Zamieszczałam Gabi w temacie o szybkim czytaniu link do strony o mnemotechnikach...one pomagają kojarzyć na pewno...ale czy pomogą nauczyć się czegoś szybko...nie wiem zajrzyj tam a jeśli nic nie wyda się przydatnego to będziemy myśleć dalej...osobiście za bardzo nie mam wypróbowanej metody na szybką naukę bo nie umiem działać efektywnie w warunkach "stresowych", więc sama od siebie raczej nic Ci nie podpowiem.
jeszcze raz zamieszczam link ten co przy temacie o szybkim czytaniu...może ktoś z tego coś dla siebie pożytecznego wyciągnie albo zainspiruje do dalszych poszukiwań
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Ostatnio zmieniony przez Elektroniczna 17-11-2007, 22:15, w całości zmieniany 1 raz
Z tego co czytałam i ciut się orientuję to sporo zależy od umiejętnie sporządzonych notatek. Wypróbowałam mapę myśli (w wikipedii trochę o tym napisano: http://209.85.135.104/sea...lient=firefox-a ) i jestem w miarę zadowolona. Nie próbowałam co prawda stworzyć mapy myśli dla dużej ilości materiału, więc nie wiem jak to wtedy wygląda. Zwykle staram się to trochę rozbić. Zamiast pisać "król" rysuję pomarańczową koronę, zamiast nazwy państwa rysuję flagę etc.
Ważne są kolory, podkreślenia etc, jeśli ktoś łatwo zapamiętuje wzrokowo.
Poszperałam też w materiałach, które mam w domu i znalazłam opis łańcucha zdarzeń. Niestety w necie na szybko na nic ciekawego na ten temat nie natrafiłam. Tutaj też można rozrysować, zrobić jakieś obrazki etc. i łatwiej jest zapamiętać.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Imię: Marta
Wiek: 17 Dołączyła: 12 Sie 2007 Posty: 547
Wysłany: 17-11-2007, 22:31
Ja słyszałam że dobrze jest się uczyć jakby "do kogoś"
jeśli ma sie jakies zwierzątko czy coś..
można mu opowiadać coś typu czy wiesz, że..
może brzmi to śmiesznie, ale chyba działa xD
_________________ Nie chcę cię częstować śmiercią życie piękniejsze jest niż śmierć.
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8743 Skąd: Kraków
Wysłany: 17-11-2007, 22:38
Elektroniczna napisał/a:
one pomagają kojarzyć na pewno...ale czy pomogą nauczyć się czegoś szybko...
Dzięęęęęki, Elektro. Zawsze to jakaś pomoc- o wszystkich metodach słyszałam, nie wiem jednak czy da się je zastosować do nauki historii, gdzie wszystkie fakty są konkretne i nie zawsze z a) wynika b) , bo czasem c) i d). Obawiam się że jest to taka nauka, gdzie większość trzeba wryć na pamięć.
Chyba jestem słuchowcem- ale ciężko jest czytać na głos jakieś 300 stron notatek.
Jeśli na marginesie obok tekstu napiszę jego skrót, jest mi łatwiej- ale jeśli na osobnej kartce- nie wiem z tego skrótu prawie nic.
cattivo napisał/a:
Ja słyszałam że dobrze jest się uczyć jakby "do kogoś"
jeśli ma sie jakies zwierzątko czy coś..
Dobre- muszę na poważnie pomyśleć o kocie.
A może oprócz zwiększonej ilości nauki, jakaś dieta na lepszą pamięć?
Bilobil?
Sama nie wiem.
Ja sobie historię rozrysowuję na mapach myśli właśnie
Ja łykałam takie coś: "Lecitin 1300 Forte" czy coś w ten deseń. Muszę przyznać, że jak sobie wzięłam z rana to i vigor to bardziej się koncentrowałam w szkole.
Plusssz Active - koncentracja i pamięć, też może być pomocny.
A jak jesteś zdesperowana to tussipect. Moja koleżanka jak weźmie 3-4 to trochę się telepie, ale siedzi całą noc i daje radę.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Też mi się wydaje że jeśli chodzi o historię to mapy myśli są dobrą rzeczą...tylko najpierw trzeba w sobie wyrobić umiejętność ich tworzenia tak żeby nie były "przeładowane" treścią.
Co do diety to osobiście nigdy nie brałam żadnych tabletek typu Plusssz, bo trochę w to nie wierzę...to tak samo jak z tymi magnezami czy innymi witaminami do rozpuszczenia w wodzie....no ale grunt to uwierzyć a wtedy wszystko działa
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Z plussszem to faktycznie bardziej sobie wmawiałam, że działa. Ale dobrze mi to wmawianie robiło jak siedziałam na czymś w nocy.
A te tabletki na pamięć + witaminy, to serio czułam poprawę. I teraz jak nie biorę to też czuję różnicę.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
co do diety to osobiście nigdy nie brałam żadnych tabletek typu Plusssz, bo trochę w to nie wierzę
W plusssz wierzyć nie musisz, w kofeine jednak powinnaś - wspomaga koncentrację, usuwa zmęczenie etc. Jednym słowem pomaga.
Mapy myśli, układanie historyjek itp są naprawdę zaj*****e nieskuteczne, gdy się zbytnio do nich przykłada i próbuje "tłumaczyć" nasz standardowy sposób nauki na coś innego. Trzeba zmienić sposób zapamiętywania, kojarzenia faktów.
Jak ktoś niespecjalnie rozumie co mam na myśli, niech przypomni sobie swoje pierwsze kroki w nauce obcego języka. Póki zastanawiamy się co powiedzieć, myślimy po polsku po czym zastanawiamy się jak to przetłumaczyć, komunikacja jest bardzo nieefektywna.
W moim zamiarze nie leży krytykowanie technik mnemonicznych, ostrzegam jedynie iż może minąć trochę czasu, aż taki sposób nauki zaskoczy i zacznie stawać się efektywny.
Od siebie mogę dodać iż najefektywniejsze jest wykorzystywanie wszystkich systemów reprezentacji - wzrokowego, słuchowego i kinestetycznego. Im bardziej złożone i kompletne jest wyobrażenie tym prościej je sobie przypomnieć. Wariactwem może wydawać się odgrywanie w swojej głowie jakiegoś scenariusza tylko po to by zapamiętać iż 12 czerwca 1867r powstało cesarstwo Austro-Węgier - kwestia przyzwyczajenia.
co do diety to osobiście nigdy nie brałam żadnych tabletek typu Plusssz, bo trochę w to nie wierzę
W plusssz wierzyć nie musisz, w kofeine jednak powinnaś - wspomaga koncentrację, usuwa zmęczenie etc. Jednym słowem pomaga.
Source ja nie twierdzę że te środki nie zawierają śladowych ilości substancji które jakoś na człowieka wpływają...hehe w kofeinę wierzę, ale nie przeceniałabym jej zasług w tego typu tabletkach gdzie jest jej niewiele.
Source napisał/a:
W moim zamiarze nie leży krytykowanie technik mnemonicznych, ostrzegam jedynie iż może minąć trochę czasu, aż taki sposób nauki zaskoczy i zacznie stawać się efektywny.
Nie no jasne...nie należy się łudzić że ludzie przyzwyczajeni do liniowego prowadzenia notatek od razu przerzucą się na mapy myśli czy inne alternatywne sposoby prowadzenia notatek.
Source napisał/a:
Od siebie mogę dodać iż najefektywniejsze jest wykorzystywanie wszystkich systemów reprezentacji - wzrokowego, słuchowego i kinestetycznego. Im bardziej złożone i kompletne jest wyobrażenie tym prościej je sobie przypomnieć. Wariactwem może wydawać się odgrywanie w swojej głowie jakiegoś scenariusza tylko po to by zapamiętać iż 12 czerwca 1867r powstało cesarstwo Austro-Węgier - kwestia przyzwyczajenia.
Z tym łączeniem systemów reprezentacji jak najbardziej się zgadzam i pod tym podpisuję...a co do tego scenariusza do daty może to i przekoloryzowałeś i wydaje się to wariactwem ale jeśli jest skuteczne...ludzie dopuszczają się różnych "wariactw" żeby zapamiętywać ważne dla siebie rzeczy i fakty
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Mój brat w gimnazjum nie umiał się nauczyć wzorów z fizyki. Za cholerę nie umiał ich zapamiętać. I tata znalazł sposób.
Np. v=s/t, tylko jak się zapisze przy pomocy poziomej kreski ułamkowej, zapamiętał dzięki historyjce: Vielki Sęp goni Traktorzystę. Jak sobie wyobraził sępa na górze, a traktorzystę na dole to zapamiętał.
Hy.
_________________ "Taka już jest niewiasta, lubieżności pełna. I w chuci nienasycona. Jak świat światem, tak było i tak będzie in saecula saeculorum."
Mój brat w gimnazjum nie umiał się nauczyć wzorów z fizyki. Za cholerę nie umiał ich zapamiętać. I tata znalazł sposób.
Np. v=s/t, tylko jak się zapisze przy pomocy poziomej kreski ułamkowej, zapamiętał dzięki historyjce: Vielki Sęp goni Traktorzystę. Jak sobie wyobraził sępa na górze, a traktorzystę na dole to zapamiętał.
Hy.
Hehe to jest tak "abstrakcyjne", że chyba też to od dziś będę pamiętała ...często jest tak, że dzięki takim rzeczom zapamiętujemy coś na bardzo długi czas...a chyba o to chodzi w efektywnej nauce (i tak wiem że zaraz znajdzie się ktoś kto mi powie, że nie wystarczy tylko wiedzieć ale też i umieć wykorzystać ale nigdy nie wiadomo kiedy będzie można wykorzystać więc lepiej pamiętać długo niż typowe dla większości uczących się 3xZ), żeby wiedza pozostała w głowie jak najdłużej
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum