Wysłany: 14-07-2007, 23:41 Matura pisemna a mądrość?
Miałem z języka polskiego na koniec 3 klasy LO ocenę: 2, Matura: 84% z pisemnej, reszta powyżej 70%. Większość z mojej klasy miała 50% mało kto przekroczył 65%.
Zastanawiam się czy po prostu zajebisty jestem czy po prostu nadaje na tych samych falach co kolesie którzy układali zadania w tej pisemnej maturze. Jak myślicie?
Myslę, że jesteś leniwy i nie chciało Ci się uczyć, stąd ta 2 z polskiego.
I, że gdybyś nie był kumaty i w jakis sposób inteligentny to nie zdobyłbyś tych 84% z matury z polskiego.
Imię: Agnieszka
Dołączyła: 27 Sie 2005 Posty: 9547
Wysłany: 15-07-2007, 14:23
Może po prostu przypasował ci temat na maturze. Oceny końcoworoczne też nigdy nie są dobrym wymiernikiem wiedzy, bo np niektórzy nauczyciele trzymają bardzo wysoki poziom, a inni go skutecznie obniżają.
Wysłany: 15-07-2007, 14:49 Re: Matura pisemna a mądrość?
powerbass napisał/a:
Miałem z języka polskiego na koniec 3 klasy LO ocenę: 2, Matura: 84% z pisemnej, reszta powyżej 70%. Większość z mojej klasy miała 50% mało kto przekroczył 65%.
Zastanawiam się czy po prostu z******* jestem czy po prostu nadaje na tych samych falach co kolesie którzy układali zadania w tej pisemnej maturze. Jak myślicie?
consesnus w liceum nie jest dobrym sposobem na podwyzszanie swojej samooceny i uznawanie sie za "gjeniusza" prawie..
Ja na maturze mialam 4 bez uczenia sie i daaaaleko mi do stwierdzenia, ze jestem taaaaka madra... ucze sie nadal i jestem zdania, ze do madrosci jeszxcze mi brakuje...
Matura nie jest wyznacznikiem madrosci. Bo wiedza nie rowna sie madrosc. Madrosc jest wtedy gdy wiedze umie sie wykorzystac..
Dlatego jestem zdania, ze te kujony co to mialy piatki na maturze sa w gruncie rzeczy glupie..
na starej może wymagają wiedzy, ale nowa matura to też myślenie
Prawie, ze obrazasz tych co zdawali stara mature.
wybacz, ale w porownaniu ze staa matura to najgorsze co macie to system oceniania. Nie zdawales starej matury wiec nie wiesz nawet jak wygladala, nie wiesz czy nie obejmowala wiekszej rozpietosci myslenia niz nowa.. a przede wszytskim.. Stara matura nie byla testem...
Byla umiejtnoscia wykorzystania wiedzy.
Na przyszlosc nie wypowiadaj sie na tematy ktorych dobrze nie znasz...
Rozumiem, że chciałeś poświecić mądrością... Nie wyszło...
Wielokropek za "Nie wyszło" jest już w pewnym sensie nadużyciem. Kropka znacznie mocniej zaakcentowałaby charaktery prześmiewczy tego zdania. Można nawet powiedzieć, że byłaby to taka wisienka na torcie - a teraz to jakiś zakalec jest
powerbass napisał/a:
Zastanawiam się czy po prostu z******* jestem czy po prostu
Imię: ~EveLinaaa~
Wiek: 18 Dołączyła: 09 Mar 2006 Posty: 3483 Skąd: z Holiłudu
Wysłany: 15-07-2007, 17:05
Powiem tak:
Wieszość "logicznego myślenia", no i trochę wiedzy.
Jeśli chodzi o zadania zamknięte, to normalna, dość inteligentna osoba, poradzi sobie z tym. Dlatego bo niektórzy bardzo wybitni doszukuja się niewiadomo czego w tych pytaniach, jakiś chwytów itd. Zresztą nawet z napisaniem pracy moga mieć problem. Bo ktoś taki nie myśli schematycznie. Tylko interpretuje to na swój inny, wyjątkowy sposób. Na maturze wszytsko jest pod klucz.
Przeciętnie ucząca się osoba, powinna zdać mature. Nie mówie, że bedzie miała jakiś bardzo dobry wynik. Ale zda.
Mówie tutaj głownie o języku polskim, bo np. na historii, matematyce, fizyce czy chemii, wątpie żeby logiczne myślenie Ci pomogło, skoro nie masz podstawowej wiedzy.
Przypuśćmy, że masz zadanie z matematyki. Najpier musisz dojść do pewnych rzeczy (opierając je na wiedzy matematycznej), później RACHUNKI. Czyli bez wiedzy, bez znajomości podstawowych działań nie zrobisz nic.
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 15-07-2007, 17:53
Ja nie uważam jak to "ładnie" określiłeś, że jestem zaj..... mimo to, że zdałem maturę ustną na 85%, a tylko 3 razy opowiedziałem swoją prezentację (dzień przed maturą) młodszej siostrze.
A kujony, które ryły godzinami na pamięć kartki A4 dostały po ok. 60-70%.
Natomiast pisemną zdałem na 46% - z góry wiedziałem, że mi kiepsko poszło ponieważ pisałem wypracowanie z książki, której nigdy nie czytałem i nie wiedziałem o czym jest.
Szczerze, to sporadycznie czytałem lektury. Wolę spędzić czas nad tekstami P.Coelho. J.L. Wiśniewskiego czy D.Browna.
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum