mieszkam na wsi i marze o tym by jak najszybciej się stąd wynieść, bo:
1. ludzie tutaj wszyscy się znają i nie ukryje się nic przed nimi, są strasznie wścibscy
2. ludzie potrafią zatruć życie innym, jak tylko znajdą taką "ofiarę"
3. pełno tutaj wieśniactwa i buractwa. wyobrażacie sobie że siedzicie sobie a obok was przechodzi jaki pijak i sika bezwstydnie?! to obrzydliwe
4. totalny brak rozrywek, niema gdzie wyjść, zaledwie jedna pizzeria na całą wieś na dodatek pełna "buraków"
Jest jeszcze wiele innych argumentów "przeciw" mieszkaniu na wsi... bo ja nie widze żadnych "za"
a co do miast to na pewno jest więcej atrakcji, pełno knajp, kina, kluby, restauracje, kręgielnie, centra handlowe itd., gdzie można wyjść i miło spędzić czas ze znajomymi... bo jeśli chodzi o miasta żadnych "przeciw" nie widze no chyba że syf i to że jest trochę drożej niż we wsiach ale to da się przeżyć
_________________ kleksu,
a czym sobie na to zasłużyłam ?
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8557
Wysłany: 11-07-2007, 18:28
Przeciwko wsi i małym miasteczkom:
- wszędzie daleko, problemy z dojazdem
- jak się chce iść na większe zakupy to trzeba jechać do większego miasta
- mało rozrywki
- jednak nadal jest wiejska mentalność i zecie wg wyznaczonych norm
- wścibstwo
Przeciw dużym miastom:
- silnie zanieczyszczone powietrze
- hałas
- często nawet sąsiad sąsiada nie zna i nie mówią sobie chodź by "dzień dobry"
- brak takiej swobody mieszkania (bo jednak w bloku nie jest tak komfortowo jak w domku jednorodzinnym z ogródkiem)
- jest problem jeśli chodzi o posiadanie zwierząt
Imię: Anka
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Mar 2006 Posty: 1382 Skąd: z nieba.. :)
Wysłany: 11-07-2007, 18:42
cała_ona:D napisał/a:
bo ja nie widze żadnych "za"
Ojj siostro to źle z Tobą . Ja mieszkam na wsi /choć należę administracyjnie pod miasto/ i widzę pewne plusy.
NP.
Wieś -> spokój i cisza.. nie to co w mieście (huk i hałas!)
Spokój jest jak lek na całe zło...
Ojj siostro to źle z Tobą . Ja mieszkam na wsi /choć należę administracyjnie pod miasto/ i widzę pewne plusy.
NP.
Wieś -> spokój i cisza.. nie to co w mieście (huk i hałas!)
Spokój jest jak lek na całe zło...
czasem jest za cicho i za spokojnie, co również mnie przeraża... dlatego wole huk i hałas, przynajmniej coś się dzieje
_________________ kleksu,
a czym sobie na to zasłużyłam ?
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8557
Wysłany: 11-07-2007, 23:16
cała_ona:D widze ze mamy podobne podejście do mieszkania w mieście i obydwie za wszelką cenę chcemy tam mieszkać.
Tylko pamiętaj ze często zachwyca to co nieznajome, a dopiero później okazuje się jak jest naprawdę i że wcale nie jest tak cudownie.
Są plusy i minusy jak i dla miasta tak i dla wsi.
Miasto dostarcza więcej rozrywki.
Wieś jest spokojna i koi ludzi nerwowych. Można wiele wyliczać, czyli dobrze jest być jedną nogą na wsi a drugą w mieście.
_________________ Niestety, rzadko koło zdarzeń obraca siła naszych marzeń.
Jan Izydor Sztaudynger
totalny brak rozrywek, niema gdzie wyjść, zaledwie jedna pizzeria na całą wieś na dodatek pełna "buraków"
heh smieszne to troszke.. sa rozne miejscowosci nie wszedzie jest pelno"burakow"..
ja mieszkam na wsi i u mnie tez wszyscy sie znaja i wiedza o sobie wszystko..prawie wszystko i jest nam z tym dobrze. zawsze mozemy liczyc na sasiadow oni zawsze wyciagaja pomocna dlon..tak jest u mnie.. Po za tym nigdy nie przeniosla bym sie chyba do miasta..nie moge przewidziec przyszlosci no ale jednak nie chciala bym..
wies koi ludzi nerwowych tak jak ktos wczesniej napisal to swieta prawda... uwierzcie ze fajnie jest czasem pojsc z psem na spacer wieczorem do lasu czy nad rzeke.. usiasc na wzgorzu i ogladac gory.. uwielbiam to... albo polozyc sie na lace i ogladac gwiazdy w srodku nocy czujac zapach kwitnacych sadow..
_________________ ZAKOCHANA.
ZAKOCHANA PO USZY.
ZAKOCHANA PO USZY I CZUBEK GŁOWY.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 8557
Wysłany: 12-07-2007, 15:12
diva-licious napisał/a:
uwierzcie ze fajnie jest czasem pojsc z psem na spacer wieczorem do lasu czy nad rzeke.. usiasc na wzgorzu i ogladac gory.. uwielbiam to... albo polozyc sie na lace i ogladac gwiazdy w srodku nocy czujac zapach kwitnacych sadow..
Ale takie rzeczy trzeba lubić.
Ogólnie to jednym bardziej odpowiada życie w mieście, a innym na wsi, więc chociażby wymienić tu tysiąc argumentów np za wsią to niektórych i tak się nie przekona, bo to nie dla nich.
mieszkam na wsi i tego czego mi brakuje to kolegów, przyjaciół, a nie ża masz 4 kolegów i nikogo więcej z swoim wieku
każdy zajęty czymś nie mają czasu na życie towarzyskie bo albo jadą do dziewczyny lub są zmęczeni, po za tym ja jestem mało towarzyski i nie zawsze mi się chce gdzieś wyskoczyć, a to zraża moich kolegów i już nie dzwonią do mnie żeby gdzieś wyskoczyć
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3428 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 15-07-2007, 18:48
Mieszkam w małym mieście. Każdy każdego zna. Ploty rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Młodzież nie ma co robić wieczorami, prócz szlajania się po mieście, bo w domu nie chcą siedzieć.
Kiedy jestem w dużym mieście i wsiadam do metra, czy autobusu, Boże jak mi się podoba ta obojętnośc tych wszystkich ludzi... na to co dzieje się dookoła nich. Nikt się nie przejmuj tym, co pomyślą o nim, ani jak wygląda. A u mnie nie daj Panie ktoś się wyróznia to kosmos. Zjechany jest na maxa... ;/
mieszkam w nowoczesnej wsi oddalonej o 4 km od prawie 50 tys. miasta. swoje miejsce zamieszkania uważam za straszne zad*pie. tu nawet nie mam z kim pogadać, bo większość sąsiadów to dorośli z małymi dziećmi. jest tu jeden sklep, do którego i tak nie chodzę, bo nawet Nutelli nie ma. jedyne plusy to to, że mam duży ogród i nikt mnie w nim nie widzi. mieszkam tu od 19 lat i rzygam już tą ciszą i spokojem. gdyby tu chociaż miejskie autobusy dojeżdżały to miałabym ułatwiony kontakt ze znajomymi. teraz jest lepiej bo mam prawo jazdy i nie jestem tak uzależniona od rodziców.
jeśli dostanę się na stuia to będę mieszkać w mieście- wtedy porównam, może dojdę do wniosków, że moja znienawidzona wieś nie jest taka zła?
ja mialam mozliwosc porownania tych dwoch miejsc. Obecnie mieszkam na wsi i po prostu marze, zeby sie stad WYDOSTAC!! Nienawidze tego miejsca, ludzie sa przeokropni, zawistni i wymyslaja niestworzone rzeczy na tem osob, ktorych w ogole nie znaja Poza tym wszedzie jest daleko, mam ogromny problem z dojazdem. Mam ta nieprzyjemnosc jezdzic PKSami, trudno mi dopasowac autobusy jesli jestem umowiona na konkretna godzine nie mowiac juz o wakacjach i co najgorsze weekendach, kiedy jezdzi ich bardzo malo! Jest problem nawet z zakupami, po wiekszosc rzeczy trzeba jezdzic do miasta lub do sasiedniej wsi (ktora jest juz troszke wieksza od mojej)- zenada az wstyd sie przyznac. W miescie natomistas wszedzie jest blisko, autobusy jezdza czesto, jesli nie one zawsze sa tramwaje. Sklepy, apteki i przychodnie (tego rowniez nie posiadamy),kioski, kino, jakis bar (a nie zulernia) to wszystko w miescie jest na miejscu! Jesli ktos twierdzi, ze na wsi mozna wypoczac, to ja sie z checia zamienie, ja sobie moge poodpoczywac w miescie.
_________________ Kiedyś ktoś Cię opuści- uświadom to sobie, bądź na to gotowy, mniej boli...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum