A no ja mialem dosc dziwna z tym sprawe raz mowilem jak rosyjski mafiozo a zaraz potewm piszczalem jak 5-cio latka ktora zobaczyla pajaka a teraz jest normalnie cos pomiedzy no oczywiscie pojawilo sie owlsienie no i ten teges...no facec wiedza
hehe ja miałem to szczęście że przechodziłem 'stopniową' mutacje- głos zmieniał mi się powoli a nie z dnia na dzień- uniknąłem wiec naprzemiennego piszenia i 'powaznego głosu' oraz podobnych sytuacji (charczenie itd ). Tak właściwie to przez to nikt nie zauwazył mojej mutacji oprócz tych osób z którymi rzadko się widuje (co oczywiste), szczerze sam nie pamietam kiedy ją miałem, chyba w 1 lub 2 gimnazjum się definitywnie skończyła
Imię: Karol
Dołączył: 02 Cze 2006 Posty: 23 Skąd: Nysa
Wysłany: 16-06-2006, 21:32
Ja mam fatalne doświadczenia ze swoją mutacją... zaczęło się w 6 klasie podstawówki i tak jeszcze w gimnazjum... Okropnie się śmiano za mnie w szkole to tylko upokorzenia... dobrze to pamiętam... Mój głos jest jedną z przyczyn trzymania do ludzi dystansu i nie lubię go.
_________________ "Musimy dążyć do tego by czegoś dokonać , byśmy nie żyli na próżno, aby na piaskach czasu pozostał nasz ślad."
Imię: Michał
Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 273 Skąd: Tychy
Wysłany: 16-06-2006, 22:42
hehe ja tak od 1 gimnazujm zaczołem .. teraz mam troche porasowany głos , jak to pani z chemi mówi że bucze no ale cuż mutacja to mutacja musze ją przejść
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 16-06-2006, 22:52
Miałem mutację w gim. (chyba pierwsza lub druga klasa) ale nie miałem takiego piskliwego głosu wczasie mutacji jak niektórzy
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
xxxxx22 [Usunięty]
Wysłany: 17-06-2006, 11:37
Wiem, że po mutacji jak rozmawiam z kimś przez telefon to tej 2giej osobie wydaje się że rozmawia z 40 letnim gościem . A tak naprawde wcale nie mam "starego" głosu hehehe
Ja przechodziłem mutację mniej więcej na początku gimnazjum. Pamiętam, że czasem słuchaczom mojego głosu było wesoło, dlatego cieszę się, że mam to za sobą Teraz mam typowo radiowy głosik
Imię: Tullia d'Aragona
Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 1745 Skąd: z bankomatu
Wysłany: 13-03-2007, 16:07
w podstawowce byl koles, ktory przechodzil...
jako jedyny (juz?) w V klasie.
Wszyscy sie z niego smiali, a potem laski szturmem za nim podazaly..
taki sie fajny zrobil. o.
[ Dodano: 13 Mar 2007 04:11 pm ]
tamarka napisał/a:
Ja się cieszę, że my baby nie mamy żądnych mutacji
btw. mamy..
jest rozciagnieta w czasie i niemalze niezauwazalna.
ale glos sie zmienia. oczywiste
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum