Ja nie wyobrażam sobie żebym mogła spędzić resztę życia z kimś innym niż mój obecny chłopak. Jesteśmy razem od roku i wiem, ze to on jest tym jedynym mężczyzną w moim życiu. Bardzo się kochamy i chcemy już zawsze być razem. To trochę dziwne uczucie już dziś wiedzieć z kim spędzi się resztę życia (mam 19 lat). Ale cieszę się, że tak szybko spotkałam faceta mojego życia, moją jedyną, prawdziwą miłość. Niektórzy czekają na nią wiele lat a mnie się poszczęściło:)
_________________ Dzieląc się myślami dzielimy sie swoją osobowością...
Imię: P jak Poison
Wiek: 22 Dołączył: 19 Sty 2005 Posty: 1407
Wysłany: 18-07-2007, 21:31
Peggy Sue napisał/a:
Butterfly:) napisał/a:
Ja nie wyobrażam sobie żebym mogła spędzić resztę życia z kimś innym niż mój obecny chłopak.
skad wiesz, ze to wlasnie ten? Co daje Ci ta pewnosc?
To się po prostu czuje.
Tak samo uważam jak Butterfly
_________________
"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, aby przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej": Paulo Coelho
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Lip 2007 Posty: 3271
Wysłany: 20-07-2007, 16:09
O jejku... Jasiu. Jasiu jest osobą, z którą pragnę spędzić resztę życia
Poznaliśmy się na forum o muzyce elektronicznej. Od początku towarzyszyły nam zaskakujące zbiegi okoliczności. W końcu napisałam do niego na Gadu. Okazało się, że miał mnie już na liście, ale wstydził się napisać Rozumieliśmy się we wszystkim doskonale i powstała między nami niesamowita magia. Nie zapomnę tego uczucia, gdy wysłał mi swoje zdjęcie i gdy je otwierałam... Nie wiedziałam jednak, czy on do mnie czuje to, co ja do niego. Pewnego dnia kupiłam sobie soczek Tymbark i tak w sumie dla zabawy, czy poprawy humory powiedziałam sobie, że napis, który będzie pod kapslem uznam za wróżbę - czy coś z naszej znajomości wyniknie, czy nie! Napis... napis brzmiał "JEST PIĘKNIE, ALE MOŻE BYĆ CUDNIE". Ucieszyłam się tak bardzo, mimo, że przecież to był tylko napis na kapslu, a ja nigdy nie odważyłabym się wyznać swoich uczuć przez Internet mężczyźnie, którego w życiu nie widziałam na oczy i który jest ode mnie dziesięć lat starszy! Mieliśmy się jednak spotkać w wakacje parę miesięcy później. On chciał przyjechać do mnie nad morze. Wtedy chciałam w jakiś sposób mu pokazać, że jest dla mnie niezwykły... Jednak już cztery dni po kapslu (był to piątek 13-tego, dlatego wcale nie uważam, że to pechowa data!) on NAGLE wysłał mi SMS-a z zapytaniem "jak ja to robię, że mam taką Magię i Moc w sobie i że w ten sposób działam na niego?". Poczułam wtedy się naprawdę cudownie i dwa dni później spośród naszych coraz bardziej czułych rozmów wyłoniły się słowa "KOCHAM CIĘ". Zaskoczyło mnie to jak prędko wszystko się wydarzyło... Było to w styczniu, a spotkaliśmy się dopiero w długi weekend majowy po raz pierwszy i od tego czasu spędzamy ze sobą każdy możliwy wolny czas, a już wkrótce zamieszkamy Razem. Jesteśmy ze sobą półtora roku... czyli jeszcze tylko 48,5 roku do pięćdziesiątej rocznicy...
Nie zdawałam sobie sprawy, że można być tak szczęśliwym na ziemi.
Również pośród wszystkich tych stereotypów, że mężczyzna jest niewierny, że ogląda się za kobietami, że nie potrafi okazywać uczuć, że nie umie rozmawiać z kobietą itd. zaskoczeniem było dla mnie, że Janek jest zupełnie inny... zupełnie. On jest tak jakby z innego, lepszego świata i doprawdy nie wiem czym sobie na tak niezwykłego mężczyznę zasłużyłam...
_________________ Żyć, błądzić, padać, triumfować, odtwarzać życie z życia!
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 22-07-2007, 10:46
mam,
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Imię: Wooof
Wiek: 20 Dołączył: 07 Lip 2006 Posty: 2019 Skąd: z okolicy
Wysłany: 22-07-2007, 10:56
Majonez napisał/a:
mam,
nie przedrzezniaj mnie
_________________ Witam w rzeczywistości...
KOCHAM OLEŃKE :-*
Nie dbam o wasz szacunek...
Misja zyciowa: ignorowac prowokatorow i ludzi pustych, bo oni i tak zgina z wlasna glupota.
Synthasy, no to świetnie Ja też mam taką osobę. I wiem że z nim mogłabym sp0ędzić całe życie, ale niestety życie jest pełne niespodzianek... nie zawsze pozytywnych...
ja też mam i co? jest tak jak mówi fala~14, życie jest pelne niespodzianek, nie zawsze pozytywnych. Teraz jest pieknie ładnie, a wszystko w jednej chwili może przewrócić się do gory nogami. W tej chwili też uważam, że znalazłam już osobę, z ktorą chce spędzić resztę życia, ale co będzie to nie wiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum