No tak też myślałem
A tak w ogole to ciężkie jest życie początkującego forumowicza bo jak ktoś czegoś nie rozumie czy coś tood razu naskakuje, o nic nie pyta
Ciężko mi się przyzwyczaić i też reaguje złością
CZ to jest już sprzęt, może nie tak jak japończyki ale jako pierwszy full to napewno mi mocy nie zabraknie, tylko funduszu brak
Imię: ada
Dołączyła: 23 Paź 2005 Posty: 917 Skąd: ze śmietnika
Wysłany: 02-11-2005, 17:52
nie znam się kompletnie na motorach więc się nie denerwujcie jak coś żle napiszę. Mój kolega świetny crossowiec zginął w sobotę na motorze na trasię crossowej. Może to nie na temat, ale za niego[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
_________________ Gość nie szukaj drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą.
kocham kawasaki ZX7 takie piekne orurowane chromowane zabudowane zrobione bez tycgh reflektorkow na sportowo i do tego zcvarne ..aaaaach ....orgazm >:)
nie znam się kompletnie na motorach więc się nie denerwujcie jak coś żle napiszę. Mój kolega świetny crossowiec zginął w sobotę na motorze na trasię crossowej. Może to nie na temat, ale za niego[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
Przykre, ale swoją drogą to co on zrobił takiego na torze że się zabił? To dość rzadkie zjawisko...
[ Dodano: 13 Lis 2005 12:14 am ]
cicha napisał/a:
kocham kawasaki ZX7 takie piekne orurowane chromowane zabudowane zrobione bez tycgh reflektorkow na sportowo i do tego zcvarne ..aaaaach ....orgazm >:)
Z tego co się orientuję to kawasaki ZX7 to raczej sportowy motocykl, więc orurowanie i chrom raczej nie wchodzi w grę ?
Imię: ada
Dołączyła: 23 Paź 2005 Posty: 917 Skąd: ze śmietnika
Wysłany: 13-11-2005, 10:15
jaacaman napisał/a:
adunia15 napisał/a:
nie znam się kompletnie na motorach więc się nie denerwujcie jak coś żle napiszę. Mój kolega świetny crossowiec zginął w sobotę na motorze na trasię crossowej. Może to nie na temat, ale za niego[*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
Przykre, ale swoją drogą to co on zrobił takiego na torze że się zabił? To dość rzadkie zjawisko...
jakoś zamieliłsię na skoczni i w drzewo
_________________ Gość nie szukaj drogi do szczęścia, to szczęście jest drogą.
Ja mam jednoślady we krwi... Mój dziadek w wieku kilkunastu lat jeździł już jakimś ciężkim motocyklem wojskowym (to był chyba Derat). Motocykle towarzyszą mu do dziś i nie wyobraża sobie życia bez nich. Często z nim przebywam, więc przeszło to też na mnie.
_________________ Nawet papier toaletowy wie, że trzeba się rozwijać!
Kocham motocykle i nie wyobrazam sobie zycia bez tych maszyn narazie nie mam swojego motorku ale powoli zbieram i juz niedlugo robie prawko na A
"Benzyna we krwi, wiatr we włosach "
Cytat:
Jakos mnie nie krecą "scigacze", według mnie jest to porazka , zazwyczaj taki motor kupuja ludzie ktozy kompletnie nie umia jedzic ,albo moja marne doswiadczenie.....
i tu sie nie zgodze - wedlug mnie scigacze kupuja osoby ktore kochaja duza predkosc i kreca je te motory.
Mysle ze swoje umiejetnosci mozna doskonale pozakazac w Stuncie a wiele osob cwiczy stunt wlasnie na scigaczach
A dla mnie jak narazie jest tylko mój cudowny, kochany i jedyny skuter, chociaż nie oszczędzam krosa braciszka i kochanego mini ścigacza (chce ktoś kupić)?
Jak dla mnie śmierć na motorze (nie skuterze) byłaby najprzyjemniejszą.
Aaaa jak ktoś jest ze śląska i ma skuter to gorąco zapraszam na stronke:
www.skutery.slask.pl
Jak dla mnie śmierć na motorze (nie skuterze) byłaby najprzyjemniejszą.
Więc odrzywiaj się zdrowo, nie pij, nie pal, żeby Twoje organy mogły komuś posłużyć ;]
Znak zodiaku:
Didek [Usunięty]
Wysłany: 16-05-2006, 16:56
FiFi napisał/a:
Jak dla mnie śmierć na motorze (nie skuterze) byłaby najprzyjemniejszą
Widzialem takich idiotow we Wloszech i w Szwajcarii, widzialem tez wypadek i uwierz mi, ze nie chcialabys tak umrzec. To jest takie dziecinne gadanie.
W Polsce rzadko widze motocykle, ale we Wloszech wypadki motocyklowe sa bardzo czeste, kierowcy jezdza jak idioci - jezdzilem dziennie po 100 km rowerem, albo skuterem to wiem
Zgadzam sie z Jaacamanem, za duzo widzialem tych mlodocianych szalencow, zeby byc zachwycony 15-20-letnimi ludzmi, ktorzy chwala sie jacy to oni nie sa.
Jak dla mnie śmierć na motorze (nie skuterze) byłaby najprzyjemniejszą.
Ciekawe czy jakby Ci glowe urwalo to tez by to bylo takie przyjemne
Szczególnie, że urwana głowa potrafi przeżyć sama 2 sekundy (cztałem, że odkrył to jakiś gościu w średniowieczu jak eksperymenty z gilotyną robił ;P) Czyli 2 sekundy bólu pozostają dla Ciebie ;P O Twoich bliskich wolę nie myśleć.....
Jak dla mnie śmierć na motorze (nie skuterze) byłaby najprzyjemniejszą.
Ciekawe czy jakby Ci glowe urwalo to tez by to bylo takie przyjemne
Szczególnie, że urwana głowa potrafi przeżyć sama 2 sekundy (cztałem, że odkrył to jakiś gościu w średniowieczu jak eksperymenty z gilotyną robił ;P) Czyli 2 sekundy bólu pozostają dla Ciebie ;P O Twoich bliskich wolę nie myśleć.....
pewnie i tak sie nic nie czuje bo nerwy sa poprzerywane a pozatym jest sie w "lekkim" szoku ...
Okropne, mam nadzieje ze nigdy tak nie zgine...
a tak troche btw. sezon sie dopiero zaczal a juz tak wiele osob zginelo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum