szokuje a zarazem drazni mnie widok idacego 12, 13 latka z fajka, kiwajacego sie na boki, mysli sobie pewnie taki, ze jest wielkim kozakiem, a tym czasem budzi we mnie załość ;] Z piciem jest podobnie nastolatki jak dostana w swoje lapska alkohol to nie puszcza puki nie padna, nie znaja umiaru, mysla, ze jak pija to sa fajni. Bledne myslenie.
Nie można tego wszystkiego wpakować do jednego worka. Te głupie wybory w życiu są czasem winą rodziców.. Przecież często (baardzo często) taki dzieciak wychowuje się w rodzinie, w której wszyscy piją odkąd pamięta.. Matka, ojciec, starsze rodzeństwo.. Jak patrzy się na to wszystko, to marne szanse, że wyciągnie z tego porządne wnioski i zapewni sobie lepsze życie niż oni. Raczej pójdzie w ich ślady.. Nie zapominajmy, że szkoła nas wychowuje, ale największym autorytetem są rodzice.. Oczywiście do czasu, ale taki dzieciak sam jeszcze nie dojdzie do tego co jest złe.
Ostatnio zmieniony przez Koff 15-02-2007, 09:32, w całości zmieniany 1 raz
Przecież często (baardzo często) taki dzieciak wychowuje się w rodzinie, w której wszyscy piją odkąd pamięta
jak mnie denerwuje takie gadanie, on/ona pije bo jego rodzice robili to samo sratatata, w większości przypadków jest tak że osoby młode (chodzi mi tu o nastolatki) piją z własnej przyczyny,ochoty, rodzice,wychowanie nie ma w tym momencie nic do rzeczy, znam kupę takich osób rodzice na stanowiskch, niczego im nie brakuje,wychowanie perfect a mimo to chleją przy każdej możliwej okazji, nie zwalajmy wszystkiego na rodziców bo oni często nawet nie wiedzą co robią ich pociechy
[ Dodano: 15 Lut 2007 12:19 pm ]
Koff napisał/a:
Przecież często (baardzo często) taki dzieciak wychowuje się w rodzinie, w której wszyscy piją odkąd pamięta
jak mnie denerwuje takie gadanie, on/ona pije bo jego rodzice robili to samo sratatata, w większości przypadków jest tak że osoby młode (chodzi mi tu o nastolatki) piją z własnej przyczyny,ochoty, rodzice,wychowanie nie ma w tym momencie nic do rzeczy, znam kupę takich osób rodzice na stanowiskch, niczego im nie brakuje,wychowanie perfect a mimo to chleją przy każdej możliwej okazji, nie zwalajmy wszystkiego na rodziców bo oni często nawet nie wiedzą co robią ich pociechy.
_________________ Nie zapomnij skąd wyrosły Ci nogi.
ja znam osobiście kilka przypadków gdzie rodzice pili a potem dzieci tez..
są takie przypadki , ale trzeba przyznać że jest mniej przypadków kiedy alkoholizm rodziców "udzielił" się i dzieciom, niż przypadków , w których ta choroba nie ma nic wspólnego z tym że nastolatki piją
_________________ Nie zapomnij skąd wyrosły Ci nogi.
no to fakt, wiadomo że większe szanse na wpadnięcie w alkoholizm mają osoby widzące libacje alkoholowe "nacodzień" niż inne, ale nie jest to przesądzone
[ Dodano: 15 Lut 2007 01:09 pm ]
vievia napisał/a:
Oczywiście piurko, zgadzam się z Tobą.
miło mi
vievia napisał/a:
No ale różnie to w życiu bywa
no to fakt, wiadomo że większe szanse na wpadnięcie w alkoholizm mają osoby widzące libacje alkoholowe "nacodzień" niż inne, ale nie jest to przesądzone.
_________________ Nie zapomnij skąd wyrosły Ci nogi.
znam kupę takich osób rodzice na stanowiskch, niczego im nie brakuje,wychowanie perfect a mimo to chleją przy każdej możliwej okazji,
A ja znam kupę osób gdzie jest sytuacja o której wspominałam wcześniej, zresztą w mojej okolicy tak właśnie jest i trudno..
piurko napisał/a:
jak mnie denerwuje takie gadanie, on/ona pije bo jego rodzice robili to samo sratatata
powiedziałam, że często tak jest.. nie że zawsze. Oczywiście, że masz rację, ale chciałam po prostu dać też inny powód dlaczego gówniarze piją. A to jest powód. Prawdziwy
no to fakt, wiadomo że większe szanse na wpadnięcie w alkoholizm mają osoby widzące libacje alkoholowe "nacodzień" niż inne, ale nie jest to przesądzone.
widziec a brac w nich udzial to co innego.. a pozatym alkohol musi smakowac.. jak ci nie smakuje (nie wchodzi) to zadne libacje nie sa w stanie wpędzic cie w alkoholizm.. nie wszystkie libacje alkoholowe są...złe. banda wyrostków która chleje bo nie ma nic innego do roboty inaczej chyba nie moze skonczyc niz na ulicy ciagnac bełty.. ale banda uczniow ktora chce sie nachlac w kupie po beznadziejnym tygodniu ... nie koniecznie
_________________ Ain't no sunshine when she's gone..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum