiem" emocji i nie tylko...w pewnym stopniu mogę stwierdzić że jestem od niej uzależniona
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Pewnie że mogłabym żyć bez muzyki. Ale byłoby pewnie nudno ;]
Najczęściej słucham w słuchawkach, bo lubię głośno, a domownikom nie odpowiadają moje gusta.
No chyba, że Niemen, Dżem, albo lata 60.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum