Wysłany: 14-04-2008, 20:12 Maseczki - naturalny sposób na piękno
Nie zawierają sztucznych barwników ani konserwantów, są łatwe w przygotowaniu, tanie i skuteczne. Mają jeszcze jedną zaletę: można je nakładać na każdą część ciała.
Używacie jakiś maseczek do twarzy?
Robiecie same czy kupujecie?
Co polecacie?
_________________ Pewnej nocy księżyc, widząc jej samotność, zapytał:
- Nie męczy Cię to czekanie?
- Trochę. Ale nie mogę się poddać...
Ostatnio zmieniony przez kamasutra 14-04-2008, 20:15, w całości zmieniany 1 raz
Używacie jakiś maseczek do twarzy?
Robiecie same czy kupujecie?
Co polecacie?
Nie bardzo mogę. Mam cerę wrażliwą i maseczki bądź żele do mycia twarzy powodują u mnie podrażnienia. Przez to na noc walę pełno kremu nawilżającego na twarz -.- Mogłabym sama robić maseczki, ale niestety jestem leniwa i wolę gotowe
_________________ czytaj mnie ukradkiem.
Ostatnio zmieniony przez Darn 14-04-2008, 20:51, w całości zmieniany 1 raz
Oglądałam jakiś program o maseczkach i kobiety prowadzące go raczej negatywnie podchodziły do takich maseczek, które każdy mógłby sobie zrobić sam czyli powiedzmy pokrojenie ogórka i położenie sobie jego plasterków na twarz (bo rozumiem, że m.in. takie coś traktujesz jako maseczki przygotowane samodzielnie)...często warzywa które się kupuje zawierają szkodliwe pierwiastki, które mogą tak naprawdę bardziej skórze zaszkodzić niż pomóc...trochę się z tym zgadzam i bardziej byłabym skłonna kupić sobie gotową saszetkę z jakąś maseczką niż sama ją robić...tak czy inaczej maseczek rzadko używam.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Wiek: 20 Dołączyła: 29 Sty 2006 Posty: 8889 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-04-2008, 22:18
Nie lubię maseczek, kupnej, bazyliowej używam rzadko, bo jak już używam, to pachnę jak bazylia.
Poza tym skóra strasznie mi się po niej błyszczy i nie wiem, czy to objaw dobrego oczyszczenia, czy jeszcze czegoś.
Peeling do twarzy jest dla mnie skuteczniejszy- łuszczę się często sama z natury, więc peeling, zwłaszcza gruboziarnisty, mi w tym pomaga.
O, zdecydowanie. Również w miejsce maseczki sto razy bardziej wolę peeling.
_________________ "...we mgłę go wyprawiłam/ w deszcz co na rzęsach przysiadł/ samobójczymi kroplami/ żeby opaść i zniknąć/ wsiąknąć cieczą zieloną/ w spragnione ciało trawy/stoję niezmiernie sama/na nagiej obcej ziemi..."
Imię: Aneta
Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 1026 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 27-04-2008, 16:03
Używam raz na tydzien/2 tygodnie. Przeciw pryszczom. Muszę przyznać, że mi pomaga. Skóra się mniej błyszczy i jest delikatniejsza. Oczywiście kupne.
Maseczki są naprawdę bardzo dobre, tylko trzeba odpowiednio dobrać do rodzaju skóry.
_________________ "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć".
Za ukochaną, przyszłą ojczyznę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum